Wiosenna Edycja Targów EKOTYKI 23-24 marca 2019 w Krakowie - lista wystawców z linkami. Gdzie polecam zajrzeć i co planuję kupić.

Wiosenna Edycja Targów EKOTYKI 23-24 marca 2019 w Krakowie - lista wystawców z linkami. Gdzie polecam zajrzeć i co planuję kupić.

Wiosna przybyła do Krakowa, a z nią kolejna edycja Targów Kosmetyków Naturalnych Ekotyki. Dokładnie w weekend 23 i 24 marca w wnętrzach Pałacu Czeczotka przy krakowskim Rynku Głównym. Lokalizacja jest bardzo przystępna, nie da się nie trafić. Wstęp jest bezpłatny, czyli pieniądze wydacie ewentualnie tylko na zakupy ;) Na dwóch piętrach czekać będzie na Was 90 wystawców ze swoimi ciekawymi produktami, by ułatwić Wam buszowanie po stosikach - przygotowałam ten wpis. Zapraszam do lektury i mam nadzieję do zobaczenia na Targach :) 

www.facebook.com/ekotyki

Zobacz wcześniejsze posty z Targów EKOTYKI:




Kolejny raz mam przyjemność być patronem medialnym Targów. Zobaczcie jaki piękny plakat zapowiada nadchodzące wydarzenie. Poniżej podlinkowałam Wam wszystkich wystawców, by na spokojnie móc zapoznać się z ich asortymentem. Przewiduję - zresztą jak zawsze, spore tłumy kupujących na targach. Aby nie czuć się totalnie zagubionym i zdenerwowanym tą sytuacją, proponuję poświęcić chwilę na przejrzenie listy wystawców, a także przejrzeć stronę wydarzenia na Facebooku - www.facebook.com/events/Ekotyki. Zostawię Wam również kilka moich (subiektywnych) sprawdzonych propozycji kosmetycznych, a także podzielę się moją listą zakupową.



Pałac Czeczotka
Lista wystawców:
  1. Alkemie - www.alkemie.com/pl
  2. Amilie - amilie.pl
  3. Annabelle Minerals - www.annabelleminerals.pl
  4. Asoa - www.asoa.pl
  5. Balja - balja.pl
  6. Bartos Cosmetics - bartoscosmetics.com
  7. Be The Sky Girl - betheskygirl.com
  8. Bio Agadir - BioAgadirFrance
  9. Biofficina Toscana - www.biofemina.pl
  10. Biofemme - biofemme.pl
  11. Biofresa - biofresa.pl
  12. Bioleev - bioleev.com
  13. BioUp - bioup.pl
  14. Bipha Ayuverda - www.biphaayurveda.com
  15. Bosphaera - www.facebook.com/bosphaera
  16. Brooklyn Groove - www.brooklyngroove.com
  17. Bydgoska Wytwórnia Mydła - fb/bydgoskawytworniamydla
  18. Cashee Naturals - casheenaturals.pl
  19. Cherry Soap - www.cherry-shop.pl
  20. Chic Chiq - chicchiq.com/pl
  21. Creamy - creamy.pl
  22. Cyrulicy - cyrulicy.pl
  23. Domowy Kosmetyk - www.domowykosmetyk.pl
  24. Earthnicity Minerals - www.earthnicity.pl
  25. Ecolore - ecolore.pl
  26. eFiore - www.e-fiore.pl
  27. Enklare - www.enklare.pl
  28. Esito - esitokosmetyki.pl
  29. Fresh & Natural - freshandnatural.pl
  30. From a Friend - www.facebook.com/FromaFriend
  31. Future Natura - www.futuranatura.pl
  32. Hagi - www.hagi.com.pl
  33. Hola Care - bleuet.pl
  34. Idea Toscana - www.facebook.com/Idea-Toscana
  35. Iossi - www.iossi.eu
  36. Jardin - www.jardincosmetics.com
  37. Jovely - jovely.pl
  38. Kej - www.kej.pl
  39. Kire Skin - kireskin.com
  40. Klareko - klareko.com
  41. Kosmetyka Chlebowa - kosmetykachlebowa.pl
  42. La-Le - la-le.pl
  43. LaFare 1789 - www.lafare1789.pl
  44. Leafy - leafy.pl
  45. Love Skin Food - loveskinfood.pl
  46. Majru - majru.com
  47. Manufarma - manufarma.com
  48. Manufaktura Mewa - manufakturamewa.pl
  49. Ministerstwo Dobrego Mydła - http://www.ministerstwodobregomydla.pl
  50. Męska Wyspa - meskawyspa.pl
  51. Moja Farma Urody - mojafarmaurody.pl
  52. Mydlarnia 4 Szpaki - 4szpaki.pl
  53. Mydlarnia u Franciszka - www.ufranciszka.pl
  54. Mydłostacja - www.mydlostacja.pl
  55. Natu Handmade - natuhandmade.pl
  56. Naturologia - naturologia.pl
  57. Natural Secrets - naturalsecrets.pl
  58. Natural Way - Fb/NaturalneterapieNaturalWay
  59. Naturalne Mydła Wiedeńskie - www.facebook.com/naturalnemydlawiedenskie
  60. Nineczka Majóweczka - nineczkamajoweczka.bieszczady.pl
  61. Nova Kosmetyki - novakosmetyki.pl
  62. Olejowe Smaki - olejowesmaki.pl
  63. Olivia Plum - www.oliviaplum.pl
  64. OrganicWorldCosmetics24 - organicworld24.pl
  65. Orientana - www.orientana.pl
  66. Piteraq - pl.piteraq.bio
  67. Plantea - plantea.pl
  68. PogoJar - pogojar.pl
  69. Polny Warkocz - polnywarkocz.pl
  70. Pracownia Dotyk Kreacji - dotyk-kreacji.pl
  71. Rapan Beauty - www.rapanbeauty.pl
  72. Ringana - www.ringana.com
  73. Republika Mydła - republikamydla.com
  74. Rosafilo - rosafilo.pl
  75. Sape - www.sape.com.pl
  76. SeeiBio - www.seeibio.pl
  77. Senelle - senelle.pl
  78. Senkara - senkara.pl 
  79. Sensum Mare - sensummare.pl
  80. Seventh Generation - bioczystosc.pl
  81. Si Si Bee - sisibee.pl
  82. Soap Szop - www.soap-szop.pl
  83. Svoje - svoje.pl
  84. Sylveco - sylveco.pl
  85. Szmaragdowe Żuki - szmaragdowezuki.pl
  86. TianDe - www.tiande.pl
  87. Verdissimi - verdissimi.com
  88. Veoli Botanica - veolibotanica.pl
  89. Yope - yope.me
  90. Your Natural Side - yournaturalside.eu

Wystawców jest sporo co na pewno zachęca do wybrania się na Ekotyki. Myślę, że każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego i nawet osoba, która dopiero zaczyna świadomą pielęgnacje wyjdzie zadowolona. Niewątpliwym atutem jest fakt, że po drugiej stronie stoiska (przeważnie) stoi twórca marki, który chętnie nam doradzi i opowie o swoich produktach. Prawie każdy producent ma wystawione testery, które możemy powąchać, sprawdzić konsystencję itp. Zdarza się, że do zakupów dostaniemy próbki i gratis, a często same produkty są w atrakcyjniejszych cenach. 

Polecam skorzystać z porad doboru odpowiednich odcieni produktów mineralnych. Tutaj znam i lubię minerały Annabelle Minerals i Ecolore. Niedawno pisałam o bronzerze i rozświetlaczu - ECOLORÉ - MINERALNY BRONZER I MINERALNY ROZŚWIETLACZ! czy o pędzlach CZYM NAJBARDZIEJ LUBIĘ NAKŁADAĆ PODKŁAD MINERALNY - PĘDZLE ANNABELLE MINERALS. Na targach będzie marka Yope - uwielbiam ich mydła i płyny do mycia naczyń. Sama jestem ciekawa ich nowości. Z Sylveco i ich szerokiego asortymentu na pewno znajdziecie coś dla sobie, osobiście liczę na jakąś fajną promocję. Z produktów i marek, które znam i używałam mogę polecić Wam jeszcze - Serum Konesera od Asoa, maseczki z CHIC CHIQ, olejek do demakijażu Moringa od Creamy (który trafia na moją listę zakupową), Fresh&Naturals, Hagi, Iossi i ich koktail pod oczy, Majru i ich maść konopna, Moja Farma Urody i ich sera do twarzy, ogromny asortyment La-Le (LA-LE MASKA PEEL OFF POD OCZY - JAK TO SIĘ STOSUJE I CZY SIĘ SPRAWDZIŁO?), Orientana, Republika Mydła, Senkara (SENKARA - POLSKA MARKA I ICH BANANOWY MUS. CZY POLECAM?) i oczywiście Ministerstwo Dobrego Mydła.

A co ja planuję zobaczyć i kupić? Na pewno odwiedzę Ministerstwo Dobrego Mydła - hydrolat, serum i olej malinowy jest na mojej liście. Po ostatniej wizycie na Targach żałowałam, że nie kupiłam produktów do kąpieli i pielęgnacji ciała Bosphaera. Tak jak pisałam wcześniej - chętnie na stoisku Creamy nabędę kolejną butelkę oleju Moringa. Kuszą mnie maseczki CHIC CHIQ i produkty do ust od La-Le. Moja lista nie przekreśla jednak tego, że znajdę coś interesującego na stoiskach marek, które są dla mnie totalną nowością.

Poniżej kilka zdjęć z ostatnich targów na zachętę :)










Moje zamówienie z Colourpop - czy łatwo zamówić kosmetyki z USA?

Moje zamówienie z Colourpop - czy łatwo zamówić kosmetyki z USA?

Ktoś kiedyś powiedział (lub napisał, bo nie jestem pewna sposobu przekazu), że najbardziej pragniemy tego czego nie możemy mieć. Z zamówieniem produktów z innego kraju jest podobnie. Jeżeli dany kosmetyk (i nie tylko) jest trudno dostępny, kusi bardziej. W dodatku jeśli panuje opinia, że jest bardzo dobrej jakości i w stosunkowo przystępnej cenie - świerzbią rączki by kliknąć "Add to bag". Tak też się stało w moim przypadku i nie dawno popełniłam swoje drugie zamówienie na stronie colourpop.com



Źródło colourpop.com

Dodatkowym bodźcem był fakt ogłoszenia darmowej wysyłki międzynarodowej bez minimalnej kwoty zamówienia. Colourpop ma również opcję darmowej wysyłki przy zakupach od $50, w przeciwnym razie zostanie doliczona opłata $9,99 za wysyłkę do Polski. Z zakupami z USA jest pewien problem, a nawet dwa - nazywają się cło i VAT. Mogą one być doliczone do zakupów przy odbiorze przesyłki w Polsce. Pierwsza opłata jest nakładana na przesyłki z spoza UE, których wartość przekracza 150 EUR (art. 23 ust. 2 Rozporządzenia 1186/2009). Druga opłata to VAT, czyli podatek od wartości dodanej - dla kosmetyków 23%, zostanie naliczona jeżeli wartość paczki wyniesie ponad 22 EUR (art. 51 ust. 1 z Ustawy o podatku od towarów i usług). Nie mylić z kwotą 45 EUR (art. 52 ust. 3 z Ustawy o podatku od towarów i usług), którą często jest błędnie podawana, a tyczy się przesyłek wysyłanych pomiędzy osobami fizycznymi.  Dyrektywy w tej sprawie mogą się zmieniać i warto je śledzić by być na bieżąco.

Samo zamówienie na stronie Colourpop jest bardzo proste i intuicyjne. Po przejściu do koszyka możliwa jest płatność PayPalem lub kartą płatniczą. Bardzo polecam posiadanie karty Revolut, która posiada korzystny kurs złotówki do innych walut. Po zapłaceniu dostajemy potwierdzenie zamówienia mailem. Dzień lub dwa później link do śledzenia paczki. Moje dwa zamówienia szły około 2 tygodni.



Zdecydowałam się na dwa produkty do ust. Już wcześniej wypatrzona, ale niedostępna przez jaki czas pomadka z kolaboracją z Disney. Bajkowa seria w pięknej oprawie graficznej, kusiła wspomnieniami dzieciństwa. Wybrałam odcień Belle - colourpop.com/products/belle. Cena to $7.

Jeżeli wejdziecie na stronę produktu, zobaczycie kolor wpadający w fiolet, który dodatkowo przedstawiony jest na ustach osób o różnym odcieniu skóry. Jakby nie patrzył cały czas widać wybijający się ton fioletu. W rzeczywistości pomadka nie ma w ogóle fioletowych podtonów. W moim odczuciu jest czerwono-brązowa i w ogóle nie przypomina  tej zaprezentowanej na sklepowych zdjęciach. Kolor jest piękny, ale nie zmienia to faktu, że nie jest tym, który zaprezentowany jest na stronie i który kupiłam. 


Drugi produkt jest z serii pomadek Lippie Stix. Wybrałam odcień  Girl Gang - colourpop.com/products/girl-gang. Skusiłam się na nią przez ostatnie zamówienie, w którym kupiłam pomadkę Happy Thoughts - colourpop.com/products/happy-thoughts. Podobnie jak w powyższym przypadku, tak i tu jeżeli wejdziecie na grafiki produktu w sklepie internetowym to znacząco różnią się kolorystycznie od tego co otrzymałam. Girl Gang jest dużo bardziej ciemna i brązowa a wcześniej kupione Happy Thoughts różowe. 



Podsumowując - kolory pomadek, które do mnie dotarły różnią się znacząco od zaprezentowanych na stronie sklepu. Nie zamieszczałam tutaj swatch'y, ale na pewno zrobię to na Instagramie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ekran telefonu czy monitor komputera może bardzo przekłamać odcień, ale tutaj mamy do czynienia praktycznie z innym kolorem. Cóż...można powiedzieć, że tak się kończą zakupy w internecie. Na szczęście bardzo przypadła mi do gustu formuła pomadek. Łatwo się je aplikuje i komfortowo nosi. Mimo, że posiadają wykończenie matowe, nie wysuszają ust. Chętnie po nie sięgam i już mam ochotę wypróbować inne ;)
Ecoloré - mineralny bronzer i mineralny rozświetlacz!

Ecoloré - mineralny bronzer i mineralny rozświetlacz!

Markę Ecoloré poznałam na targach kosmetyków naturalnych Ekotyki, które cyklicznie odbywają się w Krakowie. Swoją drogą już w następny weekend odbędzie się kolejna edycja. Mogę już zdradzić, że przygotowuję post z opisem wystawców i moimi propozycjami, który niedługo opublikuje! Wracając do Ecoloré - to polski producent kosmetyków mineralnych. Pozytywnie zaskoczyłam się, kiedy dowiedziałam się, że ich siedziba znajduje się w Krakowie :) W swojej ofercie mają bogatą gamę kolorystyczną podkładów, pudrów, cieni mineralnych jak i róży, bronzerów i rozświetlaczy. Przyznam, że te ostatnie zainteresowały mnie najbardziej i bardzo mi miło, że marka Ecolore zaproponował mi, bym to właśnie je przetestowała z ich asortymentu. Nigdy wcześniej nie używałam rozświetlaczy mineralnych. Przy bronzerze można jeszcze pokombinować z ciemniejszym podkładem, ale bywa tak, że gama kolorystyczna niektórych marek na to nie pozwala. Czy produkty Ecoloré mnie zaskoczyły? I czym? Zapraszam do dalszej lektury.





Marka Ecoloré posiada w swojej ofercie 6 broznerów mineralnych. Gama kolorystyczna jest ciekawa - od na prawdę ciemnych i ciepłych przez neutralne do jasnych.
Żródło ecolore.pl/bronzers

Wybrałam odcień Diani, który wydał mi się najciekawszym dla mojej karnacji i do tego najbardziej neutralnym odcieniem.

Wszystkie bronzery są o pojemności 4 g i kosztują 36,90 zł. Do kupienia np. w Drogerii Pigment.

Oczywiście można sięgnąć również po ciemniejszy podkład, który mógłby się świetnie sprawdzić do ocieplania czy konturowania twarzy. Gama kolorystyczna jest na prawdę ogromna. Przy czym pojemność podkładów mineralnych to już 10g i kosztują one 69,90 zł. Według mnie nie opłaca się kupować dużego opakowania ciemnego podkładu by używać go jako bronzer, bo będziemy go używać całą wieczność. Lepiej sięgnąć po mniejsze opakowanie broznera, a podkład kupić w swoim odpowiednim odcieniu.

Na stronie producenta przeczytamy:

Bronzery mineralne Ecoloré nadają piękny wygląd muśniętej słońcem skóry. Wymodeluj nimi kontury twarzy lub omieć całą twarz w celu uzyskania efektu naturalnej opalenizny. Są doskonałe do stosowania na podkład, puder, z kremem nawilżającym lub solo.

Korzyści:

  • Piękny, zdrowy, muśnięty słońcem wygląd Twojej skóry przez cały rok.
  • Jest lekki i bardzo drobno zmielony, co gwarantuje wyjątkową trwałość makijażu.
  • Wysoka jakość i prosty skład minimalizuje ryzyko alergii.
  • Testowany dermatologicznie, bezzapachowy, beztłuszczowy.
  • Nie zawiera konserwantów, silikonów, nanocząsteczek, parabenów, syntetycznych substancji zapachowych, talku, tlenochlorku bizmutu oraz szkodliwych chemicznych dodatków.
  • Kosmetyk wegański.



Rozświetlacze intrygowały mnie najbardziej. Marka Ecoloré posiada dwa i przyznam szczerze od razu to Nightlight przykuł moją uwagę. Pojemność rozświetlaczy to 4 g i kosztują 39,90 zł. Do kupienia np. w Drogerii Pigment.

Żródło ecolore.pl/highlighters
Na stronie producenta przeczytamy:


Rozświetlacze to jeden z elementów żelaznego zestawu damskiej kosmetyczki i tajna broń makijażystów. Subtelny efekt, świetlistej, wypoczętej twarzy to rezultat użycia mineralnych rozświetlaczy Ecoloré. Nałożony w odpowiednich miejscach pięknie wymodeluje twarz.

Korzyści:

  • Doskonały kosmetyk podkreślający rysy twarzy, dodający cerze życia i świeżości.
  • Jest lekki i bardzo drobno zmielony, co gwarantuje wyjątkową trwałość makijażu.
  • Wysoka jakość i prosty skład minimalizuje ryzyko alergii.
  • Testowany dermatologicznie, bezzapachowy, beztłuszczowy.
  • Nie zawiera konserwantów, silikonów, nanocząsteczek, parabenów, syntetycznych substancji zapachowych, talku, tlenochlorku bizmutu oraz szkodliwych chemicznych dodatków.
  • Kosmetyk wegański.



Jeszcze swatche rozświetlacza i broznera w świetle dziennym - nie rozjaśniałam zdjęć.


Od góry: Too Faced Chocolate Soleil, Ecoloré Diani, Benefit Hoola, TheBalm Bahama Mama, Kobo Sahara Sand
Jeżeli chcę kupić kosmetyki kolorowe do makijażu to zawsze szukam w internecie swatch'y lub porównań kolorystycznych do innych znanych mi kosmetyków. Chcę mieć rozeznanie by wybrać odpowiedni dla mnie kolor, co według mnie bardzo ułatwia sprawę. Oczywiście jak zawsze zdjęcia przekłamują, bo u mnie na komputerze może to samo zdjęcie wyświetlić się w innej jakości niż na Twoim ekranie, ale...nie jest to już kupowanie całkowicie po omacku ;) 

Zrobiłam Wam porównanie jak wypada bronzer Diani do pozostałych, które posiadam. Jest znacznie mniej ciepły niż Bahama Mama czy Hoola, ale za to już ciemniejszy niż Sahara Sand z Kobo. 

Rozświetlacz natomiast jest bardzo chłodny i nie posiada żadnych drobinek! Jest piękną świecącą poświatą delikatnie odbijającą światło. Na prawdę bardzo mi się podoba! Pięknie wygląda na szczycie kości policzkowych! Dziewczyny, które nie lubią złota na policzkach na pewno będą z niego zadowolone. 

Od lewej TheBalm Mary Lou, od prawe Ecoloré Nightlight


Bardzo ciężko jest mi robić zdjęcia samej siebie - po prostu tego nie lubię ;) Niemniej jednak bardzo chciałam Wam pokazać jak produkty prezentują się na twarzy. W końcu ten efekt jest najważniejszy. Próbowałam uchwycić jak bronzer i rozświetlacz wyglądają w rzeczywistości, ale niestety aparat mocno przekłamuje. Kombinowałam, ale ostatecznie uchwyciłam odbicie z luterka telefonem. Zdjęcia zjadają kolor i przeinaczają kontrast. Mam wrażenie, że produkty mineralne bardzo na tym tracą, ale za to na żywo wyglądają świetnie. W świetle dziennym, patrząc tzw. gołym okiem twarzy umalowana produktami mineralnymi wygląda młodo, promiennie, naturalnie jakby nie miała makijażu. Co w makijażu dziennym, a raczej szybkiem codziennym jest chyba najbardziej pożądaną cechą. 

Produkty mineralne nakładam pędzlami z włosiem syntetycznym! Bronzer i rozświetlacz jest tu nałożony na podkład mineralny. Jeżeli chcemy nałożyć mineralne produkty do konturowania na podkład płynny - proponuje przypudrować sobie wpierw skórę, by nie zrobić sobie plamy przez przyklejenie się zbyt dużej ilości produktu na mokry podkład. Po nabraniu kosmetyku mineralnego na pędzel warto strzepnąć nadmiar produktu i dopiero nakładać na twarz. 




Spore Denko czyli minirecenzje zużytych ostatnio produktów mi.in. Yope, Isana, Nacomi, Norel, Resibo

Spore Denko czyli minirecenzje zużytych ostatnio produktów mi.in. Yope, Isana, Nacomi, Norel, Resibo

Torba z zużytymi opakowaniami kosmetyków przepełniła się. Muszę się jej w końcu się pozbyć, więc przyszedł czas na minirecenzje. Starałam się pokazywać Wam na bierząco na Instastory kosmetyki które stosuje na codzień, także, kto mnie obserwuje mógł już widzieć niektóre produkty tutaj opisane. Przekonajmy się co się sprawdziło po całkowitym zużyciu, a o czym nie chcę więcej już słyszeć? Zapraszam dalej!


Produkty Yope bardzo lubię - szczególnie mydło w płynie w wersji Wanilia z cynamonem i płyny do mycia naczyń. Jeżeli chodzi natomiast o żele pod prysznic to Kadzidłowiec dla mnie brzydko pachniał, Kwiat Lipy był w porządku, ale ta wersja zawiera w składzie Propylene Glycol. Więcej o składach marki Yope możecie przeczytać we wpisie Agnieszki www.kosmetologia-naturalnie.pl.

Peeling kawowy Skin Team opisałam tu PEELING KAWOWY MARKI SKIN TEAM - WANILIOWE CAPPUCCINO. JAK SIĘ U MNIE SPRAWDZIŁ? Nie zachwycił mnie i nie zużyłam go do końca.

Podobnie rozczarował mnie olejek Venus Nature Olejek pod prysznic i do kąpieli 2w1. Po nałożeniu na skórę pozostawiał super tłustą warstwę, którą nie dało się zmyć. Ogólnie to nie był dla mnie produkt do mycia, bo on po prostu oblepiał skórę tłustą warstwą. 

Miniaturka żelu Yves Rocher była w porządku, aczkolwiek mam wrażenie, że kiedyś te świąteczne serie pachniały intensywniej. 


O micelarnym szamponie Charles Worthington pisałam już tu → SERIE SANCTUARY SPA ORAZ CHARLES WORTHINGTON LONDON DOSTĘPNE W HEBE - JAK SIĘ U MNIE SPRAWDZIŁY? Był bardzo wydajny. 

Szampon do włosów Nutka był w porządku, aczkolwiek mocno szczypał w oczy.  

Ulubieńcem pozostaje nadal szampon Equilibra - ten przeciwwypadaniu jak i aloesowy.


Odżywka do włosów Yope trawa cytrynowa nie zachwyciła mnie niczym. Miała bardzo rzadką konsystencję, mała pojemność, a z włosami nie zauważyłam by robiła cokolwiek. 

Maskę bazyliową z Vis Plantis miałam już okazję używać (w zasadzie używałam całą serie) i przyznaję, że jest bardzo fajna. Polecam również odżywkę z tej serii. 

Maska Kokos i Glinka dla włosów niskoporowatych od Anwen. Czaiłam się na tą maskę długo i ostatecznie nie wiem co o niej napisać. Nie miałam zbytnio cierpliwości by trzymać ją długo na włosach. Przeważnie te 4 minuty to była dla mnie wieczność. Szkoda, że maska nie miała kokosowego zapachu. Miałam próbkę serii do średnioporowatych włosów i ona miała łady zapach. Zastanawiam się czy nie wypróbować właśnie tej wersji. Może jednak pomyliłam się co do porowatości moich włosów.

Złota maska Tsubaki jest natomiast odkryciem włosowym. Nakładałam ją tylko na połowę długości włosów (nie na skórę głowy) i bardzo fajnie dociążała włosy, które się po niej nie elektryzowały i były bardzo miękkie w dotyku. Oczywiście też powinnam ją dłużej trzymać na włosach, ale kto ma na to czas? ;)


Do pielęgnacji twarzy zużyłam same fajne produkty. Po pierwsze bardzo fajna pianka do mycia twarzy z Isany. Więcej o niej przeczytacie w ISANA YOUNG EGG WHITE PIANKA I PEELING DO TWARZY. CO O NICH MYŚLĘ? 

Olejek do mycia twarzy DHC Deep Cleansing Oli był świetny. Bardzo wydajny i co najważniejsze nie pozostawiał tłustej warstwy na skórze oraz mgły na oczach po użyciu. Do tego to piękne opakowanie z Kubusiem Puchatkiem aww!

Płyn micelarny Tołpy zaskoczył mnie pozytywnie. Dobrze domywał makijaż oczu i nie podrażniał ich. Jak do tej marki mam mieszany stosunek, tak płyn był ok. Aktualnie stosuję ich peeling enzymatyczny i zaraz w ruch pójdzie żel pod prysznic.

Po dokładnym oczyszczeniu skóry do akcji wkraczały plasterki oczyszczające wągry na nosie. Raz na jakiś czas lubię ich użyć. Może to brzmi strasznie, ale uwielbiam ten moment ściągania tego plastra:D Kupowałam kiedyś te marki Marion, ostatecznie te japońskie marki Biore są do nich bardzo podobne.

Serum z Norel Retinol + Vitamina C było bardzo przyjemną kuracją. Stosowałam na noc pod krem. Skóra lekko się rozjaśniła i uspokoiła. Chętnie do niego wrócę. Bardzo lubię produkty z witaminą C.

Krem z pod oczy z Nacomi to produkt do którego wracam kiedy nie wiem co kupić do pielęgnacji tej strefy. Idealny na dzień pod makijaż. Pisałam o nim tu → MAROCCAN ARGAN CREAM, NACOMI ARGANOWY KREM POD OCZY - ODKRYCIE WSRÓD KREMÓW POD OCZY?


Według mnie o żelach do higieny intymnej nie ma się co rozwodzić. Mają być delikatne i tyle. Ten z Vianka taki jest i do tego jest bardzo wydajny. 

Kremy do rąk Scanida Cosmetics z Masłem Shea są moimi ulubieńcami. Kolejne opakowanie zdenkowane. Mam też wersję mini, są idealne do torebki.

Woski zapachowe do kominka goszczą u mnie tylko w okresie ponuro-zimnym i czasem zostawiam je w szafce z ręcznikami by ładnie pachniały. Pink Sands to dla mnie klasyk jest bardzo przyjemny. Snow in Love był dla mnie zbyt mdły.


Dużo produktów ochronnych do ust udało mi się ostatnio zużyć. Eosy bardzo lubię, a miętowa wersja jest bardzo odświeżająca. 

Duże pokłony dla balsamu Resibo. Początkowo myślałam, że to niedorzeczność, by balsam do ust kosztował 39 zł.  Sama kupiłam go na promocji -50%, ale nadal podchodziłam do niego z dużą rezerwą. Muszę jednak przyznać, że to bardzo dobry produkt, na dodatek bardzo wydajny i niezastąpiony w ratowaniu spierzchniętych ust na mrozie czy podczas przeziębienia. 

Pomadki ochronne do ust Burt's Bees są tępe i mają wyczuwalny, specyficzny posmak. Mimo tego bardzo je lubię, bo faktycznie po nałożeniu na usta dają natychmiastowe ukojenie. 

Bronzery Kobo są na prawdę fajne. To wersja ciemniejsza Nubian Desert, aktualnie używam jaśniejszej Sahara Sand. Z tego co widzę co teraz na promocji w Drogerii Natura i z ich kartą kosztują około 10zł. Myślę, że na prawdę warto spróbować, szczególnie tą jaśniejszą wersję.

Podobnie polecam pomadki do ust Golden Rose Velevet Matte. Uwielbiam kolor 2 na codzień. Tutaj akurat wyrzucam pomadkę w kolorze czerwieni, bo jest już stara, ale chętnie nabędę nowe opakowanie.

Tusz do rzęs L'oreal So Couture to mój ulubieniec jeżeli chodzi o maskary. Precyzyjna szczoteczka, która idealnie rozdzieli i pogrubi każdą rzęsę. 

Natomiast tusz do rzęs Better than Sex z Too Faced w wersji wodoodpornej to dla mnie jakieś nieporozumienie. Szczoteczka aplikuje zbyt dużo tuszu, przez co rzęsy są posklejane i do tego straaasznie się osypuje w ciągu dnia.
Funday Box edycja Luty 2019 More Self Love

Funday Box edycja Luty 2019 More Self Love

Pudełko lutowe Funday Box już jakiś czas temu do mnie dotarło. W końcu znalazłam chwilę, żeby zrobić zdjęcia i pokazać Wam co znalazło się w środku. Edycja to More Self Love i w jej opisie znajdziemy tekst - Jak mija Ci ostatni miesiąc zimy? Wszyscy niedawno świętowali dzień miłości, ale czy Ty pomyślałaś o samej sobie? Czas postawić na More Self Love! Bo kto, jak nie Ty zna najlepiej swoje potrzeby." Jak same Walentynki nie robią na mnie większego wrażenia, bo miłość powinno się celebrować każdego dnia, a nie tylko w mocno komercyjny dzień 14 lutego, to stwierdzenie More Self Love jest ciekawym zjawiskiem. W dobie wszechobecnego stwierdzenia "mowa nienawiści", hejt i innych, More Self Love ma według mnie pozytywny wydźwięk. Jest powiedzeniem sobie - jestem fajna/fajny. Lubię się. Sprawienie sobie samemu małych przyjemności - dla każdego może to być co innego. Książka, koncert, spacer, trening, SPA, dobry obiad, itp. 

Wcześniejsze opisane przeze mnie edycje Funday Box znajdziecie klikając w ten link → www.nottooseriousblog.com/search/label/FUNDAYBOX.

Pudełko możecie zamówić przez stronę www.fundaybox.pl. Koszt pojedynczego pudełka to 79 zł + wysyłka. Pakiet 3 miesięczny to koszt 189zł + wysyłka. 

 
Tak jak poprzednio zawartość zawinięta jest w bibułkę i dołączony jest katalog z opisem wszystkich produktów znajdujących się w środku. 






Pierwsze co rzuca się w oczy po otworzeniu bibułki jest czerwona kopertka, w której znajdują się ulotki z opisem marki Natu Handmade i Puffins.



W każdej edycji pojawiają się produkty marki Yeah Bunny. Tym razem znalazły się karteczki okazjonalne i zeszyt. Na odwrocie karteczek można napisać kilka słów od siebie i komuś wręczyć. Przydałby mi się taki cały pakiet :) 



Żel pod prysznic Tołpa z serii SPA detox. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi, bo jego cena to aż 25 zł. W sumie jak produkt pod prysznic to sporo.


Bardzo lubię jedzeniowe dodatki, a Jagoda Goji jest bardzo smaczna i zdrowa. Pewnie zaraz zniknie jako przekąsa, albo dodana do sałatki czy owsianki.


Całkiem spora próbka kremu pod oczy od Natu Handmade. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi. Powoli kończą mi się wszystkie kremy pod oczy, także niedługo pójdzie w ruch.


Już ich nie ma ;) Jak nie lubię wafli ryżowych - bleee! To ta jaglana wersja i do tego z czekoladą jest na prawdę smaczna.


Chyba największy hit tego pudełka (przynajmniej dla mnie) - maska z witaminą C od polskiej marki Phenome. Produkt kosztuje 119 zł i jest pełnowymiarowe opakowanie. Bardzo lubię produkty z witaminą C i jestem bardzo ciekawa jakie efekty da na skórze jej regularne używanie. 


Bardzo ładny odcień różu to lakier hybrydowy od MylaQ z serii z Atomówkami.


Masełko do ust Malina od Bielendy. Osobiście wolę pomadki w sztyfcie niż masełka, ale na pewno się nie zmarnuje. 


Mini dziennik na rok 2019 od Youtuberki Karoliny - Stylizacje TV. Muszę przyznać, że jest na prawdę ładnie wydany. 


Tak prezentuje się całość. Jak Wam się podoba? :)
Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger