American Beauty z marką Benefit - Specjalne edycje pudełka FUNDAY BOX

Zaraz po pudełku Mikołajkowym dotarło do mnie limitowane pudełko American Beauty czyli kolaboracja Yeah Bunny i Benefit. Pamiętam, jeszcze sprzed czasów blogowania jak zachwycałam się pięknymi stoiskami marki Benefit w perfumeriach Sephora. Wtedy te kosmetyki były dla mnie trudno osiągalne przez swoją wysoką cenę. Sporo czasu od tego minęło. No dobrze, rozczuliłam się nad starymi czasami, a przecież czeka tutaj otwarte pudełko Funday Box! Sami zobaczcie jak wyglądało.


Zawartość boxa American Beauty:

  • Rozświetlacz Whatt's up 2,5g, Benefit
  • Puder brązujący Hoola 3,0g, Benefit
  • Gimme Brow+ nr 3 1,0g, Benefit
  • Zawieszka na bagaż, Benefit
  • Zniżka do Brow Baru, Benefit
  • Kosmetyczka, Yeah Bunny
  • Notesik, Yeah Bunny
  • Naklejki, Yeah Bunny
  • Gumy do żucia

Śledzę na bieżąco zagraniczne pudełka subskrypcyjne i mogę stwierdzić z całą odpowiedzialnością, że ta edycja jest na światowym poziomie! Zawartość jest ze sobą spójna - chociaż nie wiem, czy w Ameryce można kupić gumy do żucia w formie paska z kulkami? :) Mi kojarzą się one z dzieciństwem, nawet nie wiedziałam, że nadal można je dostać. Zawieszka przyda się do przymocowania na walizce. Kosmetyczka, a tak prawdę mówiąc to cała zawartość boxa idealna jest do zabrania ze sobą w podróż. Aż chciałoby się już spakować i jechać na wakacje! Byle dalej od tego zimna i ciemności. 














Odnośnie miniaturek Benefitu - są idealne w podróży i do tego takie urocze! No kto nie lubi miniaturek i ich słodkich opakowań? 

Kultowy bronzer Hoola chciałam wypróbować już dawno, ma ładny odcień, jest matowy i już nie mogę się doczekać, żeby go w końcu nałożyć na twarz! 

To już moje drugie opakowanie żelu Gimme Brow i ta super precyzyjna spiralka nie ma sobie równych! Odcień 03 jest ładnym kolorem brązu, z którego byłam zadowolona. 

Co prawda nie przepadam za rozświetlaczami nakładanymi na mokro - chociaż pamiętam, że High Beam był bardzo przyjemny. Jednak to był typowo płynny rozświetlacz. Niemniej jednak Watt's up ma ładny szampański odcień, więc nie omieszkam go wypróbować. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger