Porównanie gąbeczek do nakładania makijażu - Beauty Blender vs Blend it! Która jest lepsza?

Kiedyś podkład czy krem BB nakładałam wyłącznie palcami, później wdrażając się w techniki makijażu, próbowałam nakładać podkład pędzlem. Sama technika jest przyjemna, jednak należy się przy tym skupić, by nie narobić sobie smug na twarzy. Przy płynnych podkładach proces czyszczenia pędzli po aplikacji może być uciążliwe, tak na mojej makijażowej drodze pojawiły się gąbeczki.

Moją pierwszą gąbeczką był Beauty Blender. Gdy zrobiło się głośno o gąbeczkach Blend it!, postanowiłam się z nimi zapoznać. Na wstępie chcę zaznaczyć, że post nie jest sponsorowany - wszystkie pokazane tu gąbeczki kupiłam sama lub dostałam w prezencie od męża.


Na początku kilka słów wprowadzenia dla osób, które nie słyszały o tych akcesoriach. Gąbeczkami do makijażu można nakładać produkty płynne takie jak  podkład, krem BB, korektor kremowe produkty do konturowania, ale i sypkie  - puder, podkład mineralny. Tak na prawdę nic nas nie ogranicza w tym aspekcie, jest to na prawdę tylko kwestia naszego upodobania. Ważnym jest natomiast fakt, że przed użyciem gąbeczki należy ją porządnie namoczyć (powinna znacząco zwiększyć swoją objętość) wodą, a następnie odcisnąć, aby była tylko lekko wilgotna. Tak przygotowana gąbka nie chłonie produktu, którego używamy. Ruch z jakim pracujemy z gąbeczką to stemplowanie - chodzi o to, aby podkład (czy inny produkt) "wtłoczyć" w skórę a nie po prostu rozetrzeć. Bardzo ważnym aspektem jest po użyciu gąbeczek, aby porządnie je wysuszyć. Nieodpowiednia higiena grozi  ich spleśnieniem. Producent Beauty Blendera daje gwarancje, że przy prawidłowym postępowaniu gąbeczki można używać około 6 miesięcy. Oczywiście wszystko zależy od częstotliwości używania i dbania o produkt.

A teraz trochę historii marek. Przygotowując ten post, dowiedziałam się wielu ciekawych informacji, o których wcześniej sama nie miałam pojęcia.

Zacznijmy od Beuaty Blendera

NAZWA
BeautyBlender - tak zapisuje się go na na Mintishop. Na polskiej stronie producenta to beautyblender, a na amerykańskiej nazwa zapisywana jest beautyblender®. Z kolei na stronie polskiej Sephory standardu nazewnictwa nie ma i raz jest Beautyblender, Beuaty Blender, zdarza się i beautyblender®. Nie wiem skąd ta różnica, a raczej brak konsekwencji w nazwie na polskim rynku. Zastanawiam się jaką wersję zapisu nazwy przyjąć w poście (?).

HISTORIA
Markę beautyblender® założyła amerykańska wizażystka Rea Ann Silva. Jak to zazwyczaj przy takich kultowych rzeczach bywa - z potrzeby posiadania dobrego produktu do nakładania podkładu, by uzyskać idealną cerę do sesji zdjęciowych i programów telewizyjnych. W 2002 roku powstał koncept gąbeczki do nakładania podkładu. 2003 rok beautyblender® został zarejestrowany i rozpoczął się podbój makijażowego świata.

KILKA FAKTÓW
  • Gąbeczki wykonywane są ręcznie w USA. 
  • Nie zawiera lateksu, jest bezzapachowy i hipoalergiczny.
  • Jest wykonany z opatentowanego tworzywa o strukturze "open-cell". Struktura ta zapewnia przyleganie stosowanego produktu do powierzchni gąbeczki - nie jest pochłaniany przez gąbkę.
Cena gąbeczki standardowej to 69zł, wersja mini np. do korektora micro.mini, gdzie w opakowaniu znajdują się 2 gąbeczki to również 69zł. Zdarzają się różnego typu promocje czy obniżki. Należy być jednak świadomym, że kupując gąbeczki nie przez stronę producenta czy autoryzowane sklepy narażamy się na kupienie podrobionego produktu.


Gąbeczka Blend it!

Niestety nie znalazłam informacji odnośnie marki. Na stronie blendit.com.pl za wiele treści nie ma. Tak na prawdę nie jest tam nawet pokazany cały asortyment. Profil na Instagramie instagram.com/blenditmakeup odnosi do strony powyżej. Cały asortyment marki Blend it! można kupić na stronie mintishop.pl - pojawiły się pędzle i kępki rzęs.

Cena gąbeczki standardowej to 29,90zł. Na stronie minti obowiązuje (chyba cały czas) promocja i cena to 24,90zł. Mini gąbeczki w dwupaku to 19,90zł przecenione z 25,80zł. Dostępne są różne miksy - dwupak dużych gąbeczek lub duża gąbka +mini.



Posiadam: 
  • Różowy Beauty Blender classic
  • Zestaw Blend it! Light Pink z mini szarą - aktualnie w sprzedaży jest tylko Light Pink
  • Czarna Blend it! 
  • Zielone Beauty Blender 2 micro.mini  - nie są sfotografowane, mam je od 2 tygodni.



Na powyższych zdjęciach prezentuje mocno eksploatowany Beauty Blender i nowiutki Blend it! Gąbeczki są suche i chciałam zaprezentować tu różnicę w kształcie klasycznego rozmiaru oraz różnicę w miękkości.

Blend it! jest szerszy i dużo twardszy od Beauty Blendera. Według mnie jest wykonany z całkiem innego materiału, nie posiada takiej porowatości jak BB. Stemplowanie gąbeczką Blend it! po twarzy wygląda bardziej jak odbijanie piłeczki niż dociskanie do skóry miękkiej gąbki. Oczywiście da się nią wykonać makijaż, ale w porównaniu z Beauty Blenderm jest to całkiem inna praca.



Poniżej zdjęcie namoczonego, odciśniętego Beauty Blendera w porównaniu z suchym Blend it! 


Na zdjęciu poniżej z kolei wszystkie brudasy - zdjęcia zrobione po kilku miesiącach używania. Suchy Beauty Blender, suchy czarny Blend it! Suchy szary mini Blend it! oraz mokra jeszcze gąbeczka Light Pink Blend it!


Czyścioszki jeszcze mokre. Czarny Blend it! jest według mnie całkiem inną gąbką niż jego siostra Light Pink. Słyszałam wcześniej, że gąbeczki Blend it! mocno się od siebie różnią w zależności od koloru. Muszę przyznać, że jest to prawda. Prócz jakości materiału z jakiego są zrobione, to także kształtem. Czarna Blend it! Kształtem i wielkością jest bardziej podobna na BB, jednak w moim odczuciu Beauty Blenderem podkład nakłada się mi się najlepiej. 

Mała szara gąbeczka jest wykonana z podobnego materiału jak Light Pink Blend it! , ale jakby mniej mięsista (jeżeli tak się mogę wyrazić). W porównaniu z micro.mini Beauty Blender są bardziej twarde i potrafią się mocno odkształcić. 



Co do uszkodzeń w Beauty Blenderze, który mam najdłużej pojawiło się lekkie  ukruszenie przy czubku. Proces ten się nie pogłębia i nie zauważyłam nowych defektów. Czarny Blend it! ukruszył się przy czubku po kilku użyciach/myciach. Mankamentem szarej mini i dużej Light Pink jest fakt, że ich fragmenty jakby się odrywają. Niszczą się w zupełnie inny sposób niż pozostałe. Duża gąbeczka pękła również przy podstawie. 

Nadmienię jeszcze, że Light Pink schnie najdłużej z przedstawionych tutaj gąbeczek. 






Teraz pora na kilka słów podsumowania. Na wstępie (zakończenia) warto podkreślić, że Beauty Blender jest pionierem w swojej dziedzinie. Jest dopracowany w każdym względzie - kształt, proporcje, materiał z którego jest zrobiony. Posiada atesty i badania świadczące o jakości, jest robiony ręcznie w USA i to wszystko składa się na odpowiednią cenę. Blend it! jest ponad połowę tańsze co dla mnie wiąże się też z tym, że nie musi być odbicie na jakości. Nie mam też informacji jak i gdzie są wykonywane. Potwierdzam fakt, że gąbeczka Blend it! gąbeczce Blend it! nie jest równa. Do wersji Blend it! Light Pink i mini szarej nie wrócę na pewno. Czarną mogłabym jeszcze rozważyć, ale widzę, że nigdzie je nie można dostać. 

Aplikacja kosmetyków gąbeczkami pozostaje moją ulubioną formą nakładania makijażu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger