Przetestowałam 3 kosmetyki marki D'ALCHÉMY - jak się sprawdziły i czy są warte swojej ceny?

Przetestowałam 3 kosmetyki marki D'ALCHÉMY - jak się sprawdziły i czy są warte swojej ceny?

Czy znacie markę kosmetyczną D'ALCHÉMY? W tym wpisie chciałabym Wam ją troszeczkę przybliżyć. Jakiś czas temu dostałam propozycję przetestowania ich produktów. Których kosmetyków dokładnie? Wybrałam krem, tonik i peeling. Przypomnę może pokrótce jaką mam cerę by osoby poszukujące opinii o produktach mogły odnieść się do mojej recenzji.

STAN MOJEJ SKÓRY

Mam przetłuszczający się obszar nosa, a reszta twarzy jest sucha. Skórę mam  delikatną, naczynkową. Nie mam tendencji do niedoskonałości. Wiek - (już) 30+.



OPIS MARKI

D’ALCHEMY to nowa marka naturalnych i organicznych preparatów pielęgnacyjnych o działaniu anti-aging. Kierowana jest do świadomych konsumentów, dbających o zdrowie, urodę i kondycję fizyczną. „Naturalne piękno” według D’ALCHEMY to przede wszystkim olśniewającą cera, będąca odzwierciedleniem dwóch czynników: zdrowia skóry i zrównoważonego podejścia do życia. 

Inspiracją dla D’ALCHEMY jest teoria „holistycznego piękna”, zaczerpnięta z filozofii Alchemików, średniowiecznych prekursorów współczesnych nauk medycznych i farmaceutycznych. W swej istocie filozofia ta wyraża odwieczne, obecne we wszystkich kulturach, ludzkie dążenie do doskonałości, pragnienie wewnętrznego spokoju i duchowej mądrości…

Zaawansowane technologicznie preparaty D’ALCHEMY są odpowiedzią na najbardziej problematyczne wyzwania i potrzeby skóry, by jak najdłużej zachować jej młodość oraz odsunąć w czasie procesy jej starzenia się. Zawierają skuteczne, wyłącznie naturalne i organiczne substancje aktywne o optymalnym stężeniu, które działają w sposób synergiczny, w idealnej harmonii ze skórą. Ich działanie spotęgowane jest poprzez zastosowanie najcenniejszych, starannie dobranych i naturalnie-czystych olejków eterycznych, które – jak potwierdzono w aromaterapii - bardzo aktywnie oddziałują na komórki skóry, uprzyjemniając jednocześnie codzienne rytuały pielęgnacyjne. 

Wszystkie produkty D’ALCHEMY są wolne od substancji syntetycznych, natomiast stosowane w nich układy konserwujące posiadają certyfikat ECOCERT i są rekomendowane w kosmetyce naturalnej, jako substancje „identyczne z naturalnymi”. Skuteczność receptur kosmetycznych D’ALCHEMY opiera się na hydrolach roślinnych zastępujących zwykłą wodę, olejach extra-vergin, czystych olejkach eterycznych i wyselekcjonowanych ekstraktach z roślin, uprawianych metodami organicznymi. Efekty działania kluczowych składników aktywnych potwierdzają badania kliniczne. Preparaty D’ALCHEMY sprawdzane są także pod kątem reakcji alergicznych lub zapalenia skóry. Ich wysoką biowitalność oraz stabilność mikrobiologiczną gwarantują unikatowe opakowania wykonane ze szkła biofotonicznego. 

Szacunek i troska o środowisko, organizmy żywe oraz zdrowie ludzkie sprawia, że kosmetyki D’ALCHEMY są nie tylko wolne od substancji potencjalnie szkodliwych i niedozwolonych przez organizacje certyfikujące (ECOCERT/COSMOS/NATRUE), a także wolne od jakichkolwiek składników odzwierzęcych, tj. pochodzących ze zwierząt żywych czy martwych (np. kolagen, kawior, lanolina) jak i od produktów przez zwierzęta wytwarzanych (np. miód, mleko). Ponadto żaden z preparatów D’ALCHEMY ani surowców wykorzystywanych do ich produkcji nie był nigdy testowany na zwierzętach. To wszystko sprawia, że produkty D’ALCHEMY są bezpieczne oraz w 100% przeznaczone dla Vegan oraz Wegetarian.

Więcej na stronie dalchemyskincare.com



JAKIE PRODUKTY WYBRAŁAM DO TESTÓW




TONIK NAWILŻAJĄCY

Nie ukrywam, że celowo umieściłam tonik na pierwszej pozycji przy pisaniu opinii. Już teraz zdradzę Wam, że z całej trójki jest to mój ulubieniec! A początkowo byłam mocno sceptyczna co do niego. Bo przyznajmy sobie szczerze - tonik za tą cenę powinien być wyjątkowy! Wymagałam wiele i się nie zawiodłam. Zacznijmy od zapachu - przepięknie pachnie! Połączenie olejku grejpfrutowego i róży robią swoje. Mogłabym mieć takie perfumy, albo odświeżacz powietrza. Brzmi to dziwnie, ale jak będziecie mieli okazję to koniecznie powąchajcie ten kosmetyk! Jeżeli chodzi o działanie to faktycznie fajnie przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji. Tutaj muszę zaznaczyć, że bardzo pozytywnie zaskoczona jestem atomizerem. Używałam wiele, ale ten rozpyla tak drobną mgiełkę! Nic nie spada tam gdzie nie powinno i podejrzewam, że przez to jest tak wydajny. Sama buteleczka jest ciężka (co może być uciążliwe w podróży), ale bardzo dobrej jakości. Szkło, z którego są wykonane opakowania marki D'ALCHÉMY to szkło biofotoniczne -  grube, ciemne, niepozwalające przechodzić wiązkom światła do środka i oddziaływać niekorzystnie na produkt.

Skład: ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER WATER, PROPANEDIOL, AQUA, GLYCERIN, POLYGLYCERYL-4 LAURATE SEBACATE, POLYGLYCERYL-6 CAPRATE/CAPRYLATE, GLUCONOLACTONE, ROSA GALLICA (FRENCH ROSE) FLOWER EXTRACT, TREHALOSE, CITRUS PARADISI (GRAPEFRUIT) PEEL OIL, SODIUM BENZOATE, ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER OIL, HYDROLYZED ALGIN, CALCIUM GLUCONATE, POTASSIUM SORBATE, SODIUM PHYTATE, CITRIC ACID, SORBIC ACID, ZINC SULFATE, ALCOHOL, CITRAL, CITRONELLOL, LIMONENE

100 ml / Cena 129 zł


PRZECIWSTARZENIOWY KREM 

W przypadku kremu mam ciężki orzech do zgryzienia, jeżeli chodzi o wydanie werdyktu. Fakty są takie, że podobnie jak tonik, krem zamknięty jest w bardzo dobrym jakościowo słoiczku ze szkła biofotonicznego. Konsystencja jest bogata, gęsta, ale po rozprowadzeniu na twarzy, nie pozostawia tłustej warstwy. Dominującym zapachem kremu są zioła - szczególnie wyczuwam rozmaryn. Na szczęście znika on chwilę po nałożeniu. Po zużyciu całego słoiczka kremu przyznaję, że był on dla mnie przyjemniejszy do nakładania na dzień niż na noc. Pod makijaż nadawał się bardzo dobrze, a w wieczornej pielęgnacji lubię jak na skórze pozostaje uczucie otulenia jej grubą warstwą. Teraz nasuwa się pytanie czy warto jest wydać na niego 170 zł? Spójrzcie na skład  kremu poniżej. Jeżeli przejrzymy składy polecanych kremów wysokopółkowych w Perfumeriach, znajdziemy na pierwszym miejscu (czyli ten składnik występuje jako dominujący, w największej ilości, procentowo) parafinę, glicerynę czy wodę - składniki, które są bardzo tanie. Czyli wychodzi, że płacimy głównie za markę. W przypadku tego kremu, składniki są imponujące i dobrane w ciekawych proporcjach.


Skład: ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER WATER, HAMAMELIS VIRGINIANIA (WITCH HAZEL) LEAF WATER, PROPANEDIOL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYCERYL STEARATE, SQUALANE, LINUM USITATISSIMUM (LINSEED) SEED OIL, CETEARYL ALCOHOL, ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER, SHOREA STENOPTERA SEED BUTTER, ORYZA SATIVA (RICE) STARCH, ACACIA SENEGAL GUM, STEARIC ACID, GLYCERYL STEARATE CITRATE, AQUA, ISOPROPYL ISOSTEARATE, TREHALOSE, SODIUM STEAROYL, GLUTAMATE, PYRUS MALUS (APPLE) JUICE, PRUNUS PERSICA (PEACH) JUICE, TRITICUM VULGARE (WHEAT) SEED EXTRACT, HORDEUM VULGARE (BARLEY) EXTRACT, ROSA MOSCHATA (MUSK ROSE) SEED OIL, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, MAURITIA FLEXUOSA (BURITI) FRUIT OIL, ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) OIL, SANTALUM ALBUM (SANDALWOOD) WOOD OIL, CITRUS RETICULATA (TANGERINE) PEEL OIL, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) OIL, EUGENIA CARYOPHYLLUS (CLOVE) BUD OIL, LAVANDULA STOECHAS (LAVENDER) EXTRACT, CROCUS CHRYSANTHUS BULB EXTRACT, GARDENIA TAHITENSIS FLOWER EXTRACT, TOCOPHEROL, PANAX GINSENG ROOT EXTRACT, SODIUM PHYTATE, BENZYL ALCOHOL, SALICYLIC ACID, SORBIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, BETA-SITOSTEROL, SQUALENE, SODIUM BENZOATE, GLUCONOLACTONE, CALCIUM GLUCONATE, CITRIC ACID, ALCOHOL, POTASSIUM SORBATE, GLYCINE SOJA (SOYBEAN) OIL, GLYCERIN, GLYCERYL CAPRYLATE, GLYCERYL UNDECYLENATE, CITRAL, CITRONELLOL, EUGENOL, FARNESOL, GERANIOL, LIMONENE, LINALOOL

Pojemność 50 ml / Cena 170 zł




PEELING

Na koniec zostawiałam sobie peeling. Jest on na bazie białej glinki i pudru ryżowego. Ten ostatni wykazuje właściwości trące, powodujące mechaniczne usuwanie martwego naskórka poprzez masowanie skóry. Przyznam szczerze, że unikam tego typu peelingów, ale ten skład mnie skusił. Mam na niego taki sposób, że nakładam go jak maseczkę na twarz, a masuję nim tylko strefę T, omijając wrażliwe policzki. Stosowany w ten sposób, maksymalnie raz w tygodniu daje dobre efekty.

Skład: HAMAMELIS VIRGINIANA (WITCH HAZEL) LEAF WATER, KAOLIN, CITRUS LIMON (LEMON) PEEL WATER, ORYZA SATIVA (RICE) POWDER, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) FLOWER WATER, LIPPIA CITRIODORA (VERBENA) LEAF WATER, PROPANEDIOL, VITIS VINIFERA (GRAPE) SEED OIL, DICAPRYLYL CARBONATE, ISOPROPYL PALMITATE, GLYCERYL STEARATE, CETEARYL GLUCOSIDE, CETEARYL ALCOHOL, AQUA, GLYCERIN, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) OIL, EUGENIA CARYOPHYLLUS (CLOVE) BUD OIL, PYRUS MALUS (APPLE) JUICE, PRUNUS PERSICA (PEACH) JUICE, TRITICUM VULGARE (WHEAT) SEED EXTRACT, HORDEUM VULGARE (BARLEY) EXTRACT, PANAX GINSENG ROOT EXTRACT, SANTALUM ALBUM (SANDALWOOD) WOOD OIL, CINNAMOMUM ZEYLANICUM (CINNAMON) BARK OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) OIL, PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) FRUIT EXTRACT, BENZYL ALCOHOL, CITRUS GRANDIS (GRAPEFRUIT) FRUIT EXTRACT, CARICA PAPAYA FRUIT EXTRACT, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, CITRIC ACID, XANTHAN GUM, ROSA GALLICA (FRENCH ROSE) FLOWER EXTRACT, ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER OIL, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, SODIUM PHYTATE, TOCOPHEROL, BETA-SITOSTEROL, ALCOHOL, SQUALENE, GLUCONOLACTONE, CALCIUM GLUCONATE, HYDROLYZED ALGIN, ZINC SULFATE, SALICYLIC ACID, SORBIC ACID, LINALOOL, EUGENOL, CINAMAL

50 ml / Cena 109 zł





Poniżej możecie zobaczyć drobinki po lekkim roztarciu peelingu.


Krem do twarzy Sunny Touch Light od Republiki Mydła

Krem do twarzy Sunny Touch Light od Republiki Mydła

Ta recenzja miała być opublikowana już jakiś czas temu, ale przyznaję się, że nie miałam kiedy usiąść  na spokojnie przed komputerem i dokończyć ten wpis. Żałuję, że nie udało mi się tego zrobić, przed zeszłym weekendem kiedy można było odwiedzić stoisko Republiki Mydła w Krakowie. No nic, przeczytajcie moją opinię na temat kremu Sunny Touch Light. Jeżeli Was zainteresuje to można go przecież zamówić ze strony producenta, albo wyczekiwać kolejnych targów, na których będzie obecna Republika Mydła.


Już wstępem zdradziłam Wam, że z kremu jestem zadowolona. Nie ma co owijać w bawełnę, w końcu większość Was szuka szybkich i treściwych opinii w internecie. Rok temu opisywałam inny krem marki - KREM DO TWARZY SUNNY TOUCH OD REPUBLIKI MYDŁA. Jest to bogatsza, gęstsza i bardziej tłusta wersja kremu. Podejrzewam, że by wyjść na przeciw osobom, które lubią lżejsze formuły powstała wersja Light. Swoje opakowanie kupiłam na tegorocznej wiosennej edycji Ekotyków. Był to pierwszy nakład tego kremu i od tego czasu zmienił się kształt opakowania - aktualnie jest smuklejszy.

Co znajduje się wewnątrz?
Na stronie republikamydla.com przeczytamy:

Sunny Touch Light to lżejsza wersja naszego już kultowego Sunny Touch. Zawiera w sobie m.in. nierafinowane oleje z czerwonej maliny i lubelskiego rokitnika, posiadające silne działanie regeneracyjne oraz chroniące skórę przed promieniowaniem UV. Bazą jest świeży napar z lnu, który posiada właściwości nawilżające oraz łagodzące. W tej małej buteleczce znajdziecie ponadto witaminę B5, a więc d-panthenol o działaniu przeciwzapalnym oraz niezastąpioną witaminę E, która w połączeniu z biofermentem z bambusa pomaga w odbudowie naturalnego kolagenu.
Słodki zapach lata zawdzięczamy wyselekcjonowanym ekstraktom botanicznym, pozyskiwanym z kwiatów, liści, łodyg, nasion i owoców, dzięki czemu posiadają szereg zalet: są w pełni bezpieczne, nietoksyczne, bez parabenów i “fragrance free”. Są to dokładnie te same ekstrakty zastosowane we wcześniejszej wersji Sunny Touch, wiemy że kochacie ten zapach!
Krem idealnie sprawdzi się na dzień. Śmiało możemy go stosować pod makijaż, gdyż nie pozostawia na skórze tłustego filmu, nie zapycha skóry i bardzo szybka się wchłania, pozostawiając skórę nawilżoną oraz gładką w dotyku. Dzięki wysokiej jakości opakowaniu typu airless , Sunny Touch Light jest niezwykle wygodny w aplikacji i zabezpieczony przed działaniem czynników zewnętrznych.
Napar z nasion lnuDlaczego len? Działa na naszą skórę kojąco, nawilżająco oraz łagodząco. Nasiona lnu, z których wytwarzamy napar zawierają w swoim składzie multum dobroci: 30-45% wielonasyconych kwasów tłuszczowych (kwas linolowy oraz oleinowy), wzmacniające barierę ochronną skóry, proteiny, węglowodany, lignany, flawonoidy, związki fenolowe, sole mineralne, oraz witaminę E. Nasiona lnu są wykorzystywane przy leczeniu egzemy, łuszczycy. Ukojenie znajdzie tutaj również skóra trądzikowa, sucha, wrażliwa. Śluz powstały z naparu tworzy film ochronny na skórze, chroniąc przy tym płaszcz hydro-lipidowy skóry, zabezpiecza ją przed przesuszeniem i utratą wody, działa osłonowo, nawilża i natłuszcza skórę.


Bioferment z bambusa, nie bez powodu mówią o nim „naturalny silikon”. Dzięki niemu nasz krem sprawia, że skóra staje się gładka i nawilżona. Sami nie wierzyliśmy w jego działanie dopóki nie zaczęliśmy robić prób – JEST BOSKI! Bioferment z bambusa jest naturalnym źródłem krzemionki, która odpowiada za jedwabiste wykończenie kosmetyków, pochłania nadmiar sebum. Flawonoidy zawarte w biofermencie wykazują działanie antyoksydacyjne, co czyni go idealnym surowcem w kosmetykach przeciwstarzeniowych.Bambus – najszybciej rosnąca roślina na świecie 🙂
Olej z rokitnika, nasza perełka Lubelszczyzny. Ekologiczny, certyfikowany, tłoczony na zimno z pestek i miąższu rokitnika w lokalnej tłoczni, niefiltrowany. Chciałoby się powiedzieć: miód malina 😉, ale do maliny jeszcze dojdziemy. Olej z rokitnika redukuje stany zapalne skóry, regeneruję skórę, np. po oparzeniach słonecznych, chroni przez szkodliwym działaniem promieni UV, posiada silne właściwości antyoksydacyjne dzięki zawartości dużej ilości karotenoidów. Jako jeden z niewielu olejów posiada kwas omega-7, który jest naturalnym składnikiem lipidów skóry, kwas ten odpowiada za gojące właściwości oleju. Olej chętnie stosowany jako dodatek do kosmetyków przeciwstarzeniowych, naczynkowych, wzmacniających naturalną ochronę anty-UV.
Według przeprowadzonych badań olej z pestek malin pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego i my się z tym zgadzamy! Podobnie jak masło Shea, olej ze słonecznika czy rokitnika, olej ten jest silnym antyoksydantem i chroni przed starzeniem się skóry. Kwasy Omega-3 i Omega-6 zawarte w oleju to ogromne pokłady witaminy E i A. Dzięki niemu nasza skóra pozostanie promienna, gładka, miękka i nawilżona.
Skwalan roślinny z oliwy z oliwek jest substancją aktywną w postaci olejku będącego składnikiem ludzkiego sebum. Pełni funkcję transportu składników aktywnych w głąb skóry. Silny antyoksydant. Chroni przed promieniowaniem UV. Jest hipoalergiczny i bardzo dobrze tolerowany przez osoby, które borykają się z uczuleniami na oleje naturalne.
Masło Shea jest niezwykle bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, które przyczyniają się do nawilżania i natłuszczania skóry, pomaga w redukcji zmarszczek, które powstają głównie wtedy gdy nasza skóra jest sucha i odwodniona. Długo pozostaje w głębszych warstwach skóry, nie zapycha i śmiało może być stosowane nawet przez osoby o bardzo delikatnej cerze.
Olej ze słonecznikaChcieliśmy stworzyć krem z wykorzystaniem jak największej ilości surowców pochodzących z naszych rodzimych upraw. Olej ze słonecznika charakteryzuje się bardzo dużą ilością witaminy E, która stymuluje regenerację naskórka, w dodatku jest świetnie tolerowany nawet przez dzieci. Delikatny, szybko się wchłania, normalizuje pracę gruczołów łojowych przez co nie zapycha i jest świetnym olejem dla skóry tłustej czy mieszanej z problemami. Chroni nas przed promieniami słonecznymi. Wykazuje działanie przeciwrodnikowe, a więc przeciwdziała starzeniu się skóry. Nasz olej pochodzi z Polskiej uprawy, jest tłoczony na zimno i dostarczany nam zawsze w świeżych partiach.
Witamina E pomaga chronić naszą skórę przed wolnymi rodnikami, które powstają głównie w wyniku niekorzystnego działania promieni UV. Naturalny konserwant kosmetyków. Przyspiesza gojenie się ran.
Witamina B5 (d-panthenol) jest naturalnym składnikiem występującym w skórze i we włosach. Jego niedobór przyczynia się do spadku kondycji naszej skóry, w efekcie łuszczy się i matowieje. Pantenol łatwo wnika w głąb skóry, zmniejsza utratę wody, ma działanie nawilżające, koi i regeneruje naszą skórę.
Skład: Napar z nasion lnu, Masło Shea, Olej z pestek malin1, Olej z rokitnika1, Skwalan roślinny, Oleinian cetylostearylu², Woda, Olej ze słonecznika1, Oliwian sorbitolu², Witamina B5 (d-panthenol), Witamina E, Alkohol cetylowy, Cytrynian trietylu, Bioferment z bambusa, Ekstrakt botaniczny malinowy, Ekstrakt botaniczny waniliowy, Ekstrakt botaniczny z jabłka, Wyciąg z fermentacji bakterii Lactobacillus, Ekologiczny konserwant z rzodkiewki, Ekstrakt botaniczny z jeżyny, Ekstrakt botaniczny z winogrona, Trójglicerydy kaprylowe/kaprynowe, Alkohol, Kwas dehydrooctowy³, Alkohol benzylowy³.
  • 1Oleje zimnotłoczone
  • ²Emulgator z oliwy z oliwek
  • ³Delikatny konserwant dopuszczony przez ECOCERT do stosowania w kosmetykach naturalnych


Bardzo mnie cieszy, że krem pachnie tak samo pięknie jak wersja bogatsza, bo przyznam szczerze, że to ten zapach uwiódł od pierwszej chwili. Aplikacja dzięki buteleczce airless była bezproblemowa. Krem szybko się wchłania (szczególnie w porównaniu to Sunny Touch), ale uczucie nawilżenia pozostaje na skórze. Rokietnik to jeden z lepszych składników dla mnie. Używałam z wielką przyjemnością, przeważnie na dzień. 

Pojemność 30 ml / cena 44,95 zł
Ekotyki w Krakowie 21-22 września 2019 - zapowiedź weekendu z kosmetykami naturalnymi

Ekotyki w Krakowie 21-22 września 2019 - zapowiedź weekendu z kosmetykami naturalnymi

Cześć! Piszę do Was z ciepłego i słonecznego Seulu. Słyszałam, że w Polsce już przyszła jesienna aura, ale nie martwcie się! Wiąże się z tym bardzo dobra wiadomość - nadchodzi kolejna edycja Ekotykotyków czyli targów kosmetyków naturalnych w Pałacu Czeczotka na Rynku Głównym w Krakowie! Sama zamierzam wrócić tak by zdążyć na to wydarzenie!



21 i 22 września 100 wystawców wypełni 1 i 2 piętro Pałacu kosmetykami, a także zdrowymi detergentami, naturalnymi świecami i ekoakcesoriami. Sama mam już wstępną listę produktów, które zamierzam uzupełnić. Skrupulatnie zużywała kosmetyki w przeciągu ostatnich miesięcy by nie zalegały w półkach. Czas teraz świadomie dobrać produkty, które posiadają dobre składy by przygotować skórę na zimę.

Poniżej zostawiam plakat z rozpiską marek, które biorą udział w tej edycji.   


      

Ekotyki to świetne miejsce dla tych, którzy lubią dotknąć, powąchać i wypróbować kosmetyki na własnej skórze. Wyjątkowa okazja do bezpośredniego kontaktu z twórcami naturalnych kosmetyków i dobrania produktów do potrzeb własnej skóry.

Link do wydarzenia na Facebooku, gdzie śledzić można ogłaszanych przez organizatorów wystawców oraz czekające na gości niespodzianki: www.fb.com/ekotyki
A najlepsze w tym wszystkim jest to, że wstęp na targi jest bezpłatny!

Kiedy? ​
21 i 22 września 2019 w godzinach 11:00-18:00 
Gdzie?​
Kraków, Pałac Czeczotka, ul. Wiślna 1 

Więcej:​ekotyki.pl

Jeżeli macie ochotę zobaczyć jak wyglądały wcześniejsze edycje Targów zapraszam do kliknięcia - www.nottooseriousblog.com/Ekotyki Odniesie Was do wcześniejszych postów o tej tematyce.

Z kim się widzę?
Owocowe Serum rozświetlające od Kostka Mydła - szybka recenzja

Owocowe Serum rozświetlające od Kostka Mydła - szybka recenzja

Unikałam pisania krótkich recenzji jednego produktu. Przeważnie skupiałam się na rozległych postach z kilkoma produktami czy szybkimi opiniami wielu zużytych produktów np. typu denko. Przyznam jednak, że sama często szukałam w sieci na szybko opinii o danym produkcie stojąc przed sklepową półką czy wybierając kosmetyki do koszyka w internetowej drogerii. Zauważyłam również tendencję na blogu - czytanie wyłącznie podsumowania w poście. W związku z tym dzisiaj będzie szybko i na temat - czy warto siegnąć po Owocowe Serum od Kostka Mydła? Tak! Po argumenty za zapraszam niżej.


Producent na swojej stronie o serum pisze:

Owocowe serum rozświetlające to silnie skoncentrowane i szybko wchłaniające się serum olejowe do skóry twarzy szyi i dekoltu. Bazę serum stanowią lekkie, nierafinowane i zimnotłoczone owocowe oleje z pestek malin, pestek truskawek i pestek moreli. Ponadto serum zawiera w swoim składzie skwalan, skwalan light (emolienty z oliwy z oliwek), olej jojoba oraz unikalną witaminę C w stabilnej, olejowej formie oraz naturalną witaminę E. Witamina C poprawia koloryt skóry, ma działanie rozświetlające, chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania UV i poprawia syntezę kolagenu. Witamina E działa przeciwstarzeniowo i wzmacnia działanie witaminy E.


DEDYKOWANE DLA SKÓRY: szarej, zmęczonej, z pierwszymi oznakami starzenia, z przebarwieniami

ZAPACH: słodki, owocowy

SPOSÓB UŻYCIA
Nanieść niewielką ilość (2-3 krople) na oczyszczoną, wilgotną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Delikatnie wmasować lub wklepać opuszkami palców. Stosować raz dziennie, najlepiej wieczorem. Warto stosować serum w połączeniu z kwasem hialuronowym, w tym celu należy wymieszać kilka kropli serum i kwasiu hialuronoweego w zagłębieniu dłoni i taką emulsję nałożyć na twarz.
Idealną bazę pod serum stanowią naturalne hydrolaty.

SKŁAD Olej z pestek malin, olej z pestek truskawek, olej z pestek moreli, olej jojoba, skwalan z oliwy z oliwek, skwalan light, olejowa forma witaminy C, naturalna witamina E, olejek eteryczny lawendowy, olejek (oleożywica) z żywicy styrakowca, olejek eteryczny may chang, olejek eteryczny pomarańczowy.

INCI Rubus Idaeus Seed Oil, Fragaria Ananassa Seed Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Simmondsia Chinensis Oil, Squalane, Hydrogenated Farnesene, Tocopherol, Lavandula Angustifolia Oil, Styrax Benzoin Resin Oil, Benzyl Benzoate*, Limonene*, Citrus Sinensis Peel Oil, Litsea Cubeba Essential Oil, Citral*, Linalool*, Citronellol*, Eugenol*, Geraniol*.
*składniki olejków eterycznych mogące być potencjalnymi alergenami.

POJEMNOŚĆ 10 ml
Cena 30,00 zł


Wizualnie bardzo podoba mi się niebieskie szkło buteleczki, w którym zamknięte jest serum. Z pipetki korzystało się bardzo wygodnie. Kosmetyk używałam na noc około 3 razy w tygodniu, w zależności od potrzeb. Nakładałam go na oczyszczoną skórę twarzy, a po chwili wklepywałam jeszcze krem. Bardzo odpowiadał mi zapach - faktycznie owocowy z nutami cytrusowymi. Miał lekko żółte zabarwienie, co należy wziąć pod uwagę jeżeli chcecie się od razu przytulić do poduszki. Lepiej chwilę odczekać by serum się wchłonęło, wtedy nic nie pobrudzimy. Skład kosmetyku bardzo mi się podoba - moja skóra bardzo polubiła się z tą ciekawą mieszkanką olejów. Rano po zastosowaniu serum, skóra była jędrna i promienna, nie miałam poczucia ściągnięcia czy podrażnienia. Kwota nie jest wygórowana, a pojemność da się wykorzystać przed zakończeniem przydatności. Z miłą chęcią do niego powrócę i przy nadarzającej się okazji zaopatrzę się w kolejną buteleczkę.


Produkt znalazłam w Slow Paczce.

Naturalne serum do rzęs e-FIORE - czy polecam?

Naturalne serum do rzęs e-FIORE - czy polecam?

Bardzo lubię znajdywać godne polecenia kosmetyki. Szczególnie jeżeli są one produkowane przez polskie marki i do tego mają ładny skład. Przeważnie skupiam się na produktach do pielęgnacji twarzy i kolorówce. Dziś będzie o odżywce do rzęs. Już jakiś czas temu pisałam o bardzo fajnej - ODŻYWKI DO RZĘS BEZ BIMATOPROSTU, REGITAL LASH - EFEKTY, ZDJĘCIA PRZED I PO I MOJA OPINIA Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie robiła rozeznania dalej. Będąc na targach kosmetyków naturalnych EKOTYKI dojrzałam Naturalne serum do rzęs marki e-FIORE. Jak się sprawdziło? 


Wpierw zapoznajcie się co swojej stronie e-FIORE pisze o serum:

Serum bogate w kwasy tłuszczowe i witaminy naturalnych olejków, stymuluje wzrost rzęs oraz hamuje proces wypadania. Efekt można zauważyć już po ok. trzech tygodniach systematycznego stosowania. Odżywka zawiera w składzie najcenniejsze oleje roślinne: rycynowy, kokosowy, z pestek malin, arganowy oraz witaminę E. Skutecznie uelastycznia rzęsy, regeneruje i wzmacnia. Sprawia, że stają się grubsze, dłuższe i rzadziej wypadają.

Olej rycynowy - wytłacza się z nasion rącznika pospolitego (Ricinus communis),  stosowany w celu wzmocnienia oraz odżywienia rzęs i brwi, pobudza cebulki do wzrosu, sprawia, że brwi stają sie grubsze i szybciej rosną.


Olej kokosowy - bogactwo kwasów tłuszczowych, witamin, odżywia rzęsy, uelastycznia i wygładza.


Olej z pestek malin - nawilża, chroni przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi, posiada naturalny filtr UV.


Olej arganowy - eliksir młodości, prawdziwy klasyk wśród naturalnych olejów do pielęgnacji, znany i doceniany przez kobiety na całym świecie.


Wit. E - regeneruje, wzmacnia, poprawia kondycję rzęs i uelastycznia, aż 8% udziału w serum.

Sposób użycia: najlepiej stosować wieczorem, po wykonaniu demakijażu. Na czyste i suche rzęsy nałożyć niewielką ilość serum. Nie zmywać.
Stosować codziennie. Jedno opakowanie wystarcza na ok. 3 miesiące.

Produkt oparty na naturalnych składnikach i całkowicie bezpieczny - nie wywołuje alergii ani zmian w kolorze siatkówki.

Skład: olejek rycynowy, olejek kokosowy, olejek z pestek malin, olejek arganowy, witamina E

Oleje nierafinowane, tłoczone na zimno.

Poj. 7ml, opakowanie z wygodną szczoteczką

Cena: 19 




Wszystko wyglądało bardzo obiecująco. Niestety po kilku próbach aplikacji serum na rzęsy, efekt zawsze był tak sam - serum dostawało się do oczu, powodując nieprzyjemną mgłę na oczach. Dla mnie zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłby precyzyjny pędzelek, taki jak np. w eyelinerach by precyzyjnie zaaplikować kosmetyk wzdłuż lini rzęs. Kosmetyk ma zbyt dobry skład by go wyrzucić, a nie chciało mi się go przelewać do opakowania po np. Regitalu, dlatego postanowiłam zużyć go do brwi. I to był strzał w dziesiątkę! Szczoteczka idealnie rozczesuje włoski w brwiach i pozostawia serum przy ich nasadzie. Po kilkutygodniowym stosowaniu kosmetyku widzę, że włosków jest więcej i są mocniejsze. Ostatnio podobają mi się mocno zarysowane, grubsze brwi i dzięki temu serum jestem bliżej uzyskania takiego właśnie wyglądu. 

Szybkie podsumowanie - serum ma bardzo dobry skład, niestety dołączona szczoteczka nie jest odpowiednia do aplikacji produktu na rzęsy. Tutaj zdecydowanie bardziej polecam pędzelek (np. w odżywce Regital), natomiast szczoteczka idealnie sprawdzi się do aplikacji na brwiach i do tego bardzo ją polecam.

Nowości polskiej marki Efektima - myjący mus i peelingi cukrowe do ciała

Nowości polskiej marki Efektima - myjący mus i peelingi cukrowe do ciała

Właśnie mija maj, a ja nie napisałam w tym miesiącu żadnego postu. Niestety tak się sprawy miały, że nie miałam na bloga ani czasu, siły, a tym bardziej ochoty.  Zawzięłam się jednak, że nie może to tak dalej wyglądać i choć ostatniego dnia sprężę się i napisze recenzje kosmetyków, które jakiś czas temu dostałam od marki Efektima. Przetestowałam dwa peelingi i myjący mus do ciała - są to nowości, które dostaniecie np. w Rossmannie. Jak się u mnie sprawdziły i czy sięgnę po nie ponownie? Zapraszam dalej!



Na początku o peelingach - są to saszetki o pojemności 30 ml a cena regularna to 6,99 zł. 
Przyznam się szczerze, że za peelingami nie przepadam. Nie jest to kosmetyk, po który sięgam często, zdecydowanie wolę delikatniejszą rękawice peelingującą Jeżeli już się na jakiś skuszę to musi być to peeling cukrowy - tych solnych nie lubię. Jak widzicie otrzymałam do testów peelingi cukrowe wersję z olejem z czarnuszki oraz peeling z olejem kokosowym. W pierwszej chwili byłam zaskoczona tak małą pojemnością kosmetyku, ale powiem Wam, że są super do podróżnej kosmetyczki! Po co wozić ze sobą duże opakowanie kosmetyku, kiedy można wziąć małą saszetkę. Peelingi zużyłam do domowego pedicure'u i sprawdziły się bardzo fajnie. Zdecydowanie wygrywa u mnie wersja kokosowa - przepięknie pachnie! Bardzo chętnie kupię sobie kolejne opakowanie.




Kolejnym kosmetykiem, który wypróbowałam jest myjący mus do ciała z wyciągiem z limonki & olej z awokado. Pojemność musu to 200 ml i kosztuje on w regularnej cenie 19,99 zł. Dostępna jest jeszcze wersja musu z ekstraktem z malin & olejku ryżowego.

Przy produktach do mucia ciała najważniejszy dla mnie jest ich zapach. Tutaj jest on przyjemny, lekko cytrusowy, niezbyt mocny. Nie utrzymuje się na skórze po spłukaniu wody. Na uwagę na pewno zasługuje konsystencja musu jest jak pianka, bardzo delikatna. Oczywiście ma to swoje konsekwencje w szybszym zużywaniu produktu. Niemniej jednak przyjemnie się ją stosowało. Sama wolę jednak formułę żelu i to jeszcze najlepiej zamkniętym w opakowaniu z dozownikiem by ułatwić szybsze umycie się. 





Moja opinia jest szczera i fakt otrzymania kosmetyków nie wpłynął na nią w żaden sposób.
Różane serum Garden Roses od Make Me Bio - jak się sprawdziło i komu polecam

Różane serum Garden Roses od Make Me Bio - jak się sprawdziło i komu polecam

Co to jest serum i czym się różni od toniku czy kremu? Po co w ogóle stosować taki kosmetyk? Serum powinno być skoncentrowanym kosmetykiem, bogatym w substancje aktywne. Można stosować je jako dodatek w codziennej pielęgnacji. Do wyboru mamy wiele produktów, które mogą wspomagać regenerację skóry, mają właściwości antyoksydacyjne, rozjaśniające, przeciwzmarszczkowe, czy silnie nawilżające. Wyróżnia się serum do skóry, włosów czy paznokci. Sięgam po taki kosmetyk w celu wyeliminowania jakiegoś problemu i staram się stosować go tak długo, aż zobaczę rezultat - dostosowuję produkt do potrzeb mojego organizmu. 


Skupmy się na razie na serum do twarzy - najlepiej nakładać je na dobrze oczyszczoną skórę, którą wcześniej przemyliśmy tonikiem w celu wyrównania pH. Po wklepaniu serum, wmasowujemy jeszcze krem, w zależności od potrzeby skóry.

Często sięgam po sera silnie nawilżające, odżywiające. Lubię te z witaminą C czy kwasem hialuronowym w składzie.

A jak sprawdziło się u mnie serum różane od Make Me Bio?




Serum ma 15 ml i w regularnej cenie kosztuje 45 zł.
Zamknięte jest w szklanej buteleczce z pipetką.


Skład: Rosa Damascena (Róża Damasceńska) Flower Water*, Aqua (Woda), Glycerin (Gliceryna), Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis (Słodkie Migdały) Oil*, Macadamia Ternifolia (Makadamia) Seed Oil*, Sodium Hyaluronate, Aloe Barbadensis (Aloes) Leaf Juice Powder*, Phytosterols, Xanthan Gum, Propanediol, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Citronellol**, Geraniol** 

* z upraw organicznych ** naturalnie występujący w olejkach eterycznych


Przeważnie stosowałam sera olejowe, które były bardzo treściwe i pozostawiały na twarzy tłustą warstewkę. Różane serum z Make Me Bio nie jest takim kosmetykiem. Zaskoczyła mnie lekkość tego produktu. Jego konsystencja jest wodnista - bardziej kojarzy mi się z esencją niż serum. Już sam skład może nas na to naprowadzić - pierwsze dwa składniki to woda różana i woda, a dopiero później oleje i kwas hialuronowy i aloes. 

Zużyłam go na przełomie końca zimy - początku wiosny, podczas wieczornej pielęgnacji. Były momenty, że zmieniałam go na bardziej treściwe olejowe serum, bo czułam, że skóra potrzebuje mocniejszego odżywienia. Niemniej jednak uważam, że kosmetyk jest ciekawy i polecałabym go osobom, które nie przepadają za tłustymi konsystencjami kosmetyków, szczególnie z cerą wrażliwą. Cera bardzo sucha może mieć pewien niedosyt i ewentualnie można wspomóc się silnie nawilżającym kremem, który byłby nakładany po aplikacji serum. Inny pomysł na ten kosmetyk to zastosowanie serum do przygotowania domowych maseczek w płachcie. Wystarczy dodać kilka kropli do kompresu i mamy bardzo fajny produkt. Możliwe, że sięgnę po Różane Serum z Make Me Bio jeszcze raz w czasie letnich dni, kiedy wolę nakładać na skórę lżejsze konsystencje.  



Produkt otrzymałam jako prezent od Drogerii Pigment. 
Wpis nie jest sponsorowany.

Ekotyki w Katowicach 27 kwietnia 2019 - podlinkowani wystawcy i co polecam

Ekotyki w Katowicach 27 kwietnia 2019 - podlinkowani wystawcy i co polecam

W Katowicach już po raz trzeci odbędą się Targi Kosmetyków Naturalnych - Ekotyki. Tak jak ostatnio będą miały miejsce w Galerii Szyb Wilson, która znajduje się przy ulicy Oswobodzenia 1. Wstęp jest bezpłatny! By być na bieżąco z wszystkimi informacjami i promocjami obowiązującymi podczas targów, polecam śledzić wydarzenie na Facebooku - www.facebook.com/events/Ekotyki.


Kolejny raz mam przyjemność pełnić rolę patrona medialnego Targów. Poniżej możecie zobaczyć wystawców, którzy przyjadą do Katowic. Podlinkowałam Wam wszystkich, gdybyście przed Targami chcieli szczegółowa poznać ich asortyment. 

Polecam jeszcze zerknąć na fotorelację, którą przygotowałam z krakowskiej edycji Ekotyków na blogu → RELACJA Z WIOSENNEJ EDYCJI TARGÓW EKOTYKI 23/24 MARCA 2019 ORAZ MOJE ZAKUPY - DUŻO ZDJĘĆ! A także zapisaną relację na moim Instastory. Uchwyciłam tam co ciekawsze nowości kosmetyczne.


Lista wystawców:
  1. Aleoplus - www.aloeplus.pl 
  2. Ambasz - www.ambasz.pl
  3. Amber Dust - amberdust.pl
  4. Annabelle Minerals - www.annabelleminerals.pl
  5. Anwen - sklepanwen.pl
  6. Asoa - www.asoa.pl
  7. Balja - balja.pl
  8. BeEco - be-eco.com.pl
  9. Bio Agadir - BioAgadirFrance
  10. Biofemme - biofemme.pl
  11. Bioleev - bioleev.com
  12. Bionaturalis - www.bionaturalis.com.pl
  13. BioMe - mybiome.pl
  14. BioUp - bioup.pl
  15. Bipha Ayuverda - www.biphaayurveda.com
  16. Blank Mydło - www.blankmydlo.pl mydło mus
  17. Bosphaera - www.facebook.com/bosphaera
  18. Botaniq - botaniq.pl
  19. Brooklyn Groove - www.brooklyngroove.com
  20. Candle Craft - candlecraft.com.pl
  21. Cherry Soap - www.cherry-shop.pl
  22. Chic Chiq - chicchiq.com/pl
  23. Cząstka Podlasia -/
  24. Denttabs - www.fb.com/Denttabs
  25. Drogą Natury - www.droganatury.com
  26. Earthnicity Minerals - www.earthnicity.pl
  27. Ecolore - ecolore.pl
  28. E-Fiore - www.e-fiore.pl
  29. Econa - www.econa.com.pl
  30. Ekofuria - ekofuria.pl
  31. Eko Lila - ekolila.pl
  32. Essences -www.fb.com/essences
  33. Essenz- essenz.pl
  34. Esito - esitokosmetyki.pl
  35. Fito SPA - www.fitospa.pl
  36. HelloECO - helloeco.pl
  37. Hola Care - bleuet.pl
  38. Hygge Nights - www.hyggenights.com pillow spray
  39. Idea Toscana - www.facebook.com/Idea-Toscana
  40. Iossi - www.iossi.eu
  41. Kandinatural - kandinatural.pl egipskie kosmetyki
  42. Kire Skin - kireskin.com
  43. Knot At All - www.fb.com/KNOTatallpillow
  44. Kosmetyka Chlebowa - kosmetykachlebowa.pl
  45. Korbeauty Cosmetics - korbeautycosmetics.pl
  46. Kripa Venezia - kripa.com.pl
  47. La-Le - la-le.pl
  48. Larens - www.fb.com/LarensCosmetics
  49. Laveco - laveco.pl
  50. Local Beauty - localbeauty.pl
  51. Majru - majru.com
  52. Manufarma - manufarma.com
  53. Manufaktura Mewa - manufakturamewa.pl
  54. Mineral SPA - www.fb.com/mineralspa
  55. Mydlarnia u Franciszka - ufranciszka.pl
  56. Nailed It! NCLA Manicure - www.fb.com/naileditkatowice
  57. Nami - www.nami24.pl
  58. Natu Handmade - natuhandmade.pl
  59. Naturologia - naturologia.pl
  60. Natural Secrets - naturalsecrets.pl
  61. Natural Way - Fb/NaturalneterapieNaturalWay
  62. Naturalne Mydła Wiedeńskie - www.facebook.com/naturalnemydlawiedenskie
  63. Naturalnie ŻE ĄĘ - www.fb.com/naturalniezeae
  64. Nova Kosmetyki - novakosmetyki.pl
  65. Olivia Plum - www.oliviaplum.pl
  66. Orientana - www.orientana.pl
  67. Plantea - plantea.pl
  68. Pracownia Dotyk Kreacji - dotyk-kreacji.pl
  69. R&N Herbs - bioherba.com.pl
  70. Rapan Beauty - www.rapanbeauty.pl
  71. Ringana - www.ringana.com
  72. Republika Mydła - republikamydla.com
  73. Rezerwat Natury - rezerwat-natury.pl
  74. Rosafilo - rosafilo.pl
  75. Salto Natural - www.fb.com/SALTOnatural
  76. Sampure Minerals - sampure.pl
  77. Sape - www.sape.com.pl
  78. Sattva Ayurveda - www.sattva.pl
  79. Seei Bio - www.seeibio.pl
  80. Senkara - senkara.pl 
  81. Sensum Mare - sensummare.pl
  82. Seventh Generation - bioczystosc.pl
  83. Si Si Bee - sisibee.pl
  84. Sylveco - sylveco.pl
  85. Szmaragdowe Żuki - szmaragdowezuki.pl
  86. Totobi - totobi.pet kosmetyki dla piesków
  87. Veoli Botanica - veolibotanica.pl
  88. Your Natural Side - yournaturalside.eu
  89. Zuzii - zuzii.eu




Na koniec kilka poleceń :) Moim zdaniem warto zajrzeć na stoiska z minerałami, szczególnie przy aktualnej pogodzie. W ciepłe dni podkłady mineralne wygrywają u mnie na co dzień z fluidami. Na stosikach Pani wizażystki na pewno znajdą dla Was odpowiedni odcień kosmetyków. Polecam zajrzeć na stoisko Anwen, która za pewne dobierze nam odpowiednie produkty do pielęgnacji włosów, u Bosphaery znajdziecie przepiękne muffiny do kąpieli. Na stoisku Chic Chiq kupicie maseczki do twarzy do samodzielnego rozrobienia. Iossi to skoncentrowana dawka odżywczych substancji zamkniętych w kosmetykach do twarzy i ciała. Na stoisku La-Le na pewno znajdziecie coś dla siebie w ich różnorodnym asortymencie. U Majru koniecznie zapytajcie o maść konopną, a u Manufaktury Mewa sprawdźcie jak pachnie seria ananasowa! U Republiki Mydła prócz mydeł powąchajcie jak pachną kremy Sunny Touch. Jeżeli kochacie zapach banana to koniecznie zajrzyjcie do Senkary

Przeglądając asortyment wystawców zaciekawiło mnie Mydło Mus od Blank Mydła i Pillow Spray od Hygge Nights. Prócz polskich kosmetyków znajdziemy również kosmetyki egipskie - Kandinatural, a także stoiska oferującą naturalną chemię domową, czy nawet kosmetyki dla zwierząt. Sporo będzie również sklepów z okolic Katowic, które sprzedają wiele naturalnych marek. Jeżeli nie widzicie na liście wystawców swojej ulubionej firmy - spokojnie, sprawdźcie asortyment m.in. Ekofurię, Rezerwat Natury czy Local Beauty.


Udanych zakupów!
Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger
Icons made by Freepik from www.flaticon.com is licensed by CC 3.0 BY