Olej z nasion opuncji figowej jako krem pod oczy?


Cienka, delikatna skóra pod oczami to moja zmora. Jeżeli jesteście na bieżąco z moimi wpisami, na pewno czytaliście już moje narzekania dotyczące tego tematu. Staram się dbać o skórę wokół oczu i szuka do jej pielęgnacji odpowiednich produktów. W porannej pielęgnacji używam kremu, który nawilża, a zarazem szybko się wchłania i współgra z korektorem. Wieczorem z kolei potrzebuję mocnego odżywienie by obudzić się z ładnie napiętą, ale nieprzesuszoną skórą. Używałam już wcześniej olejków w pielęgnacji okolicy oczu i byłam zadowolona z efektów. Tym razem zdecydowałam się na czysty olej z nasion opuncji figowej. Jak się sprawdził w pielęgnacji, przeczytacie dalej.



Olej do przetestowania wybrałam ze sklepu marokosklep.com Na ich stronie o   produkcie przeczytamy:

Olej  z opuncji figowej tłoczony jest w Maroku z nasion kaktusów rosnących w ekologicznie czystych regionach Maroka.  Jest wytłaczany na zimno, nierafinowany.

 Przeznaczony jest do pielęgnacji skóry dojrzałej, pokrytej zmarszczkami, odwodnionej, zniszczonej i wymagającej regeneracji. Może być także stosowany do skóry suchej oraz wrażliwej. Polecany jest do pielęgnacji delikatnych okolic oczu, ust, szyi oraz dłoni, czyli miejsc, w których objawy starzenia pojawiają się najwcześniej.

 Olej wyraźnie ujędrnia skórę pobudzając naturalne procesy regeneracji. Poprawia napięcie i koloryt oraz skutecznie spowalnia procesy starzenia się komórek. Olej z nasion opuncji figowej to naturalny botoks.
 Olej z nasion opuncji figowej ma wysoką zawartość naturalnej witaminy E, której największą część stanowi przeciwzapalny γ-tokoferol. Witamina E, zwana „witaminą młodości”, zabezpiecza skórę przed niszczącym wpływem czynników zewnętrznych. Ponieważ jest rozpuszczalna w tłuszczach, wnika do głębszych warstw skóry i wzmacnia jej system odpornościowy. Witamina E dzięki swym silnym właściwościom antyoksydacyjnym skutecznie dezaktywuje wolne rodniki powodujące starzenie się komórek, zwalcza negatywne skutki działania promieni słonecznych oraz łagodzi rumień posłoneczny.


 Olej z nasion opuncji figowej bogaty jest w nienasycone kwasy tłuszczowe, głównie kwas linolowy omega-6 (ok. 60%) i kwas oleinowy omega-9. Organizm ludzki nie posiada zdolności syntezy tych kwasów, dlatego muszą one być dostarczane skórze z zewnątrz w postaci kosmetyków. Nienasycone kwasy tłuszczowe mają zdolność łagodzenia podrażnień i stanów zapalnych oraz przyspieszania gojenia ran. Kwas linolowy omega-6 wspomaga regenerację bariery lipidowej, ponieważ jest strukturalnym prekursorem ceramidów i fosfolipidów tworzących naturalny cement międzykomórkowy budujący barierę naskórkową. Zapewnia skórze prawidłowy poziom nawilżenia i odżywia ją. Kwasy linolowy oraz oleinowy odbudowują komórki, dzięki czemu wygładzają i ujędrniają skórę. 
W oleju występuje także witamina K1 w postaci filochinonu – naturalny czynnik krzepnięcia, która poprawia koloryt zaczerwienionej skóry z problemami pękających naczynek krwionośnych, oraz β-karoten – prowitamina A, o silnych właściwościach antyoksydacyjnych i chroniących przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. 




Zastosowanie: Olej należy rozprowadzić na oczyszczonej, zwilżonej skórze oraz delikatnie wklepać opuszkami palców. Kosmetyk należy stosować raz dziennie, najlepiej na noc, aby dokładnie się wchłonął.


Skład: 100% Opuntia ficus indica seed oil.

W Maroko Sklep do kupienia są trzy pojemności czystego oleju z nasion opuncji figowej:
  • 10 ml w cenie 49,90 zł.
  • 15 ml w cenie 79,90 zł.
  • 30 ml w cenie 149,90 zł.




Olej o pojemności 15 ml zamknięty jest w szklanej buteleczce zakończoną plastikowym pompką typu airless. Sama pompka jest fajnym pomysłem, bo unikamy każdorazowo otwarcia i napowietrzania produktu. Jedynie do czego mogę się doczepić to fakt, że dozuje ona jednorazowo sporo produktu. Olej stosuje codziennie wieczorem jako krem pod oczy od prawie dwóch miesięcy. Zużycie na ten moment to około połowy opakowania. Rano po przebudzeniu skóra pod oczami wygląda na naprawdę dobrze nawilżoną, co za tym idzie wygląda na napięta i wypoczętą. Musimy sobie ustalić jedną rzecz - krem czy olejek nie naprawi tego co już czas ze skórą zrobił, ale ewidentnie może poprawić kondycję skóry przez nawilżenie. W tym wypadku jestem na prawdę zadowolona z efektu i będę kontynuować pielęgnację wieczorną przy użyciu oleju z opuncji.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger