NOWOŚCI KOSMETYCZNE CZYLI ZAKUPY, PREZENTY I NAGRODY

NOWOŚCI KOSMETYCZNE CZYLI ZAKUPY, PREZENTY I NAGRODY

Cześć! Nazbierało się przez te dwa miesiące trochę nowości. Kusiły promocje, rabaty, wyprzedaże, okazje. Jak wyszło w praktyce? Zobaczcie sami :)


Od dłuższego czasu ciekawiły mnie jak zachowują się pomady do brwi. Nie chciałam od razu inwestować w wysoko półkowy produkt, a słuchy mnie doszły, że pomada z Wibo jest całkiem przyjemnym produktem. Włożyłam ją do koszyka podczas Rossmannowych promocji, żeby skorzystać z rabatu dołożyłam pomadkę dla mamy i tusz z L'oreal.


W kwietniu przywiozłam sporo nowoście z Konferencji Meet Beauty, więcej o nich znajdziecie we wpisie → IV EDYCJA KONFERENCJI MEET BEAUTY - RELACJA, SPONSORZY, WRAŻENIA


W nowościach kosmetycznych muszę umieścić również kwietniowy FUNDAY BOX


Mąż z delegacji przywiózł mi prezent. Wstąpił po drodze do londyńskiego salonu Too Faced - to miejsce to kosmetyczny raj! Wpisuję to miejsce jako obowiązkowy punkt do zobaczenia na mapie Londynu ;) Pani ekspedientka była podobno bardzo miła i kontaktowa, dołączyła do zakupionej palety Natural Matte, aż 4 miniaturki. Przyznajcie, że ten błyszczyk jest przeuroczy! Co prawda nie jestem fanką tego wykończenia na ustach, ale to opakowanie całkowicie mnie kupiło :D


Nie byłam obecna na targach LNE w Krakowie, ponieważ w tym samym czasie odbywała się Konferencja Meet Beauty w Warszawie. Targi odwiedzam od jakiś 3 lat regularnie. Na miejscu mam swoje stałe punkty, w tym stoisko Norel, gdzie można kupić ich produkty w bardzo atrakcyjnych cenach. Miałam to szczęście, że mogłam poprosić o zakup wcześniej upatrzonych produktów (Ciociu, Sandra, jeżeli to czytacie - jeszcze raz dziękuje). Serię Face Rejuve znam z próbek i bardzo się z nią polubiłam. Krem w dużej pojemności i serum liftingujące goszczą teraz w mojej porannej pielęgnacji. 


W maju Drogeria Pigment w Krakowie obchodziła swoje 5 urodziny. Z tej okazji można było skorzystać z wielu promocji on-line i stacjonarnie. Podjechałam do punktu na Karmelickiej, miałam jeszcze do wykorzystania kartę rabatową -20%. Miałam listę produktów, ale ostatecznie skusiłam się jeszcze na cień foliowy Affect. Do zakupów dostałam gratis rzęsy z Eylure oraz czekoladę :)


Bardzo miło zaskoczyła mnie informacja o wygranej w konkursie Annabelle Minerals, którą notabene przekazała mi Aneta - dziękuje Ci bardzo. Aneta również została wyróżniona w tym konkursie ;) Marka pozwoliła nam wybrać sobie nagrodę w postaci produktów z ich asortymentu do kwoty 300 zł. Świetna spara!  Markę znam już od jakiego czasu i nawet nie dawno zdenkowałam ich podkład mineralny. Postawiłam na różnorodność - chciałam przetestować różne wykończenia podkładów, korektor. Wybrałam także polecane podczas pokazu marki na Meet Beauty, ciemniejszy matowy podkład Golden Dark jako bronzer oraz  róż w odcieniu Sunrise. W zamkniętym pudełeczku kryją się pędzle do podkładu i różu.


Na zdjęciu powyżej widzicie kosmetyki z Nowej Zelandii. Niesamowite ile kilometrów musiały do mnie przelecieć, a to wszystko za sprawą moich znajomych, którzy byli tam na wakacjach - dziękuje Wam bardzo :* 


Paletkę Zoeva Caramel Melange dostałam jako niespodziankę od Interendo. Patrycja zapytała mnie czy nie miałabym miejsca w bagażu, żeby przywieźć jej kilka rzeczy z Japonii. Udało się wszystko zorganizować i paczka do Patrycji poszła. Dzień czy dwa później przychodzi do mnie kurier z przesyłką, a w środku ta paletka w podziękowaniu:) 

Nie zamieściłam tutaj rzeczy, które kupiłam podczas wyjazdu w Tokio. Pomyślałam, że zrobię o tym osobny post. 
Krem pielęgnacyjny do twarzy z komórkami macierzystymi jabłoni BIOLONICA

Krem pielęgnacyjny do twarzy z komórkami macierzystymi jabłoni BIOLONICA

Nie słyszałam wcześniej o marce Biolonica, ten krem jest moim pierwszym zetknięciem z firmą. Dostałam go do przetestowania wraz z kremem do rąk podczas spotkania Meet Bloggers. Krem do twarzy zachowałam dla siebie do testów, a krem do rąk spodobał się mojej mamie. Mówiła, że szybko się wchłania i bardzo przyjemnie pachnie. Jeżeli chodzi o krem do twarzy to myślę warto poświęcić mu chwilę na analizę.

Znalazłam informację, że Biolonica jest Polską marką kosmetyczną. W swojej ofercie mają 5 produktów - do pielęgnacji twarzy, pod oczy do rąk i krem do twarzy dla mężczyzn. Wszystkie oparte na podobnych składach z ekstraktem z jabłka.


Na stronie producenta przeczytamy:
Krem przeznaczony dla kobiet powyżej 30. roku życia, do stosowania na dzień.Zapewnia odpowiednią pielęgnację skóry, dzięki naturalnym emolientom. Doskonała formuła kremu pozwala na zachowanie jędrnej, nawilżonej i odżywionej skóryKwas hialuronowy oraz komórki macierzyste z jabłoni przyczyniają się do młodego wyglądu naszej twarzy.Ekstrakt z jabłka zwalcza wodne rodniki, co wpływa na zachowanie zdrowej cery. Kosmetyk idealnie nadaje się do stosowania samodzielnego oraz „pod makijaż".  
Roślinne komórki macierzyste z jabłoni zawierają metabolity zapewniające długowieczność komórek skóry. Stanowią ochronę DNA przed starzeniem spowodowanym stresem oksydacyjnym, a zawartość epigenetycznych substancji ma bezpośredni wpływ na „młodość” naszej skóry.


Kwas hialuronowy jest powszechnie nazywany „eliksirem młodości”. Dzięki temu, że posiada właściwości łączenia włókien kolagenowych oraz wiązania cząsteczek wody, zapewnia nam jędrną, nawilżoną i odżywioną skórę.



Ekstrakt z jabłka reguluje zawartość wody w naskórku. Wykazuje działanie antyoksydacyjne, przeciwutleniające i nawilżające. Stymuluje regenerację komórkową, wzmacnia elastyczność skóry. Zawiera witaminy A, B, C i K, kwasy AHA, fitoproteiny, flawonoidy i fenole. Ze względu na wysoką zawartość związków fenolowych i witaminy C, jabłko posiada doskonałe właściwości przeciwutleniające, wyłapuje wolne rodniki i chroni organizm przed zniszczeniami komórek. Ekstrakt z jabłka zawiera również węglowodany i kwasy AHA, które wiążą wodę i przyczyniają się do zachowania zdrowego poziomu nawilżenia warstwy rogowej.


Składniki: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Cetyl Alcohol,  Pyrus Malus (Apple) Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Caprylic/Capric Triglyceride, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Pyrus Malus Extract, Malus Domestica Leaf Cell Extract, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Dipalmitoyl Hydroxyproline, Sodium Hyaluronate, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate-80, Sorbitan Oleate, Sodium Lactate, Sodium PCA, Glycine, Fructose, Urea, Nicinamid, Inositol, Lactic Acid, Parfum, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Limonene, Alpha - Isomethyl Ionone, Hydroxycitronellal, Geraniol, Coumarin, Linalool.

Pojemność 50ml 
Cena 75 zł

Pogrubiłam składniki, które obiecuje producent - wszystko się zgadza. Dodatkowo sporo innych ciekawych substancji. Ja do składu nie mogę się przyczepić.  


Krem zamknięty jest w opakowaniu typu Airless, które bardzo lubię poprzez wygodę dozowania i higienę. Jedynym jego minusem może być brak możliwości podejrzenia zużycia produktu. Sam produkt ma przyjemną konsystencję - taki idealny na dzień bym powiedziała. Bardzo przyjemnie pachnie, nie jest to intensywny zapach, ale wyczuwalny. Można go porównać do zapachu soczystego jabłka. Krem stosowałam codziennie rano. Po nałożeniu kremu odczekałam chwilę, aż się wchłonie i nakładałam minerały bądź fluid, które się z nim polubiły. Powiem szczerze, że krem mnie miło zaskoczył i bardzo przyjemnie się go stosowało. Trzymam kciuki, żeby marka była bardziej dostępna i liczę, że zaskoczą nas jeszcze innymi fajnymi kosmetykami.


Minirecenzje ostatnio zużytych produktów - Too Faced, Asoa, Petal Fresh, Biolove, SweetBath

Minirecenzje ostatnio zużytych produktów - Too Faced, Asoa, Petal Fresh, Biolove, SweetBath

Dawno nie było denka, trochę się tego nazbierało. A w łazience już się przesypuje kolejna torba z zużytymi kosmetykami. Czas więc nadrobić spore zaległości i przejść do konkretów. Oprócz zużytych produktów muszę się dzisiaj podzielić z Wami kilkoma kosmetykami, które u mnie kompletnie się nie sprawdziły. Znalazły one jednak nowy dom. Staram się nie wyrzucać kosmetyków, które mi z jakiegoś powodu nie przypasowały i poszukać wśród znajomych i rodziny kogoś, komu dany produkt mógłby się sprawdzić :)


1. Naturalny Płyn do mycia naczyń, mięta mandarynka - YOPE
Chemia kuchenna w kosmetycznym denku? Wyjątkowo tak! A to ze względu na markę Yope, którą znacie pewnie np. z płynnych mydeł do rąk. Niestety zwykłe płyny do mycia naczyń strasznie przesuszają moją skórę dłoni. Gdy tylko zobaczyłam nowość Yope do kuchni, od razu postanowiłam wypróbować. Płyn jest niesamowicie wydajny, ma wygodny dozownik z pompką, ładnie pachnie i do tego ma naturalny skład. Domywa naczynia i moje ręce wyglądają o wiele lepiej niż przy używaniu innych płynów do mycia naczyń. Kolejne opakowania w użyciu.

2. BIO mydło w płynie COTTON - Scandia Cosmetics
Bardzo lubię produkty marki Scandia Cosmetics. Mają świetne kremy do rąk (o nim jeszcze w denku będzie), ale gdy zobaczyłam linię Cotton przepadłam. Piękny design i delikatny zapach. Od razu wzięłam dwa mydła i nie żałuję, bo jest bardzo fajne. Marka chyba nie jest bardzo znana, ich marketing mocno kuleje, a profile na Social Media są zaniedbane. Mimo to polecam się zapoznać z ich ofertą. 



3. Micelarna woda hialuronowa do mycia twarzy i oczu - Tołpa
Nie jest mi po drodze z tą marką. Kiedyś używałam ich kremów, ale z upływem czasu znalazłam po prostu lepsze produkty. Niemniej jednak ten micel bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Radził sobie z usuwaniem tuszu i mocnego makijażu, nie podrażniał oczu. Bardzo przyjemny produkt.

4. Lipowy płyn micelarny - Sylveco
Jednak lipowy płyn z Sylveco nadal pozostaje moim ulubieńcem i to po niego sięgam przy zakupach, by mieć go w zapasie. Nawet jak dostanie się do oczu, nie powoduje podrażnienia. Radzi sobie ze zmywaniem najmocniejszych makijaży. 

5. Olej z nasion malin - Ministerstwo Dobrego Mydła
Świetny produkt! Stosowałam jako serum do twarzy, działał jak opatrunek na podrażnioną skórę. Idealnie radził sobie ze zmianami na skórze głowy mojego męża. Po wizycie u dermatolog dostał pełno leków, które nic nie zdziałały. Spróbowałam olejku i sprawdził się idealnie. Aktualnie nakładam go okazjonalnie, gdy wystąpi jakieś podrażnienie. Polecam go bardzo, mam kolejne opakowanie.

6. Serum dla koneserów - Asoa
Kosmetyk kupiłam na targach EKOtyki. Nie znałam wcześniej kompletnie marki. Poleciła mi go siostra koleżanki (bardzo Ci dziękuje ;) jeżeli to czytasz). Miał się sprawdzać idealnie pod nakładane produkty mineralne. Serum ma bardzo bogatą formułę, pozostawione na twarzy wchłania się, ale zostawia lekką tłustą warstwę. 

INCI: anthemis nobilis (camomile) flower water, Citrus aurantium (Orange blossom) floral water,  Mangifera Indica Seed Butter, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Argania Spinosa Kernel Oil,  Glyceryl Stearate Citrate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.

Nie stosowałam go codziennie, ale faktycznie minerały się z nim polubiły. Dobrze się sprawdzał jako baza pod makijaż. Jedyne co mnie irytowało, to fakt, że serum nie dało się zużyć do końca. Pompka nie zbierała całego produktu. Aktualnie Asoa zmieniła typ opakowania na airless - duży plus za to.

7. Maseczka w płachcie Hada Labo
Lubię nałożyć maseczkę w płachcie wieczorem przed nałożeniem kremu, kiedy czuję, że skóra tego potrzebuje.  


8. Szampon do włosów Aleppo - Planeta Organica
Kolejne opakowanie tego szamponu. Kiedy widzę go w promocji, chętnie po niego sięgam. Moje włosy bardzo się z nim polubiły i do tego zamknięty jest w opakowaniu z wygodnym dozownikiem w formie pompki.

9. Szampon Ultra - Shine Aloe & Citrus - Petal Fresh
Dostałam ten szampon jako prezent podczas spotkania od jednej z blogerek. Była to dla mnie totalna nowość, bo jakoś nie śledzę nowości Rossmanna, a to w nim można dostać tą markę. Powiem szczerze, że ten kosmetyk bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Przy promocji chętnie do niego wrócę.

10. Odżywka do włosów Moisturizing Grape Seed & Olive Oil - Petal Fresh
Dokupiłam od razu odżywkę i tutaj również bardzo pozytywnie. Nie stosowałam od nasady włosów, żeby ich nie obciążyć. Włosy były świetne, nie elektryzowały się, były dociążone, ładnie się układały. Również planuję powrót :)


11. Pieniąca sól do kąpieli o zapachu bryzy morskiej - SweetBath
Produkty marki SweetBath są na prawdę na wysokim poziomie. Ich dbałość o szczegóły, piękne zapachy. Nie będę daleka od prawdy, jeżeli stwierdzę, że są to produkty bardzo wysokiej jakości. Tym bardziej ubolewam, że jest o nich tak cicho i trudno jest dostać ich produkty. Pieniąca sól do kąpieli po wrzuceniu do wody sprawia, że nie jesteśmy w swojej łazience, tylko na rajskiej plaży. Woda robi się lazurowa, a w powietrzu unosi się piękny świeży zapach i do tego ta piana! Świetny produkt i trzymam kciuki, żeby zespół SweetBath tworzył dalej takie piękne rzeczy!

12. Żel pod prysznic, Starefruit - Biolove
Żel był przyzwoity. Ze wszystkich wariantów zapachowych żeli Biolove, najbardziej do gusty przypadł mi żel gruszkowy. I tylko do tego zapachu mogłabym wrócić.

13. Naturalny Żel pod prysznic do ciała i włosów, melon milk shake  - Stani Chef's Hristina
Świetny produkt! Niesamowity zapach, więcej o nim w poprzednim wpisie, gdzie napisałam szerszą recenzję → BUŁGARSKIE KOSMETYKI - NATURALNY ŻEL POD PRYSZNIC DO CIAŁA I WŁOSÓW STANI CHEF'S, KOKTAJL MELONOW

14. Mus do ciała, mango - Biolove
Przyjemne mazidło do ciała. Aktualnie, gdy widzę napis mango, produkt od razu mnie kupuję, albo ja jego ;) Spodziewałam się ciut mocniejszego zapachu, ale nadal był przyjemny. Wadą na pewno jest słaba wydajność, ale tak już jest w przypadku musów.


15. Naturalna pasta do zębów - Sylveco
Pasty do zębów czasem się w denku pojawiają, przeważnie ze względu na markę. Ta z Sylveco jest przyzwoita, nie ma fluoru, jednak wolałabym by była bardziej miętowa.

16. Czarna pasta do zębów - Natura Siberca
Blee ta pasta była ohydna. Miałam już czarną pastę do zębów, ale tamta miała miętowy posmak. Na pewno więcej jej nie kupię.

17. Krem do rąk z 25% masłem shea, wiśnia - Scandia Cosmetics
Moje ulubione kremy do rąk. Pełna recenzja kremów Scandia Cosemtics → NAJLEPSZY KREM DO RĄK? VEGE KREM DO RĄK 25% MASŁA SHEA SCANDIA COSMETICS.

18. Krem do rąk - Alma K.
Krem ten jest zupełnie inny niż ten powyżej ze Scandii. Alma K szybko się wchłania, jest bardzo dobry gdy potrzebujecie nawilżyć swoje dłonie i szybko wrócić do klawiatur :) Dla mnie jest lekkim kremem, ale bardzo przyjemnym.

19. Antyperspirant - Vichy
Wersja biała dla mnie tak samo przyzwoita jak niebieska.


20. Baza pod cienie Shadow Insurance Original - Too Faced
Miałam wielki problem z rolowaniem się cieni na powiece. Nałożone solo nie wytrzymywały nawet godziny. Moje powieki niestety mają tendencję do przetłuszczania się. Nakładanie korektora jako bazy nie było wystarczające. Szukałam długo dobrej bazy i zeszło na Too Faced. Jestem z niej bardzo zadowolona. Cienie utrzymują się idealnie i to na długie godziny. Ma ona niestety jedną wadę - lubi się czasem rozwarstwiać i czasem wypływa z niej oleista ciecz. Miałam na to sposób - przed użyciem mocno wstrząsałam tubką. Mam kolejne opakowanie.

21. Przyciemniająca maskara do brwi - Golden Rose
Produkty do brwi z Golden Rose są godne polecenia. Więcej o niej → BROW COLOR TINTED EYEBROW MASCARA - PRZYCIEMNIAJĄCA MASCARA DO BRWI GOLDEN ROSE

22. Baza pod pomadki - Golden Rose
Lubiłam efekt jaki dawała ta baza - usta były wygładzone. Nie trzeba było dawać na nią pomadkę, solo też fajnie się ją stosowało. Faktycznie jeżeli macie spierzchnięte usta, a lubicie stosować matowe pomadki - baza z Golden Rose będzie świetnym rozwiązaniem. Do tego bardzo przyjemnie pachnie.

23. Balsam ochronny do ust, miętowy - EOS
Mam słabość do tych balsamów. Poluje na nie kiedy są w promocji. Bardzo lubię mieć EOSa na półce w łazience :) Miętowa wersja jest bardzo orzeźwiająca, fajna na ciepłe dni, ale nie tylko.


Próbki staram się na bieżąco wykorzystywać. Produkty, które znam biorę na wyjazdy, a nowości staram się stosować w domu. Nie polecam eksperymentować na wyjazdach i przed ważnymi dniami :) 


Niestety, tak jak pisałam na początku jest kilka produktów, które mi się nie sprawdziły. Produkty do ust AA - błyszczyk od razu wiedziałam, że nie będę używać, bo nie przepadam. Pomadka natomiast, mimo pięknego odcienia czerwieni jest dla mnie słabej trwałości. Kredka do oczu Arrow z Orphica niestety mimo zapewnień producenta o jej miękkości, dla mnie była super twarda. Niemniej jednak dalej jestem ciekawa innych produktów marki - w tym słynnego Realash. Na koniec serum, które miało robić efekt wow pod oczami. Po użyciu okolica pod oczami faktycznie była wygładzona, jednak po kilku razach skóra  wyglądała na przesuszoną. Wolałam zaprzestać używania.

Bułgarskie kosmetyki - Naturalny żel pod prysznic do ciała i włosów Stani Chef's, KOKTAJL MELONOWY

Bułgarskie kosmetyki - Naturalny żel pod prysznic do ciała i włosów Stani Chef's, KOKTAJL MELONOWY

Dawno nie pisałam recenzji jednego produktu i to do tego żelu pod prysznic. Przeważnie tego typu produkty pojawiają się w zbiorczych minirecenzjach przy okazji omawiania zużytych przeze mnie kosmetyków. Chciałam jednak wyróżnić produkt, który dostałam do przetestowania i ten fakt nie wpływa tutaj na moją ocenę. Miałam okazję wybrać sobie jeden kosmetyk do przetestowania z asortymentu hurtowni hristina.pl

Hristina to naturalne bułgarskie kosmetyki, a marka to mała, rodzinna firma, która została założona w 1997 roku. Na stronie wyczytałam, że: Na pewno każdą z Was interesuje, w jaki sposób i w jakich warunkach są produkowane kosmetyki Hristina. Są one produkowane w małej rodzinnej fabrice w mieście Kostenets, które znajduję się u podnóża gór Riła. Ten region jest znany z dziewiczo czystej przyrody oraz bogatych źródeł mineralnych. Częścią naszego zakładu produkcyjnego jest również własny magazyn ziół. Jako jedyni w całej Europie wszystko mieszamy i przygotowujemy sami (mój przyp. tutaj akurat nie byłabym taka pewna - nie mam danych by to potwierdzić).


Nie znałam wcześniej bułgarskich kosmetyków i wstyd się przyznać, ale o samym kraju też nie mam zbyt dużej wiedzy. Oczywiście bardzo chętnie to zmienię!

Wracając jednak do kosmetyku, to już na tutaj mogę Wam zdradzić, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, ale wszystko po kolei. Spójrzcie wpierw poniżej na skład kosmetyku.


Skład: WODA, OLEJEK Z JOJOBY, EKSTRAKT Z MYDLNICY LEKARSKIEJ, OLEJ Z OLIWEK, OLEJ SEZAMOWY, GERANIOL, ALANTOINA, RETINOL, OCTAN TOKOFERYLU, EKSTRAKT Z RUMIANKU POSPOLITEGO, MELON, OLEJ Z WANILII PŁASKOLISTNEJ, WOSK PSZCZELI 

Wow! Skład robie wrażenie. Nie jestem pewna jakie jest prawo w kosmetyczne w Bułgarii, ale będąc członkiem Unii Europejskiej musi stosować się do narzuconych przez UE standardów. Rozumiem przez to, że w składzie INCI są wypisane wszystkie składniki, których jest powyżej 1%.

Ze strony hristina.pl o produkcie dowiemy się, że:
Żel pod prysznic wzbogacony o olej jojoba i oliwę z oliwek, głęboko nawilża skórę i włosy. Nadaje im blask oraz przywraca delikatność skóry. 
Stosowanie: Przed użyciem wstrząsnąć. Nanieść niewielką ilość na mokre ciało i dokładnie rozcierać, dopóki żel nie zacznie się pienić. Następnie spłukać wodą. 
Delikatne osady nie stanowią wady produktu. Kosmetyki są naturalne i nie użyto w nich żadnych stabilizatorów. 
Skład naszych produktów jest kompletny. Każdy produkt jest zarejestrowany w CPNP i jest poddawany kontroli przez Państwową Inspekcję Sanitarną. Kosmetyki nie były testowane na zwierzętach.


Największym według mnie (zaraz po składzie) atutem tego produktu jest przecudowny zapach! Żel pachnie jak rozkrojony dojrzały, soczysty melon! Przy każdym użyciu nie mogłam wyjść z podziwu, że można taki zamknąć w butelce. Produkt można użyć również do mycia włosów, początkowo obawiałam się czy da sobie radę z oczyszczeniem włosów i nie zrobi mi jakieś masakry na głowie. Przełamałam się w połowie butelki i powiem szczerze - nie spodziewałam się, aż tak dobrego efektu. Włosy były oczyszczone i uniesione lekko od nasady. Nie mniej jednak najczęściej używałam produktu jako żel pod prysznic, by móc delektować się jego zapachem :)

Jeżeli chodzi o wydajność, to niestety nie będę owijać w bawełnę i dość szybo  ubywa go z butelki. Minusem może być dostępność - z tego co widzę jest tylko na stronie producenta www.hristina.pl, jak i cena. Za 250 ml żelu musimy zapłacić 27zł. 

Problem z wydajnością, moim zdaniem rekompensuje cudowny zapach i skład. Jestem szalenie ciekawa czy zapachy pozostałych żele są równie intensywne i bliskie tym naturalnym? Jak widać zapachem można mnie kupić po całości :)    Nie jest łatwo dostać produkt do kąpieli, który pachnie intensywnie i ma do tego przyjemnie owocowy zapach. Teraz czekam tylko na promocje by zamówić i wypróbować pozostałe bułgarskie kosmetyki.


Ekotyki - spotkajmy się 26 maja 2018 w Katowicach. Lista wystawców z linkami.

Ekotyki - spotkajmy się 26 maja 2018 w Katowicach. Lista wystawców z linkami.

Jeżeli jesteście ze Śląska lub mieszkacie niedaleko i nie macie planów na przyszłą sobotę, polecam wybrać się do Katowic na Targi Kosmetyków Naturalnych EKOtyki. Jest to pierwsza edycja w tym mieście! Wydarzenie będzie miało miejsce w Galerii Szyb Wilson a wstęp na targi jest darmowy. Świetny sposób na spędzenie czasu z mamą, przyjaciółką lub siostrą :)

Jest mi niezmiernie miło, że ponownie mogę objąć patronatem medialnym tak świetną inicjatywę jaką są EKOtyki! Bardzo się cieszę, że Karolina (Organizatorka) wychodzi poza Kraków by inni też mogli zapoznać się z świetnymi polskimi markami naturalnymi. Jednakże mam nadzieję, że już jesienią targi powrócą do Krakowa ;)

Jeżeli jesteście ciekawi jak wyglądały krakowskie targi, zapraszam do zapoznania się z wcześniejszymi wpisami.

I Edycja Jesień Kraków

II Edycja Wiosna Kraków


Na targach możecie zobaczyć stoiska 70 wystawców i ponad 100 marek kosmetyków naturalnych - polskich i zagranicznych! Na miejscu czekają Was niespodzianki - darmowe próbki, prezenty, spotkania ze specjalistami i wiele atrakcji! 

Poniżej podlinkowałam wszystkich wystawców, by przed targami móc na spokojnie przejrzeć ich asortyment, stworzyć listy zakupowe czy po prostu zorientować się co dana marka tworzy.

Lista wystawców:

  1. Achae → veganiccosmetics.com/pl/achae
  2. Aquafarina Fermenti → www.shamasa.pl
  3. Asoa → asoa.pl
  4. Auna → www.aunavegan.pl
  5. Balja → balja.pl
  6. Bartos Cosmetics → bartoscosmetics.com
  7. Bioana → bioana.pl
  8. BioFemme → biofemme.pl
  9. Biofficina Toscana → www.biofemina.pl/biofficina-toscana
  10. Bioselect → www.bioselectpolska.pl
  11. Bleuet Naturel → bleuet.pl/pl/
  12. Bosphaera → www.facebook.com/bosphaera
  13. Cares Body → www.caresbody.pl
  14. Cashee Naturals → casheenaturals.pl
  15. Cherry Soap → www.cherry-shop.pl
  16. Chic Chiq →→chicchiq.com/pl
  17. Derma & Ginger Organic → 4organic.pl
  18. Domowy Kosmetyk → www.domowykosmetyk.pl
  19. Earthnicity Minerals & BioAgadir → www.earthnicity.pl
  20. Ecolore → ecolore.pl
  21. eFiore → www.e-fiore.pl
  22. Efasoil & Efavit →www.kremyznatury.pl
  23. Essences → essences.com.pl
  24. Eukaliptusowy → eukaliptusowy.pl
  25. Ezti Candles → ezti.pl
  26. Fresh & Natural → freshandnatural.pl
  27. From a Friend →www.facebook.com/FromaFriend
  28. Idea Toscana → www.facebook.com/Idea-Toscana
  29. Iossi → www.iossi.eu
  30. Kej → www.kej.pl
  31. K.P.Namboodiri's → www.facebook.com/KPNambodiris
  32. Kostka Mydł→ kostkamydla.pl
  33. La-Le → la-le.pl
  34. Local Beauty → www.facebook.com/belocalbeauty
  35. LovingEco → www.lovingeco.pl
  36. Ma.Chon → www.facebook.com/purenaturaltouch.ma.chon
  37. Majru Natural Cosmetics → www.majru.com
  38. Manufaktura Mewa → manufakturamewa.pl
  39. Manufaktura Natura → manufakturanatura.com/pl
  40. Ministerstwo Dobrego Mydł→ www.ministerstwodobregomydla.pl
  41. Moja Farma Urody → www.facebook.com/mojafarmaurody
  42. Mydlarnia u Franciszka → www.ufranciszka.pl
  43. Mydło Stacja → www.mydlostacja.pl
  44. Natu Handmade → natuhandmade.pl
  45. Natural Secrets → naturalsecrets.pl
  46. Naturalne Mydła Wiedeńskie → www.facebook.com/naturalnemydlawiedenskie
  47. Nova Kosmetyki → novakosmetyki.pl
  48. Olivia Plum → www.oliviaplum.pl
  49. Organic Life → www.organiclife.com.pl
  50. Orientana → www.orientana.pl
  51. Ozonfix → www.ozonfix.com
  52. Piteraq → www.facebook.com/piteraq.cosmetics.poland
  53. Pracownia Dotyk Kreacji → dotyk-kreacji.pl
  54. Purity Herbs → www.facebook.com/PurityHerbsPolska
  55. Ringana → www.ringana.com
  56. Runo → runohome.pl
  57. Saisona & Helixum → www.facebook.com/saisona.polska
  58. Såpe → www.sape.com.pl
  59. Savon Cosmetics → savon-cosmetics.pl
  60. Senelle Cosmetics → senelle.pl
  61. Senkara → senkara.pl
  62. Skin Team → skin.team
  63. Soap Deli → soapdeli.pl
  64. Soap Szop → www.soap-szop.pl
  65. Sylveco & Biolaven & Vianek → sylveco.pl biolaven.pl vianek.pl 
  66. Szmaragdowe Żuki → szmaragdowezuki.pl
  67. Via Rustica → viarustica.pl
  68. Why not? Handmade cosmetics → www.facebook.com/WNCosmetics
  69. Wytwórnia Mydł→ www.wytworniamydla.pl
  70. Your Natural Side → yournaturalside.eu
Sama Organizatorka o tarach mówi: Targi Ekotyki to świetne miejsce dla tych, którzy lubią dotknąć, powąchać i wypróbować kosmetyki na własnej skórze. Dają możliwość bezpośredniego kontaktu z twórcami naturalnych kosmetyków 
i dobrania produktów do potrzeb własnej skóry. Ale przede wszystkim targi to okazja by załapać się na wyjątkowe promocje, skorzystać z rabatów i ofert specjalnych, a też by po prostu się potargować :)


Szczegółowe informacje dotyczące targów znajdziecie na stronie Facebookowej wydarzenia Ekotyki - Targi Kosmetyków Naturalnych - Katowice Polecam zajrzeć i sprawdzić jakie zniżki przygotowali wystawcy!

Wybieracie się?

Slow Paczka Witalność - edycja maj 2018

Slow Paczka Witalność - edycja maj 2018

Po powrocie z urlopu czekała mnie miła niespodzianka ze strony ekipy Slow Paczki. Otrzymałam najnowszy wiosenny box, który otrzymał nazwę Witalność. Edycja skupia produkty, które mają dodać nam energii i zregeneruje po zimie. Dla tych co wcześniej nie słyszeli o tym pudełku - jest to box, w którym znajdują się regionalne produkty, wykonywane ręcznie przez lokalnych polskich producentów. Częstotliwość pojawiania się Slow Paczki jest różna i najlepiej śledzić stronę slowpaczka.pl

Wcześniejsze opisane przeze mnie edycje Slow Paczki możecie zobaczyć klikając w link:


Slow Paczka przychodzi do nas w sporym kartonowym pudełku wypełnionym siankiem.  Wszystko jest bardzo dobrze zabezpieczone i nic nie ma prawa się rozlać czy rozsypać podczas transportu. W tej edycji znalazło się 6 produktów w cenie 107zł.



Owoc miechunki peruwiańskiej 100g od Planteon

Ten nieznany szerzej w Polsce owoc dostarcza bardzo cennych składników odżywczych, zwłaszcza wiosną gdy jeszcze brakuje świeżych warzyw i owoców. Zawierają bardzo dużo witaminy C i A, które wspomagają system immunologiczny, wpływają korzystnie na pracę układu krwionośnego, wzroku i skóry. Jest skarbnicą witamin z grupy B, wapnia, fosforu i żelaza. Moc i siła drzemie w tych malutkich, niepozornych owockach wielkości rodzynki!


Olej z ostropestu 250ml od Mała Olejarnia

Tłoczony na zimno olej z ostropestu to król regeneracji wśród olei. Działa żółciopędnie, wzmacnia pracę wątroby, usuwa kamienie i regeneruje. Wspomaga oczyszczanie organizmu ze złogów i zanieczyszczeń, działa odtruwająco na organizm. Wzmacnia nerki i żołądek. Jest bardzo silnym przeciwutleniaczem, mocniejszym niż witamina C i E, doskonale chroni komórki przed wolnymi rodnikami.


Sok jabłkowy z kurkumą tłoczony na zimno 300ml od La Koguta

Wszyscy znamy oczyszczającą i odżywczą moc polskich jabłek. To prawdziwa bomba witaminowa! Tłoczony na zimno zachowuje wszystkie właściwości surowych owoców. Dodatkowo wzmocniony kurkumą, która doskonale oczyszcza przewód pokarmowy z niepotrzebnych produktów przemiany materii, działa antyseptycznie i odkażająco.


Bee-complex 250g od Sądecki Bartnik

To produkt jedyny w swoim rodzaju. Precyzyjnie zbilansowane połączenie biologicznie aktywnych produktów pszczelich: pyłku kwiatowego, pierzgi, propolisu i mleczka pszczelego.
Składniki spaja miód wielokwiatowy, zapewniający ich maksymalne wchłonięcie przez nasz organizm. Najlepsze i najbardziej aktywne produkty pszczele usuwają bakterie, wirusy i grzyby, działają wzmacniająco i oczyszczająco, regenerują i przywracają energię. 


Mieszanka ziołowa oczyszczająca 50g od Herbal Leaf

Mieszanka złożona z polskich ziół oczyszczających, sprawi że poczujesz nowy przypływ energii i sił witalnych. Niezwykła czwórka: czystek, liść orzecha włoskiego, liść brzozy i liść pokrzywy rozprawią się ze zbędnymi produktami przemiany materii, złogami i zanieczyszczeniami. Wygonią grzyby, bakterie i wirusy, napełnią organizm przeciwutleniaczami, poprawią trawienie i metabolizm komórkowy.


Ekologiczny ocet jabłkowy 500ml od Bio Food

Cudowne właściwości octu jabłkowego znane są od tysięcy lat. Działa na organizm jak sprzątaczka doskonała. Zwalcza bakterie, grzyby i wirusy, wspomaga pracę nerek i układu pokarmowego. Poprawia metabolizm, funkcję wątroby, regeneruje skórę, mięśnie i stawy. Wzmacnia odporność i wspiera naturalne funkcje obronne organizmu. 


Całość prezentuje się bardzo smacznie i większość produktów poszła już w ruch :) Osobiście w pudełku brakuje mi karteczki z opisem poszczególnych produktów. W poprzedniej edycji w pudełku znalazł się magazyn Usta, który był świetnym dodatkiem i liczę, że w następnych pudełkach pojawi się ponownie.

Jeżeli nie macie jeszcze pomysłu na prezent na Dzień Matki, Slow Paczka wychodzi na przeciw i oferuje darmową dostawę na wszystkie zamówienia złożone do 26 maja.

Porównanie kredek do brwi - Nabla kontra Golden Rose

Porównanie kredek do brwi - Nabla kontra Golden Rose

Cześć!
Wróciłam już z urlopu. Dwa tygodnie minęły nawet nie wiem kiedy. Naładowana pozytywną energią i chęcią do działania, zabieram się na nadrabianie zaległości. Mam sporo pomysłów na nowe posty, a także chcę w końcu dokończyć pozaczynane 20 wpisów, które siedzą od dłuższego czasu w blogspotowym czyśćcu. Na początek porównanie produktów do brwi!

Brwi mogą na prawdę zmienić wyraz twarzy, mogą nadać srogi wygląd lub wręcz przeciwnie wyglądać bardzo naturalnie. Osobiście bardzo lubię podkreślać brwi. W zależności czy jest to mocny makijaż czy lekkie dzienne zatuszowanie niedoskonałości używam różnych produktów. Chociaż bywa i tak, że jak przyssam się do jednego produktu to trzymam się go kurczowo i katuje do znudzenia. Bywa i tak przy precyzyjnym makijażu, że łącze produkty dla uzyskania zadawalającego efektu.


Bardzo lubię kredkę do brwi Golden Rose, a dokładniej jej nazwa to Longstay Precise Browliner – Długotrwała konturówka do brwi. Występuje w 7 odcieniach i kosztuje 19,90 zł.

Jest to moje któreś z kolei opakowanie tego produktu. Jestem z niego bardzo zadowolona, jednak ciekawość testowania wzięła górę i przy okazji promocji na markę Nabla nabyłam kredkę do brwi :)

Kredka do brwi Brow Divine Nabla występuje w 5 odcieniach i jej sugerowana cena to 49,90 zł.

Porównam teraz te dwa kosmetyki i zobaczymy jak wypadną.


Obie kredki wizualnie są do siebie bardzo podobne. Z jednej strony znajduje się bardzo praktyczna szczoteczka do wyczesywania namiaru produktu z brwi. Szczoteczka Nabla ma jakby więcej włosków, a w Golden Rose są one bardziej zbite w kępki. Przy użyciu nie odczuwam różnicy i obie dają zadawalający efekt pozbycia się niechcianej ilości kosmetyku.

Druga strona kryje już kosmetyk, który jest wykręcany w obu przypadkach. Średnica kredki jest praktycznie taka sama, podobnie jak gramatura produktu.


Starałam się dobrać kolor zbliżony do mojego naturalnego koloru włosów. I tak z Golden Rose padło na odcień numer 104 (na dole), natomiast Nabla to u mnie odcień Jupiter (na górze).


Golden Rose (po lewej stronie) wpada w cieplejsze tony brązu. Nabla (prawa strona) jest zdecydowanie chłodniejszym odcieniem. To co mogę o nich powiedzieć to Golden Rose jest bardziej miękka, plastyczna, łatwiej sunie po skórze. Nabla jest bardziej tępa, ale nie sprawia większych trudności w użyciu. 

Przy podkreślaniu brwi kredką z Nabla mam wrażenie, że uzyskuje bardziej naturalny wygląd. Golden Rose potrafię natomiast mocniej podkreślić kształt brwi, niemniej jednak w zależności od pożądanego efektu - lubię oba.  


Jeżeli chodzi o trwałość to na brwiach utrzymują się tak samo dobrze. Faktycznie zostają na swoim miejscu przez cały dzień, nawet po treningu. Przy teście na rozmazywanie się, po potarciu palcem po skórze dłoni efekt był bardzo dobry w obu przypadkach. Dopiero po użyciu wacika z wodą i pocieraniu, kredki zaczęły się ścierać. 


Jestem zadowolona z obu kredek. Golden Rose to już moja druga sztuka. Spotkałam się z zarzutami o kiepskiej wydajności kosmetyku. Osobiście jestem zadowolona i opcja wykręcania produktu, bez potrzeby temperowania/zaostrzania kredki jest zbawienna. Wydaje mi się, że sprawa wydajności będzie bardzo indywidualna i zależy od stopnia podkreślania brwi - czy będzie to dorysowanie kilku włosków czy podkreślanie całej lini. 

Rezultat Nabla kontra Golden Rose - dla mnie jest to remis. Z obu jestem zadowolona i sięgam po nie zamiennie. Szala zwycięstwa może minimalnie przechylić się na korzyć Golden Rose ze względu na zdecydowanie korzystniejszą cenę. 


Poprzednie wpisy z produktami do brwi:

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger