Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Przetestowałam 3 kosmetyki marki D'ALCHÉMY - jak się sprawdziły i czy są warte swojej ceny?

Przetestowałam 3 kosmetyki marki D'ALCHÉMY - jak się sprawdziły i czy są warte swojej ceny?

Czy znacie markę kosmetyczną D'ALCHÉMY? W tym wpisie chciałabym Wam ją troszeczkę przybliżyć. Jakiś czas temu dostałam propozycję przetestowania ich produktów. Których kosmetyków dokładnie? Wybrałam krem, tonik i peeling. Przypomnę może pokrótce jaką mam cerę by osoby poszukujące opinii o produktach mogły odnieść się do mojej recenzji.

STAN MOJEJ SKÓRY

Mam przetłuszczający się obszar nosa, a reszta twarzy jest sucha. Skórę mam  delikatną, naczynkową. Nie mam tendencji do niedoskonałości. Wiek - (już) 30+.



OPIS MARKI

D’ALCHEMY to nowa marka naturalnych i organicznych preparatów pielęgnacyjnych o działaniu anti-aging. Kierowana jest do świadomych konsumentów, dbających o zdrowie, urodę i kondycję fizyczną. „Naturalne piękno” według D’ALCHEMY to przede wszystkim olśniewającą cera, będąca odzwierciedleniem dwóch czynników: zdrowia skóry i zrównoważonego podejścia do życia. 

Inspiracją dla D’ALCHEMY jest teoria „holistycznego piękna”, zaczerpnięta z filozofii Alchemików, średniowiecznych prekursorów współczesnych nauk medycznych i farmaceutycznych. W swej istocie filozofia ta wyraża odwieczne, obecne we wszystkich kulturach, ludzkie dążenie do doskonałości, pragnienie wewnętrznego spokoju i duchowej mądrości…

Zaawansowane technologicznie preparaty D’ALCHEMY są odpowiedzią na najbardziej problematyczne wyzwania i potrzeby skóry, by jak najdłużej zachować jej młodość oraz odsunąć w czasie procesy jej starzenia się. Zawierają skuteczne, wyłącznie naturalne i organiczne substancje aktywne o optymalnym stężeniu, które działają w sposób synergiczny, w idealnej harmonii ze skórą. Ich działanie spotęgowane jest poprzez zastosowanie najcenniejszych, starannie dobranych i naturalnie-czystych olejków eterycznych, które – jak potwierdzono w aromaterapii - bardzo aktywnie oddziałują na komórki skóry, uprzyjemniając jednocześnie codzienne rytuały pielęgnacyjne. 

Wszystkie produkty D’ALCHEMY są wolne od substancji syntetycznych, natomiast stosowane w nich układy konserwujące posiadają certyfikat ECOCERT i są rekomendowane w kosmetyce naturalnej, jako substancje „identyczne z naturalnymi”. Skuteczność receptur kosmetycznych D’ALCHEMY opiera się na hydrolach roślinnych zastępujących zwykłą wodę, olejach extra-vergin, czystych olejkach eterycznych i wyselekcjonowanych ekstraktach z roślin, uprawianych metodami organicznymi. Efekty działania kluczowych składników aktywnych potwierdzają badania kliniczne. Preparaty D’ALCHEMY sprawdzane są także pod kątem reakcji alergicznych lub zapalenia skóry. Ich wysoką biowitalność oraz stabilność mikrobiologiczną gwarantują unikatowe opakowania wykonane ze szkła biofotonicznego. 

Szacunek i troska o środowisko, organizmy żywe oraz zdrowie ludzkie sprawia, że kosmetyki D’ALCHEMY są nie tylko wolne od substancji potencjalnie szkodliwych i niedozwolonych przez organizacje certyfikujące (ECOCERT/COSMOS/NATRUE), a także wolne od jakichkolwiek składników odzwierzęcych, tj. pochodzących ze zwierząt żywych czy martwych (np. kolagen, kawior, lanolina) jak i od produktów przez zwierzęta wytwarzanych (np. miód, mleko). Ponadto żaden z preparatów D’ALCHEMY ani surowców wykorzystywanych do ich produkcji nie był nigdy testowany na zwierzętach. To wszystko sprawia, że produkty D’ALCHEMY są bezpieczne oraz w 100% przeznaczone dla Vegan oraz Wegetarian.

Więcej na stronie dalchemyskincare.com



JAKIE PRODUKTY WYBRAŁAM DO TESTÓW




TONIK NAWILŻAJĄCY

Nie ukrywam, że celowo umieściłam tonik na pierwszej pozycji przy pisaniu opinii. Już teraz zdradzę Wam, że z całej trójki jest to mój ulubieniec! A początkowo byłam mocno sceptyczna co do niego. Bo przyznajmy sobie szczerze - tonik za tą cenę powinien być wyjątkowy! Wymagałam wiele i się nie zawiodłam. Zacznijmy od zapachu - przepięknie pachnie! Połączenie olejku grejpfrutowego i róży robią swoje. Mogłabym mieć takie perfumy, albo odświeżacz powietrza. Brzmi to dziwnie, ale jak będziecie mieli okazję to koniecznie powąchajcie ten kosmetyk! Jeżeli chodzi o działanie to faktycznie fajnie przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji. Tutaj muszę zaznaczyć, że bardzo pozytywnie zaskoczona jestem atomizerem. Używałam wiele, ale ten rozpyla tak drobną mgiełkę! Nic nie spada tam gdzie nie powinno i podejrzewam, że przez to jest tak wydajny. Sama buteleczka jest ciężka (co może być uciążliwe w podróży), ale bardzo dobrej jakości. Szkło, z którego są wykonane opakowania marki D'ALCHÉMY to szkło biofotoniczne -  grube, ciemne, niepozwalające przechodzić wiązkom światła do środka i oddziaływać niekorzystnie na produkt.

Skład: ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER WATER, PROPANEDIOL, AQUA, GLYCERIN, POLYGLYCERYL-4 LAURATE SEBACATE, POLYGLYCERYL-6 CAPRATE/CAPRYLATE, GLUCONOLACTONE, ROSA GALLICA (FRENCH ROSE) FLOWER EXTRACT, TREHALOSE, CITRUS PARADISI (GRAPEFRUIT) PEEL OIL, SODIUM BENZOATE, ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER OIL, HYDROLYZED ALGIN, CALCIUM GLUCONATE, POTASSIUM SORBATE, SODIUM PHYTATE, CITRIC ACID, SORBIC ACID, ZINC SULFATE, ALCOHOL, CITRAL, CITRONELLOL, LIMONENE

100 ml / Cena 129 zł


PRZECIWSTARZENIOWY KREM 

W przypadku kremu mam ciężki orzech do zgryzienia, jeżeli chodzi o wydanie werdyktu. Fakty są takie, że podobnie jak tonik, krem zamknięty jest w bardzo dobrym jakościowo słoiczku ze szkła biofotonicznego. Konsystencja jest bogata, gęsta, ale po rozprowadzeniu na twarzy, nie pozostawia tłustej warstwy. Dominującym zapachem kremu są zioła - szczególnie wyczuwam rozmaryn. Na szczęście znika on chwilę po nałożeniu. Po zużyciu całego słoiczka kremu przyznaję, że był on dla mnie przyjemniejszy do nakładania na dzień niż na noc. Pod makijaż nadawał się bardzo dobrze, a w wieczornej pielęgnacji lubię jak na skórze pozostaje uczucie otulenia jej grubą warstwą. Teraz nasuwa się pytanie czy warto jest wydać na niego 170 zł? Spójrzcie na skład  kremu poniżej. Jeżeli przejrzymy składy polecanych kremów wysokopółkowych w Perfumeriach, znajdziemy na pierwszym miejscu (czyli ten składnik występuje jako dominujący, w największej ilości, procentowo) parafinę, glicerynę czy wodę - składniki, które są bardzo tanie. Czyli wychodzi, że płacimy głównie za markę. W przypadku tego kremu, składniki są imponujące i dobrane w ciekawych proporcjach.


Skład: ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER WATER, HAMAMELIS VIRGINIANIA (WITCH HAZEL) LEAF WATER, PROPANEDIOL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYCERYL STEARATE, SQUALANE, LINUM USITATISSIMUM (LINSEED) SEED OIL, CETEARYL ALCOHOL, ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER, SHOREA STENOPTERA SEED BUTTER, ORYZA SATIVA (RICE) STARCH, ACACIA SENEGAL GUM, STEARIC ACID, GLYCERYL STEARATE CITRATE, AQUA, ISOPROPYL ISOSTEARATE, TREHALOSE, SODIUM STEAROYL, GLUTAMATE, PYRUS MALUS (APPLE) JUICE, PRUNUS PERSICA (PEACH) JUICE, TRITICUM VULGARE (WHEAT) SEED EXTRACT, HORDEUM VULGARE (BARLEY) EXTRACT, ROSA MOSCHATA (MUSK ROSE) SEED OIL, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, MAURITIA FLEXUOSA (BURITI) FRUIT OIL, ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) OIL, SANTALUM ALBUM (SANDALWOOD) WOOD OIL, CITRUS RETICULATA (TANGERINE) PEEL OIL, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) OIL, EUGENIA CARYOPHYLLUS (CLOVE) BUD OIL, LAVANDULA STOECHAS (LAVENDER) EXTRACT, CROCUS CHRYSANTHUS BULB EXTRACT, GARDENIA TAHITENSIS FLOWER EXTRACT, TOCOPHEROL, PANAX GINSENG ROOT EXTRACT, SODIUM PHYTATE, BENZYL ALCOHOL, SALICYLIC ACID, SORBIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, BETA-SITOSTEROL, SQUALENE, SODIUM BENZOATE, GLUCONOLACTONE, CALCIUM GLUCONATE, CITRIC ACID, ALCOHOL, POTASSIUM SORBATE, GLYCINE SOJA (SOYBEAN) OIL, GLYCERIN, GLYCERYL CAPRYLATE, GLYCERYL UNDECYLENATE, CITRAL, CITRONELLOL, EUGENOL, FARNESOL, GERANIOL, LIMONENE, LINALOOL

Pojemność 50 ml / Cena 170 zł




PEELING

Na koniec zostawiałam sobie peeling. Jest on na bazie białej glinki i pudru ryżowego. Ten ostatni wykazuje właściwości trące, powodujące mechaniczne usuwanie martwego naskórka poprzez masowanie skóry. Przyznam szczerze, że unikam tego typu peelingów, ale ten skład mnie skusił. Mam na niego taki sposób, że nakładam go jak maseczkę na twarz, a masuję nim tylko strefę T, omijając wrażliwe policzki. Stosowany w ten sposób, maksymalnie raz w tygodniu daje dobre efekty.

Skład: HAMAMELIS VIRGINIANA (WITCH HAZEL) LEAF WATER, KAOLIN, CITRUS LIMON (LEMON) PEEL WATER, ORYZA SATIVA (RICE) POWDER, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) FLOWER WATER, LIPPIA CITRIODORA (VERBENA) LEAF WATER, PROPANEDIOL, VITIS VINIFERA (GRAPE) SEED OIL, DICAPRYLYL CARBONATE, ISOPROPYL PALMITATE, GLYCERYL STEARATE, CETEARYL GLUCOSIDE, CETEARYL ALCOHOL, AQUA, GLYCERIN, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA (LAVENDER) OIL, EUGENIA CARYOPHYLLUS (CLOVE) BUD OIL, PYRUS MALUS (APPLE) JUICE, PRUNUS PERSICA (PEACH) JUICE, TRITICUM VULGARE (WHEAT) SEED EXTRACT, HORDEUM VULGARE (BARLEY) EXTRACT, PANAX GINSENG ROOT EXTRACT, SANTALUM ALBUM (SANDALWOOD) WOOD OIL, CINNAMOMUM ZEYLANICUM (CINNAMON) BARK OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) OIL, PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) FRUIT EXTRACT, BENZYL ALCOHOL, CITRUS GRANDIS (GRAPEFRUIT) FRUIT EXTRACT, CARICA PAPAYA FRUIT EXTRACT, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, CITRIC ACID, XANTHAN GUM, ROSA GALLICA (FRENCH ROSE) FLOWER EXTRACT, ROSA DAMASCENA (DAMASK ROSE) FLOWER OIL, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, SODIUM PHYTATE, TOCOPHEROL, BETA-SITOSTEROL, ALCOHOL, SQUALENE, GLUCONOLACTONE, CALCIUM GLUCONATE, HYDROLYZED ALGIN, ZINC SULFATE, SALICYLIC ACID, SORBIC ACID, LINALOOL, EUGENOL, CINAMAL

50 ml / Cena 109 zł





Poniżej możecie zobaczyć drobinki po lekkim roztarciu peelingu.


Krem do twarzy Sunny Touch Light od Republiki Mydła

Krem do twarzy Sunny Touch Light od Republiki Mydła

Ta recenzja miała być opublikowana już jakiś czas temu, ale przyznaję się, że nie miałam kiedy usiąść  na spokojnie przed komputerem i dokończyć ten wpis. Żałuję, że nie udało mi się tego zrobić, przed zeszłym weekendem kiedy można było odwiedzić stoisko Republiki Mydła w Krakowie. No nic, przeczytajcie moją opinię na temat kremu Sunny Touch Light. Jeżeli Was zainteresuje to można go przecież zamówić ze strony producenta, albo wyczekiwać kolejnych targów, na których będzie obecna Republika Mydła.


Już wstępem zdradziłam Wam, że z kremu jestem zadowolona. Nie ma co owijać w bawełnę, w końcu większość Was szuka szybkich i treściwych opinii w internecie. Rok temu opisywałam inny krem marki - KREM DO TWARZY SUNNY TOUCH OD REPUBLIKI MYDŁA. Jest to bogatsza, gęstsza i bardziej tłusta wersja kremu. Podejrzewam, że by wyjść na przeciw osobom, które lubią lżejsze formuły powstała wersja Light. Swoje opakowanie kupiłam na tegorocznej wiosennej edycji Ekotyków. Był to pierwszy nakład tego kremu i od tego czasu zmienił się kształt opakowania - aktualnie jest smuklejszy.

Co znajduje się wewnątrz?
Na stronie republikamydla.com przeczytamy:

Sunny Touch Light to lżejsza wersja naszego już kultowego Sunny Touch. Zawiera w sobie m.in. nierafinowane oleje z czerwonej maliny i lubelskiego rokitnika, posiadające silne działanie regeneracyjne oraz chroniące skórę przed promieniowaniem UV. Bazą jest świeży napar z lnu, który posiada właściwości nawilżające oraz łagodzące. W tej małej buteleczce znajdziecie ponadto witaminę B5, a więc d-panthenol o działaniu przeciwzapalnym oraz niezastąpioną witaminę E, która w połączeniu z biofermentem z bambusa pomaga w odbudowie naturalnego kolagenu.
Słodki zapach lata zawdzięczamy wyselekcjonowanym ekstraktom botanicznym, pozyskiwanym z kwiatów, liści, łodyg, nasion i owoców, dzięki czemu posiadają szereg zalet: są w pełni bezpieczne, nietoksyczne, bez parabenów i “fragrance free”. Są to dokładnie te same ekstrakty zastosowane we wcześniejszej wersji Sunny Touch, wiemy że kochacie ten zapach!
Krem idealnie sprawdzi się na dzień. Śmiało możemy go stosować pod makijaż, gdyż nie pozostawia na skórze tłustego filmu, nie zapycha skóry i bardzo szybka się wchłania, pozostawiając skórę nawilżoną oraz gładką w dotyku. Dzięki wysokiej jakości opakowaniu typu airless , Sunny Touch Light jest niezwykle wygodny w aplikacji i zabezpieczony przed działaniem czynników zewnętrznych.
Napar z nasion lnuDlaczego len? Działa na naszą skórę kojąco, nawilżająco oraz łagodząco. Nasiona lnu, z których wytwarzamy napar zawierają w swoim składzie multum dobroci: 30-45% wielonasyconych kwasów tłuszczowych (kwas linolowy oraz oleinowy), wzmacniające barierę ochronną skóry, proteiny, węglowodany, lignany, flawonoidy, związki fenolowe, sole mineralne, oraz witaminę E. Nasiona lnu są wykorzystywane przy leczeniu egzemy, łuszczycy. Ukojenie znajdzie tutaj również skóra trądzikowa, sucha, wrażliwa. Śluz powstały z naparu tworzy film ochronny na skórze, chroniąc przy tym płaszcz hydro-lipidowy skóry, zabezpiecza ją przed przesuszeniem i utratą wody, działa osłonowo, nawilża i natłuszcza skórę.


Bioferment z bambusa, nie bez powodu mówią o nim „naturalny silikon”. Dzięki niemu nasz krem sprawia, że skóra staje się gładka i nawilżona. Sami nie wierzyliśmy w jego działanie dopóki nie zaczęliśmy robić prób – JEST BOSKI! Bioferment z bambusa jest naturalnym źródłem krzemionki, która odpowiada za jedwabiste wykończenie kosmetyków, pochłania nadmiar sebum. Flawonoidy zawarte w biofermencie wykazują działanie antyoksydacyjne, co czyni go idealnym surowcem w kosmetykach przeciwstarzeniowych.Bambus – najszybciej rosnąca roślina na świecie 🙂
Olej z rokitnika, nasza perełka Lubelszczyzny. Ekologiczny, certyfikowany, tłoczony na zimno z pestek i miąższu rokitnika w lokalnej tłoczni, niefiltrowany. Chciałoby się powiedzieć: miód malina 😉, ale do maliny jeszcze dojdziemy. Olej z rokitnika redukuje stany zapalne skóry, regeneruję skórę, np. po oparzeniach słonecznych, chroni przez szkodliwym działaniem promieni UV, posiada silne właściwości antyoksydacyjne dzięki zawartości dużej ilości karotenoidów. Jako jeden z niewielu olejów posiada kwas omega-7, który jest naturalnym składnikiem lipidów skóry, kwas ten odpowiada za gojące właściwości oleju. Olej chętnie stosowany jako dodatek do kosmetyków przeciwstarzeniowych, naczynkowych, wzmacniających naturalną ochronę anty-UV.
Według przeprowadzonych badań olej z pestek malin pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego i my się z tym zgadzamy! Podobnie jak masło Shea, olej ze słonecznika czy rokitnika, olej ten jest silnym antyoksydantem i chroni przed starzeniem się skóry. Kwasy Omega-3 i Omega-6 zawarte w oleju to ogromne pokłady witaminy E i A. Dzięki niemu nasza skóra pozostanie promienna, gładka, miękka i nawilżona.
Skwalan roślinny z oliwy z oliwek jest substancją aktywną w postaci olejku będącego składnikiem ludzkiego sebum. Pełni funkcję transportu składników aktywnych w głąb skóry. Silny antyoksydant. Chroni przed promieniowaniem UV. Jest hipoalergiczny i bardzo dobrze tolerowany przez osoby, które borykają się z uczuleniami na oleje naturalne.
Masło Shea jest niezwykle bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, które przyczyniają się do nawilżania i natłuszczania skóry, pomaga w redukcji zmarszczek, które powstają głównie wtedy gdy nasza skóra jest sucha i odwodniona. Długo pozostaje w głębszych warstwach skóry, nie zapycha i śmiało może być stosowane nawet przez osoby o bardzo delikatnej cerze.
Olej ze słonecznikaChcieliśmy stworzyć krem z wykorzystaniem jak największej ilości surowców pochodzących z naszych rodzimych upraw. Olej ze słonecznika charakteryzuje się bardzo dużą ilością witaminy E, która stymuluje regenerację naskórka, w dodatku jest świetnie tolerowany nawet przez dzieci. Delikatny, szybko się wchłania, normalizuje pracę gruczołów łojowych przez co nie zapycha i jest świetnym olejem dla skóry tłustej czy mieszanej z problemami. Chroni nas przed promieniami słonecznymi. Wykazuje działanie przeciwrodnikowe, a więc przeciwdziała starzeniu się skóry. Nasz olej pochodzi z Polskiej uprawy, jest tłoczony na zimno i dostarczany nam zawsze w świeżych partiach.
Witamina E pomaga chronić naszą skórę przed wolnymi rodnikami, które powstają głównie w wyniku niekorzystnego działania promieni UV. Naturalny konserwant kosmetyków. Przyspiesza gojenie się ran.
Witamina B5 (d-panthenol) jest naturalnym składnikiem występującym w skórze i we włosach. Jego niedobór przyczynia się do spadku kondycji naszej skóry, w efekcie łuszczy się i matowieje. Pantenol łatwo wnika w głąb skóry, zmniejsza utratę wody, ma działanie nawilżające, koi i regeneruje naszą skórę.
Skład: Napar z nasion lnu, Masło Shea, Olej z pestek malin1, Olej z rokitnika1, Skwalan roślinny, Oleinian cetylostearylu², Woda, Olej ze słonecznika1, Oliwian sorbitolu², Witamina B5 (d-panthenol), Witamina E, Alkohol cetylowy, Cytrynian trietylu, Bioferment z bambusa, Ekstrakt botaniczny malinowy, Ekstrakt botaniczny waniliowy, Ekstrakt botaniczny z jabłka, Wyciąg z fermentacji bakterii Lactobacillus, Ekologiczny konserwant z rzodkiewki, Ekstrakt botaniczny z jeżyny, Ekstrakt botaniczny z winogrona, Trójglicerydy kaprylowe/kaprynowe, Alkohol, Kwas dehydrooctowy³, Alkohol benzylowy³.
  • 1Oleje zimnotłoczone
  • ²Emulgator z oliwy z oliwek
  • ³Delikatny konserwant dopuszczony przez ECOCERT do stosowania w kosmetykach naturalnych


Bardzo mnie cieszy, że krem pachnie tak samo pięknie jak wersja bogatsza, bo przyznam szczerze, że to ten zapach uwiódł od pierwszej chwili. Aplikacja dzięki buteleczce airless była bezproblemowa. Krem szybko się wchłania (szczególnie w porównaniu to Sunny Touch), ale uczucie nawilżenia pozostaje na skórze. Rokietnik to jeden z lepszych składników dla mnie. Używałam z wielką przyjemnością, przeważnie na dzień. 

Pojemność 30 ml / cena 44,95 zł
Krem do twarzy Sunny Touch od Republiki Mydła - jak się u mnie sprawdził.

Krem do twarzy Sunny Touch od Republiki Mydła - jak się u mnie sprawdził.


Markę Republika Mydła kojarzyłam, ale powiem szczerze niespecjalnie śledziłam asortyment. Przyczyna była na pozór prozaiczna - po prostu nie przepadam za mydłami w kostkach. Mimo całej sympatii do naturalności i ekologiczności mydeł w kostkach, nie znoszę osadu jakie zostawiają na mydelniczkach. Jak więc powyższy krem do mnie trafił? Na stoisko Republiki Mydła trafiłam podczas jesiennej edycji targów Ekotyki → JESIENNE TARGI KOSMETYKÓW NATURALNYCH EKOTYKI - KATOWICE 29 WRZEŚNIA 2018. JAKIE MARKI BIORĄ UDZIAŁ I MOJE ZAKUPY Z KRAKOWSKIEJ EDYCJI. Wtedy zauważyłam, że prócz wyżej opisanych mydeł, można u nich znaleźć inne produkty. Na targach fajne jest to, że praktycznie każdy kosmetyk ma tester i tak mogłam poznać właśnie krem Sunny Touch. Po wstępnym zapoznaniu się z nim, poczułam się na tyle zaciekawiona, że postanowiłam go zakupić. Czy był to dobry pomysł? Zaraz się przekonacie :)


Na początku przedstawię kilka słów, które można znaleźć o produkcie na stronie producenta - republikamydla.com

Niezwykle bogaty krem do twarzy i do ciała z masłem Shea, zimnotłoczonymi olejami z rokitnika, pestek malin i słonecznika. W składzie znajdziecie również skwalan roślinny z oliwy z oliwek i witaminę E. Niepowtarzalną nutę zapachową budują naturalne aromatyczne ekstrakty botaniczne z maliną na pierwszym planie, uzupełnioną wanilią, jabłkiem, jeżyną i winogronem.

Dzięki połączeniu delikatnych olejów krem nie powoduje zapychania porów, co czyni go idealnym kosmetykiem do każdego rodzaju skóry w tym suchej, popękanej czy dojrzałej. Dzięki zawartym kwasom regeneruje naskórek, np. po oparzeniach słonecznych. Mieszanka naturalnych ekstraktów botanicznych z maliny, wanilii, jabłka, jeżyny i winogrona odpowiada za niepowtarzalny zapach kremu i dodatkowo podnosi jego dobroczynne właściwości. Stosowane przez nas ekstrakty to najwyższej jakości wyciągi z kwiatów, liści, łodyg, nasion i owoców, pozyskiwane w fizyczny sposób bezpośrednio z różnych części roślin, dzięki czemu posiadają szereg zalet: są w pełni bezpieczne, nietoksyczne, bez parabenów i “fragrance free”.

Masło Shea
Baza naszego kremu. Pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego, co czyni je surowcem idealnym na lato i na zimę, doskonale komponując się z resztą składników zawartych w naszym kremie. Masło jest niezwykle bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, które przyczyniają się do nawilżania i natłuszczania skóry, pomaga w redukcji zmarszczek, które powstają głównie wtedy gdy nasza skóra jest sucha i odwodniona. Mimo, że masło jest konsystencji stałej, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Długo pozostaje w głębszych warstwach skóry, nie zapycha i śmiało może być stosowane nawet przez osoby o bardzo delikatnej cerze
Olej ze słonecznika
Chcieliśmy stworzyć krem z wykorzystaniem jak największej ilości surowców pochodzących z naszych rodzimych upraw. Olej ze słonecznika charakteryzuje się bardzo dużą ilością witaminy E, która stymuluje regenerację naskórka, w dodatku jest świetnie tolerowany nawet przez dzieci. Delikatny, szybko się wchłania, normalizuje pracę gruczołów łojowych przez co nie zapycha i jest świetnym olejem dla skóry tłustej czy mieszanej z problemami. Chroni nas przed promieniami słonecznymi. Wykazuje działanie przeciwrodnikowe, a więc przeciwdziała starzeniu się skóry. Nasz olej pochodzi z Polskiej uprawy, jest tłoczony na zimno i dostarczany nam zawsze w świeżych partiach.
Olej z rokitnika
Nasza perełka Lubelszczyzny. Ekologiczny, certyfikowany, tłoczony na zimno z pestek i miąższu rokitnika w lokalnej tłoczni, niefiltrowany. Chciałoby się powiedzieć: miód malina 😉 ale do maliny jeszcze dojdziemy. Olej z rokitnika redukuje stany zapalne skóry, regeneruję skórę, np. po oparzeniach słonecznych, chroni przez szkodliwym działaniem promieni UV, posiada silne właściwości antyoksydacyjne dzięki zawartości dużej ilości karotenoidów. Jako jeden z niewielu olejów posiada kwas omega-7, który jest naturalnym składnikiem lipidów skóry, kwas ten odpowiada za gojące właściwości oleju. Olej chętnie stosowany jako dodatek do kosmetyków przeciwstarzeniowych, naczynkowych, wzmacniających naturalną ochronę anty-UV.
Olej z pestek malin
Według przeprowadzonych badań olej z pestek malin pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego i my się z tym zgadzamy! Podobnie jak masło Shea, olej ze słonecznika czy rokitnika jest silnym antyoksydantem i chroni przed starzeniem się skóry. Kwasy Omega-3 i Omega-6 zawarte w oleju to ogromne pokłady witaminy E i A. Dzięki olejowi nasza skóra pozostanie promienna, gładka, miękka i nawilżona.
Skwalan roślinny z oliwy z oliwek
Skwalan jest substancją aktywną w postaci olejku będącego składnikiem ludzkiego sebum. Pełni funkcję transportu składników aktywnych w głąb skóry. Silny antyoksydant. Chroni przed promieniowaniem UV. Jest hipoalergiczny i bardzo dobrze tolerowany przez osoby, które borykają się z uczuleniami na oleje naturalne.
Witamina E pomaga chronić naszą skórę przed wolnymi rodnikami, które powstają głównie w wyniku niekorzystnego działania promieni UV. Naturalny konserwant kosmetyków. Przyspiesza gojenie się ran.

Skład: Masło Shea, Olej ze słonecznika1, Olej z pestek malin1, Olej z rokitnika1, Skwalan roślinny, Witamina E, Aromatyczny ekstrakt botaniczny – malina: Cytrynian trietylu, Trójglicerydy kaprylowe/kaprynowe, Ekstrakt botaniczny malinowy, Ekstrakt botaniczny waniliowy, Alkohol, Ekstrakt botaniczny z jabłka, Ekstrakt botaniczny z jeżyny, Ekstrakt botaniczny z winogrona.

1 - oleje zimnotłoczone

Krem ma pojemność 50 ml
Cena 39,95 zł



Krem posiada zbitą formułę masła, ale po zetknięciu ze skórą roztapia się. Nic dziwnego patrząc na jego bogaty skład. Zawiera on praktycznie same oleje na bazie z Masła Shea. Kosmetyk nakładam na twarz wieczorem. Jest bardzo tłusty, zostawia buzie mocno błyszczącą i lekko zażółconą. Kolor to zasługa rokietnika, który jest według mnie najcenniejszym składnikiem - podjedźcie sobie wyżej w opisie znajdziecie właściwości, które osobiście potwierdzam. Moja skóra jest delikatna, naczynkowa i faktycznie polubiła się z tym produktem. Wadą rokietnika jest właśnie intensywny kolor. Spokojnie, nie farbuje on skóry. Nie jest to samoopalacz, nie nada on ciemniejszego odcienia naszej buzi. Niestety zaraz po nałożeniu na twarz, przy kontakcie z ubraniem czy pościelą, może je pobrudzić. Tutaj radą jest odczekanie, aż produkt wchłonie się wgłąb skóry. Po tej chwili faktycznie można już przyłożyć policzek do poduszki bez ryzyka zostawienia żółtej plamy. Zwrócę uwagę jeszcze na zapach. Po odkręceniu słoika zrozumiałam dlaczego krem nosi nazwę Sunny Touch. Dla mnie tak właśnie pachnie lato - słodkie, ciepłe tony, które otulają jak słońce świecące nad łąką. Taki widok sobie wyobraziłam po zanurzeniu nosa w słoik z kremem :) Tym bardziej przyjemnie używa mi się tego kremu w zimne, jesienne dni. 


Jestem bardzo zadowolona z zakupu. Krem świetnie sprawdza się w wieczornej pielęgnacji. Polecam go wszystkim, którzy potrzebują porządnego nawilżenia. Przy nadchodzących mrozach myślę, że spokojnie można po niego sięgnąć, a osoby borykające się z bardzo suchą skórą mogą stosować go również na dzień. Jeżeli boicie się, że krem będzie zbyt ciężki - polecam stosować jako odżywczą, regenerującą maseczkę raz na kilka dni. Polecam produkt również ze względu na piękny zapach - jestem ciekawa co wy w nim wyczujecie.



Krem pielęgnacyjny do twarzy z komórkami macierzystymi jabłoni BIOLONICA

Krem pielęgnacyjny do twarzy z komórkami macierzystymi jabłoni BIOLONICA

Nie słyszałam wcześniej o marce Biolonica, ten krem jest moim pierwszym zetknięciem z firmą. Dostałam go do przetestowania wraz z kremem do rąk podczas spotkania Meet Bloggers. Krem do twarzy zachowałam dla siebie do testów, a krem do rąk spodobał się mojej mamie. Mówiła, że szybko się wchłania i bardzo przyjemnie pachnie. Jeżeli chodzi o krem do twarzy to myślę warto poświęcić mu chwilę na analizę.

Znalazłam informację, że Biolonica jest Polską marką kosmetyczną. W swojej ofercie mają 5 produktów - do pielęgnacji twarzy, pod oczy do rąk i krem do twarzy dla mężczyzn. Wszystkie oparte na podobnych składach z ekstraktem z jabłka.


Na stronie producenta przeczytamy:
Krem przeznaczony dla kobiet powyżej 30. roku życia, do stosowania na dzień.Zapewnia odpowiednią pielęgnację skóry, dzięki naturalnym emolientom. Doskonała formuła kremu pozwala na zachowanie jędrnej, nawilżonej i odżywionej skóryKwas hialuronowy oraz komórki macierzyste z jabłoni przyczyniają się do młodego wyglądu naszej twarzy.Ekstrakt z jabłka zwalcza wodne rodniki, co wpływa na zachowanie zdrowej cery. Kosmetyk idealnie nadaje się do stosowania samodzielnego oraz „pod makijaż".  
Roślinne komórki macierzyste z jabłoni zawierają metabolity zapewniające długowieczność komórek skóry. Stanowią ochronę DNA przed starzeniem spowodowanym stresem oksydacyjnym, a zawartość epigenetycznych substancji ma bezpośredni wpływ na „młodość” naszej skóry.


Kwas hialuronowy jest powszechnie nazywany „eliksirem młodości”. Dzięki temu, że posiada właściwości łączenia włókien kolagenowych oraz wiązania cząsteczek wody, zapewnia nam jędrną, nawilżoną i odżywioną skórę.



Ekstrakt z jabłka reguluje zawartość wody w naskórku. Wykazuje działanie antyoksydacyjne, przeciwutleniające i nawilżające. Stymuluje regenerację komórkową, wzmacnia elastyczność skóry. Zawiera witaminy A, B, C i K, kwasy AHA, fitoproteiny, flawonoidy i fenole. Ze względu na wysoką zawartość związków fenolowych i witaminy C, jabłko posiada doskonałe właściwości przeciwutleniające, wyłapuje wolne rodniki i chroni organizm przed zniszczeniami komórek. Ekstrakt z jabłka zawiera również węglowodany i kwasy AHA, które wiążą wodę i przyczyniają się do zachowania zdrowego poziomu nawilżenia warstwy rogowej.


Składniki: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Cetyl Alcohol,  Pyrus Malus (Apple) Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Caprylic/Capric Triglyceride, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Pyrus Malus Extract, Malus Domestica Leaf Cell Extract, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Dipalmitoyl Hydroxyproline, Sodium Hyaluronate, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate-80, Sorbitan Oleate, Sodium Lactate, Sodium PCA, Glycine, Fructose, Urea, Nicinamid, Inositol, Lactic Acid, Parfum, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Limonene, Alpha - Isomethyl Ionone, Hydroxycitronellal, Geraniol, Coumarin, Linalool.

Pojemność 50ml 
Cena 75 zł

Pogrubiłam składniki, które obiecuje producent - wszystko się zgadza. Dodatkowo sporo innych ciekawych substancji. Ja do składu nie mogę się przyczepić.  


Krem zamknięty jest w opakowaniu typu Airless, które bardzo lubię poprzez wygodę dozowania i higienę. Jedynym jego minusem może być brak możliwości podejrzenia zużycia produktu. Sam produkt ma przyjemną konsystencję - taki idealny na dzień bym powiedziała. Bardzo przyjemnie pachnie, nie jest to intensywny zapach, ale wyczuwalny. Można go porównać do zapachu soczystego jabłka. Krem stosowałam codziennie rano. Po nałożeniu kremu odczekałam chwilę, aż się wchłonie i nakładałam minerały bądź fluid, które się z nim polubiły. Powiem szczerze, że krem mnie miło zaskoczył i bardzo przyjemnie się go stosowało. Trzymam kciuki, żeby marka była bardziej dostępna i liczę, że zaskoczą nas jeszcze innymi fajnymi kosmetykami.


Kosmetyki z Kreta24.pl - Olivaloe i OlivePlus. Maska do włosów, krem do twarzy i mydło. KONKURS Dla Was!

Kosmetyki z Kreta24.pl - Olivaloe i OlivePlus. Maska do włosów, krem do twarzy i mydło. KONKURS Dla Was!



Maska do włosów z aloesem i z ekstraktem z oliwy z oliwek OlivePlus

Od producenta
Maska idealna do włosów suchych i farbowanych. Zawiera organiczną kreteńską oliwę z oliwek, olej z pestek winogron, ekstrakt z rumianku, prowitaminę B5,  białka pszenicy, keratynę i witaminę E, które nawilżają i odżywiają włosy, sprawiając, że są miękkie, zdrowe i lśniące, ponadto zapobiegając rozdwajaniu się ich końców.

Maska ma bardzo przyjemny zapach. Uspokajam osoby, które nie lubią zapachu oliwy - to nie ten zapach. 

Moje odczucia:
Maska miała gęstą, budyniową konsytencję, o przyjemnym zapachu. Stosowałam ją na całej długości włosów. Nie obciążała ich, nie sprawiała, że były przyklapnięte. Ładnie się po niej błyszczały i były dociążone. Nie latały wokół głowy, były wygładzone. Podobnie sprawa wyglądała na włosach kręconych, na których ją też wypróbowałam. Loki były sprężyste i nie puszyły się.



Naturalne mydło oliwkowe z aloesem i lawendą 200g Olivaloe

Od producenta
Tradycyjne, ręcznie wytwarzane mydło z oliwą z oliwek, ekstraktem z lawendy i aloesem. Zielony kolor mydło zawdzięcza naturalnej barwie oliwy z wytłoczyn. Bezzapachowe o właściwościach kojących, antyseptycznych, wygładzających i dezynfekujących. Całkowicie hypoalergiczne, oczyszcza i odświeża. Przeznaczone do mycia twarzy i ciała. Nadaje się do wszystkich rodzajów skóry szczególnie do skóry zniszczonej.

Skład: saponifikowana (zmydlona) oliwa z oliwek, lawenda, aloes, woda, sól

Moja opinia
Nie jestem fanką mydeł w kostce, to muszę zaznaczyć na początku. Nie lubię mieć ich na mydelniczce, zawsze zostawiają osad i dla mnie są nie praktycznie. To mydło nie zmieniło moich przekonań. W odróżnieniu do wcześniejszego - z pyłem wulkanicznym, było większe, miękło na mydelniczce pod wpływem wody. 





Krem do twarzy z oliwą z oliwek, aloesem oraz ekstraktem z ogórka OlivePlus

Od producenta
W skład kremu wchodzą m.in. BIO oliwa z oliwek, witamina E, aloes i wyciąg z ogórka, prowitamina B5. Dla wszystkich rodzajów skóry. Sposób użycia: Stosuj na oczyszczoną twarz oraz szyję codziennie rano i wieczorem.

Skład: poniżej na zdjęciu

Moja opinia
Krem był mocno nawilżający, stosowałam go tylko na wieczór. Po nałożeniu na twarz czułam lekkie mrowienie w okolicy nosa. Nie wiązało się to z żadnym uczuleniem, czy podrażnieniem. Skóra po prostu tak na niego reagowała, szczególnie po peelingu czy maseczce oczyszczającej. Zamknięcie w opakowaniu airless było bardzo wygodne, łatwo można było zadozować odpowiednią ilość produktu. 






A na koniec mam dla moich czytelników konkurs, w którym do wygrania będzie zestaw prezentowy z produktami OlivePlus, którego fundatorem jest kreta24

Jedynym warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest polubienie fanpage'u kreta24.pl. Będzie mi miło jeżeli w rubryce - Lubię Not too serious blog wpiszecie social media, które obserwujecie oraz jeżeli udostępnicie dalej informację o konkursie. Nie jest to jednak konieczne do wzięcia udziału w zabawie :) 




Do wygrania jest widoczny powyżej zestaw kosmetyków, w który wchodzi losowo jeden z:

  • krem do rąk i paznokci z olejem arganowym, aloevera, alantoliną i pantenolem 100ml
  • krem do rąk i paznokci z ekstraktem z granatu 100 ml
  • krem do stóp z miodem aloevera 100ml
oraz
  • mydło oliwkowe 100g losowo (różane, vanillia)
  • naturalny pumeks
Konkurs jest bardzo prosty :) Aby wygrać i móc przetestować samemu greckie kosmetyki należy wypełnić poniższy formularz.






Regulamin konkursu

1. Organizatorem rozdania jest właściciel bloga nottooseriousblog.blogspot.com
2. Sponsorem nagrody jest właściciel kreta24.pl
3. Produkty są nowe i nieużywane.
3. Koszt wysyłki pokrywa sponsor rozdania. Wysyłka tylko na terenie Polski.
4. Nagroda nie podlega wymianie na żadną inną ani na jej równoważność pieniężną. 
5. Aby wziąć udział w rozdaniu należy być osoba pełnoletnią i wypełnić popranie formularz zgłoszeniowy oraz odpowiedzieć na pytanie konkursowe.
6. Zgłoszenia przyjmuję od 11 listopada do 19 listopada 2017r. do 23:59, zgłoszenia wysyłane po terminie nie będą brane pod uwagę. 
7. Jeden zwycięzca zostanie wybrany spośród poprawnych zgłoszeń. 
8. Wyniki rozdania zostaną ogłoszone na blogu w terminie do 7 dni od daty zakończenia przyjmowania zgłoszeń. 
9. Czekam na odpowiedź 3 dni w celu uzyskania danych do wysyłki. Jeśli nie dostanę odpowiedzi w terminie, wyłonię zwycięzce jeszcze raz. 
10. Organizator zastrzega sobie możliwość wprowadzenia zmian w regulaminie w wyjątkowych sytuacjach. 
11. Zgłoszenie do konkursu jest równoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem niniejszego regulaminu oraz na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr 133 pozycja 883). 
12. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).


Dziękuje za wzięcie udziału w konkursie!
Zwycięzca to Monika Furtak - Gratulacje!
Greckie kosmetyki z oliwą i aloesem Olivaloe i OlivePlus - krem do twarzy, szampon, mydło z pyłem wulkanicznym. Jak się u mnie sprawdziły?

Greckie kosmetyki z oliwą i aloesem Olivaloe i OlivePlus - krem do twarzy, szampon, mydło z pyłem wulkanicznym. Jak się u mnie sprawdziły?

Kosmetyki testuję już jakiś czas, większość dobiła już dna, więc czas podsumować jak się u mnie sprawdziły i czy jestem z nich zadowolona. Postawiłam im wysoko poprzeczkę, po obietnicach producenta, o których opowiem przy opisie poszczególnych produktów. Oliwa i aloes brzmią bardzo zachęcająco, do tego testowanie nowej marki, która była mi nie znana i jest sprawdzana z Grecji, sprawiła, że ochoczo przystąpiłam do testowania.

Na pierwszy ogień idzie szampon wzmacniający Olivaloe, butelka 200ml. Na stronie www.kreta24.pl do kupienia w cenie 35zł.
  


Opis producenta

Wzmacniający szampon do włosów Olivaloe, zapobiegający wypadaniu - dla wszystkich rodzajów włosów z organiczną oliwą z oliwek, organicznym aloesem, witaminą H, prowitaminą B5 i ekstraktem z liści laurowych. Połączone działanie tych naturalnych składników wzmacnia cebulki włosowe, leczy skórę głowy, przez co znacznie zmniejsza wypadanie włosów, nadaje im objętość i blask. 

SPOSÓB UŻYCIA: Nanieść na wilgotne włosy, masować, aż do uzyskania piany, pozostawić na włosach 2 do 3 minut, spłukać - czynność powtórzyć. Po ostatnim myciu spłukać dokładnie w dużej ilości wody.


Skład: AQUA, SODIUM LAUROAMPHOCETATE, COCO-GLUCOSIDE, LAURETH 7 CITRATE, SODIUM COCOPOLYGLUCOSE TARTRATE, SODIUM LAUROYLSARCOSINATE, COCOMIDOPROPYL BETAINE, COCAMIDE DEA, DISODIUM CYSTINYL DISUCCINATE, PARFUM, TRIETHANOLAMINE, BUTYLENE GLYCOL, SODIUM HYDROXIDE, GLYCERINE VEGETABLE, PANTHENOL, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE, DISODIUM EDTA, SUGAR, LAURUS NOBILIS PLANT EXTRACT, BIOTIN, OLEA EUROPAEA (OLIVE) FRUIT OIL, ALOE VERA BARBANDENSIS POWDER, LINALOOL, AMYL-CINNAMAL, HEXYL CINNAMAL, CITRONELLOL, COUMARIN, CINNAMIC ALCOHOL, A-ISO METHYLIONONE, CINNAMIC, ALDEHYDE. 

Jak się u mnie sprawdził? 

Podoba mi się to, że szampon zamknięty jest w opakowaniu, przez który widać ile produktu nam ubywa. Mała rzecz, a jak praktyczna. Kolor szamponu jest ciemnożółtawy, a konsystencja jest lejąca się, ale nie powoduje to problemu z aplikacją. Produkt nie przelewa się przez palce jak woda, za to ułatwia to wydobycie go z opakowania. Już odrobina produktu pozwoliła na dobre spienienie i pokrycie wszystkich włosów. I teraz ciekawa rzecz - już przy spłukiwaniu czuć było różnicę między użyciem szamponu Olivaloe a innym. Już mokre włosy były, hmm nie wiem jak dobrze to określić, bardzo gładkie w dotyku. Czuć było jakby były czymś pokryte, ale nie powodowało to uczucia złego oczyszczenia. Przy rozczesywaniu również czuć było różnicę, nie było problemu z rozczesaniem włosów. Po wysuszeniu włosy ewidentnie błyszczały, były dociążone, ale co najważniejsze nie obciążone, szczególnie u nasady. Mam włosy suche, cienkie i proste, a po użyciu tego szamponu, moje włosy w dotyku stawały się jakby bardziej grubsze. Efekt bardzo mi się podobał. Tu muszę przyznać rację producentowi co do zapewnień o objętości i blasku. Na moich włosach ewidentnie było to czuć. Mój mąż również użył kilka razy tego szamponu i na jego włosach, które są kręcone i grube. Przyznał, że włosy po umyciu tym szamponem były inne w dotyku. Jeżeli chodzi o zmniejszenie wypadania włosów, to przez nawilżenie skóry głowy i wzmocnienie włosów można stwierdzić, że to prawda. Po ścięciu włosów, mam wrażenie, że tracę znacznie mniej włosów niż kiedyś, także nie będę tutaj widzieć spektakularnego efektu. Niemniej jednak myślę, że warto sięgnąć i wypróbować szampon.




Mydło oliwkowe z pyłem wulkanicznym i ekstraktem z winogron OlivePlus 100g, do kupienia na www.kreta24.pl w cenie 14,90zł.

Opis producenta

Mydło oliwkowe z pyłem wulkanicznym z Santorini i ekstraktem z winogron Physis of Crete. Naturalne czarne mydło oliwkowe z pyłem wulkanicznym pochodzącym z wyspy Santorini i ekstraktem winogronowym. Nadaje się idealnie do codziennej pielęgnacji skóry, idealne do peelingu.

Skład: saponifikowany olej roślinny, woda, sól, oliwa z oliwek, pył wulkaniczny z Santorini, ekstrakt z winogron


Jak się u mnie sprawdziło?

Na samym początku muszę zaznaczyć, że nie jestem fanką mydeł w kostce. Moimi faworytami są mydła w płynie, a kostki kojarzą mi się z oblepioną mydelniczką i upierdliwością mycia rąk. Co rusz mydło wyślizgnie się z dłoni, rozmoknie i ubrudzi wszystko dookoła. Tak jak widać, udowodniłam swoją niechęć do mydeł w kostce. Skusiła mnie jednak ciekawość, jak zachowa się pył wulkaniczny w połączeniu z oliwą i ekstraktem z winogron. Kupiłam mydelniczkę i zaczęłam testować. Obwiałam się, że cała umywalka będzie czarna podczas mycia rąk, na szczęście czarny scenariusz się nie sprawdził. Co prawda na mydelniczce osiada trochę czarnych mydlin, ale tragedii nie ma. Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że mydło nie wysusza rąk, z czym mam ogromny problem. Nie powoduje też uczulenia, które co jakiś czas dokucza mi na prawej dłoni. Widać było na umywalce lekkie tłuste zacieki po używaniu mydła, ale w końcu w składzie jest oliwa. Po dłuższym używaniu, mydło nie rozpuściło się w postać znienawidzonego przeze mnie gluta (nie cierpię takiej paćki z mydła - fuj!), lecz trochę się zasuszył i popękało z wierzchu. Jedyne do czego mogę się przyczepić to obiecywany przez producenta efekt peelingujący. Nie zauważyłam żadnych drobinek ścierających w mydle. Nie jest to dla mnie żadną tragedią, bo niekoniecznie chciałabym przy każdym myciu rąk zdzierać sobie naskórka. Jednak liczę się z tym, że ktoś chciałby używać mydła do kąpieli i tu mógłby się rozczarować z braku drobinek ścierających.



Krem do twarzy do cery delikatnej Olivaloe 50ml, do kupienia na www.kreta24.pl w cenie 65zł.

Od producenta

Olivaloe krem do twarzy do cery suchej i podrażnionej z  organiczną oliwą z oliwek, aloesem, woskiem pszczelim, nalewką propolisową, olejkiem migdałowym, rumiankowym, nagietkowym, witaminą E, Saint John’s Wort Oil  (Hypericum perforatum), olejkiem lawendowym. Głęboko i kojąco nawilża skórę wrażliwą i podrażnioną. Poprawia wygląd i strukturę skóry, chroni ją przed wolnymi rodnikami pozostawiając miękką i promienną.

Skład: AQUA, OLEA EUROPAEA (OLIVE) FRUIT OIL (ORGANIC), BEES WAX, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYC-ERIN, OLIVOYL HYDROLIZED WHEAT PROTEIN, CET-EARYL ALCOHOL, GLYCERYL OLEATE, PRUNUS AMYG-DALUS DULCIS OIL, OCTYL STEARATE, CALENDULA OFFICINALIS EXTRACT, CHAMOMILLA RECUTITA EX-TRACT, HYPERICUM PERFORATUM, PROPOLIS CERA, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT (ORGANIC), LEC-ITHIN, PHENOXYETHANOL, TOCOPHEROL, XANTHA GUM, DEHYDROACETIC ACID, BENZOIC ACID, ASCORBYL PALMITATE, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, LAVANDULA OFFICINALIS (ESS.OIL). 


Jak się u mnie sprawdził?

Krem zamknięty był w tubce, która nie sprawiała problemów z dozowaniem produktu. Konsystencja kremu była gęsta, można powiedzieć, że treściwa. Kolor kremu był lekko żółtawy, a w zapachu dominowała nuta lawendy oraz ziół. Nie jest to jednak zapach, który mi przeszkadzał i drażnił. Kremu używałam codziennie rano, po przebudzeniu przemywałam twarz i wklepywałam krem. Od razu po nałożeniu, twarz mocno się świeciła. Nie nakładałam od razu makijażu, śniadanie, ubranie się zajmowały chwilę. Po tym czasie skóra nadal lekko się świeciła. W okresie letnim moim ulubionym podkładem są minerały i z nimi krem bardzo dobrze się dogadywał. Od zimy borykam się z zaskórnikami i początkowo bałam się, że krem mógłby pogorszyć sprawę i zapchać moje pory jeszcze bardziej. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu, tak się nie stało. Skóra się uspokoiła również, jeżeli chodzi o zaczerwieniania. Jeżeli szukacie kremu dla suchej i wrażliwej cery, to spokojnie mogę go Wam polecić.
Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger
Icons made by Freepik from www.flaticon.com is licensed by CC 3.0 BY