Maybelline Super Stay Matte Ink odcień 15 Lover - najtrwalsza pomadka? Jak wygląda na ustach?

Moim zdecydowanym faworytem, jeżeli chodzi o wykończenie pomadek do ust jest mat. Nie przepadam za błyszczykami, tym bardziej za iskrzącymi drobinkami w nich zawartych. Jestem w stanie  polubić się z satynowym wykończeniem, ale w tym wypadku trwałość zdecydowanie przechyla się na stronę matowych produktów do ust. To właśnie ten aspekt, myślę decyduje przy wyborze produktu do makijażu. Niestety czasem to co jest trwałe, nie do końca musi być komfortowe w noszeniu, a w dodatku może nie wyglądać dobrze. Czy istnieje pomadka, która jest super trwała, a w dodatku dobrze się ją nosi? 

Osobiście bardzo lubię pomadki Golden Rose - te klasyczne matowe oraz w płynie. Zauważyłam jednak, że poszczególne kolory różnią się formułą i komfortem noszenia. Nie można, więc polegać na ogólnej ocenie kosmetyku i należy sprawdzać konkretny wariant kolorystyczny. Lubię również pomadkę Mehr z Mac. Mimo, że ma mieć matowe wykończenie, jest jej według mnie bliżej satyny niż matu. Wymienione pomadki nosi się bardzo przyjemnie. Zjadają się stopniowo od środka w sposób, który można uznać za w miarę estetyczny. Wiadomo, że czym bardziej tłusty posiłek, tym produkt z ust bardziej zejdzie. 

Mega trwałe pomadki zastygające znajdziemy w szafie MaxFactor - Lipfinity. Podobny produkt ma również Dermacol - Lip Colour. W pierwszej połowie tego roku duży szum na rynku pomadkowym wzbudził produkt Maybelline - Super Stay Matte Ink. Marka wypuściła 10 odcieni. Najbardziej w oko wpadł mi odcień 15 Lover. To chłodny odcień brudnego różu z domieszką fioletu. Cena waha się w granicach 18 - 32 zł, w zależności od sklepu. 


Pomadka zamknięta jest w eleganckim matowym opakowaniu. Formuła jest płynna, ale bardzo gęsta, wręcz kleista, ciągnąca się. Aplikator zakończony jest gąbeczką, która jest w kształcie łezki. W środku łezka jest pusta, przez co może zbierać się tam więcej produktu przy wyciąganiu z opakowania. Nakładanie pomadki przy pomocy aplikatora jest komfortowe i precyzyjne. Muszę wspomnieć jeszcze o zapachu, który jest bardzo mocny. Mi osobiście się podoba, ale wierzę, że będzie grono osób, którym nie będzie odpowiadać - radzę przed zakupem sprawdzić tester w drogerii stacjonarnej. Zapach kojarzy mi się z budyniem, ale takim w proszku, kiedy otwieracie opakowanie i aromat uderza Was prosto w nos. 


Poniżej swatche, jak kolor Lover wypada na tle innych pomadek w podobnym odcieniu. I tak od lewej Maybelline Lover 15, NYX Soft Matte Lip Cream odcień Prague, Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick odcień 03 i na końcu również Golden Rose Matte Lipstick Crayon w odcieniu 08.


Jak pomadka zachowuje się na ustach?
Moim zdaniem zależy to od tego jak ją nałożymy. To tutaj jest całe sedno sprawy! Zauważyłam, że pomadkę muszę rozprowadzić równomierną warstwą - uważać by nie była zbyt gruba i nie robić przy tym ruchu odbicia wargi o wargę. Na pewno kojarzycie o co mi chodzi - kiedy chcemy rozprowadzić pomadkę przy pomocy ruchu ust. Jeżeli to zrobię przed zaschnięciem pomadki na ustach - katastrofa. Pomadka roluje się, można powiedzieć, że się ściąga. Wygląda to bardzo nieestetycznie. Wtedy nie ma możliwości poprawek, po prostu całość trzeba zdjąć i nałożyć ponownie. Jeżeli wspomniałam już o zdjęciu - to nie jest prosta sprawa. Pomadki nie zmywa się jak inne, nie ma co robić sobie nadziei, że olejek załatwi robotę. Ta pomadka jest niczym klej, albo guma, którą trzeba ściągnąć. Ona się nie zmywa, powiedziałabym, że bardziej przypomina to rolowanie. Próbuje sobie poradzić przy użyciu płynu micelarnego, wacika i dużego samozaparcia. Dobrze, opisałam przypadek nieudanej aplikacji, czas teraz opisać jak pomadka trzyma się przy udanej próbie. Jeżeli po nałożeniu cienkiej, równomiernej warstwy, odczekamy do jej wyschnięcia, pomadka powinna wyglądać jak na poniższym zdjęciu. Lekko odbija światło, ale nie jest mokra. Po dotknięciu pomalowanej powierzchni można wyczuć delikatne klejenie, ale nic się nie rozmazuje. Nie wylewa się poza wyrysowany kontur. Przy jedzeniu nawet tłustych potraw pomadka pozostaje na swoim miejscu. Nie pozostawia odbić na sztućcach czy szklankach. Dla mnie pomadka jest wyczuwalna na ustach, ale dalej  w granicach komfortu. Nie używam jej jednak codziennie, zostawiam sobie raczej na wyjście, kiedy nie chcę co chwilę poprawiać pomadki na ustach. Podsumowując - trzeba nauczyć się pracować z tym kosmetykiem i nabrać wprawy przy nakładaniu, wtedy możemy spodziewać się długotrwałego efektu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger