39 Kongres i Targi Kosmetyczne LNE w Krakowie - moje zakupy i minirelacja

W miniony weekend, dokładnie 30 i 31 marca odbył się w Krakowie 39 Kongres i Targi Kosmetyczne LNE. Wcześniejsze edycje na których byłam i opisałam na blogu, znajdziecie klikając TUTAJ. Jeżeli chcecie prześledzić dokładnie jakie wykłady odbyły się na Kongresie i jakie marki miały swoje stosika na targach, odsyłam Was do strony - kongres.lne.pl. W krakowskim Expo na dwóch halach można było zobaczyć blisko dwustu wystawców. Jedną część zajmowały marki paznokciowe oraz z akcesoriami typu cążki, pędzle. Druga hala była pielęgnacyjno-zabiegowa. Poniżej zamieściłam kilka zdjęć, które udało mi się uchwycić w sobotę. 


Nie uczestniczyłam w Kongresie, podpatrywałam jedynie techniki stylistek paznokciowych i rozmawiałam z Paniami, które wykonywały zabiegi na sprzętach. Nie umknęła mi jednak burza, którą wywołało jedno z wystąpień (dla niewtajemniczonych odsyłam pod ten - LINK). Co o tym sądzę? Nie byłam na nim, widziałam tylko zdjęcia slajdów. Z nich jedynie mogę napisać, że przykro mi, że coś takiego miało miejsce. Korelacja między stanem skóry a samopoczuciem (np. stres) jest znany i są na to naukowe dowody (badania). Sama będąc pod silnym działaniem stresu, odczułam jego działania na całym moim organizmie. Nie mniej jednak wysuwanie dalekosiężnych hipotez, czy gorzej - tez, związanych z tym tematem (bez naukowych badań), jest już stąpaniem po cienkiej granicy, po której jest już tylko pseudonauka. Moim zdaniem nie unikniemy nawału tego typu zdarzeń i po prostu musimy zachować czujność. Na każde nowatorskie "odkrycia" musimy popatrzeć z dozą rozsądku i przyjrzeć się dokładnie badaniom, które są dowodem na wszelkiego rodzaju  wysnutych tezy.







Na targach miała premierę nowa gąbeczka marki Hulu Brushes.



















Dwa nowe cienie od Ecolore - matowy beż i mieniąca się brązowo-fioletowo błyskotka.










Moje zakupy zaczęły się od odwiedzenia stosika Ibra Makeup, gdzie zaopatrzyłam się w ich puder w jaśniejszym wykończeniu, kilka pędzli i gąbeczkę. Na stoisku w cążkami i pęsetami kupiłam mężowi nożyczki do przycinania wąsa z zaokrąglonymi końcami. Nie będzie już więcej skaleczeń :) Na stoisku Scandia Cosmetics miało być sporo zniżek i gratisów do zakupów, przynajmniej tak było zapowiadane na social media marki, a niestety zniżki nie były atrakcyjne. Uwielbiam ich kremy do rąk z Masłem Shea, ale można je kupić w znacznie lepszej cenie niż na targach. Kupiłam tylko krem Cotton, który z kolei jest ciężko dostać, a jest na prawdę bardzo przyjemny. W Norelu uzupełniłam swoją pielęgnację o kremy i sera. Chciałam kupić płyn micelarny i nie wiem jak to się stało, że ostatecznie dostałam żel do mycia twarzy. Trudno będzie musiał poczekać w bardzo dużej kolejce. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger