Efektima Olejek Konopny - czy to legalny produkt?

Cześć! Dziś przychodzę do Was z recenzją ciekawego produktu, a mianowicie olejku konopnego. Widziałam już wiele opinii na blogach odnośnie tego produktu na zasadzie czy się sprawdził czy nie. Mnie jednak zaciekawiło to jak sprawa konopii wygląda w kontekście aspektu prawnego. Słowo konopia kojarzy się z marihuaną, co z kolei od razu na myśl przynosi narkomanię i łamanie prawa. Jednak czy my mówimy cały czas o jednej roślinie? Spokojnie zaraz wszystko spróbuje wyjaśnić, a na koniec wyrazić opinie o tym, jak kosmetyk, o którym dziś mowa sprawdził się u mnie.


Zacznijmy może od tego czy w tym kosmetyku znajdziemy w ogóle olej konopny. Poniżej zdjęcie składu i jak zauważycie na pierwszym miejscu znajduje się ów olej konopny. Zaznaczam to ze względu na to, że często spotykam olejki mające na pierwszym miejscu parafinę, która jest tanim zapychaczem, a dodatkowo utrudnia wchłanianie innych substancji w głąb naskórka. 

Dobrze, ale musimy wyjaśnić jeszcze jedną kwestię, a mianowicie różnicę między  słowem olej a olejek. Olej, w tym wypadku olej roślinny to tłuszcz pozyskiwany z tłoczenia lub ekstrakcji. W późniejszym etapie możliwe jest poddanie go rafinacji, czyli oczyszczaniu. Olejek natomiast to wonna substancja, pozyskiwana przez destylację lub ekstrakcję. Dodatkowo olejkami nazywamy mieszaniny olejów lub olejów z innymi substancjami. Podsumowując olej konopny jest jednym ze składników opisywanego tutaj kosmetyku - olejku konopnego Efektima.


Nazewnictwo mamy za sobą, czas rozwikłać kwestię legalności. Olej konopny kosmetyczny otrzymywany jest z konopii siewnych (włóknistych), a nie z konopii indyjskich. Są to dwie różne rodzaje roślin z rodziny konopiowatych, do których na marginesie należy także chmiel. Konopie siewne (a dokładniej włókniste) zawierają mniej niż 0,2 % substancji z grupy kannabinoidów, które mogą mieć działanie narkotyczne. Za to konopie indyjskie posiadają znaczną ilość substancji psychoaktywnych, znanych między innymi pod nazwą THC. 

Jak więc widzicie są to dwie różne rośliny. Konopie siewne uprawiane są głównie w celu przemysłowym m.in. włókienniczym, papierniczym czy farmakologicznym. Z tego co się zorientowałam ich uprawa w Polsce nadal jest objęta ustawą, w którą się nie wgłębiałam, jednak jeżeli temat Was zainteresował odsyłam do Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. Dz. U. z 2016 roku, poz. 224, 437 oraz nowych wpisów w Dz. U. dotyczących przeciwdziałaniu narkomanii. Pozyskany olej z konopi siewnych w sposób tłoczony na zimno bez rafinacji jest najbardziej obfity w wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które są najcenniejsze dla naszego organizmu oraz w inne czynne substacje. Każda obróbka cieplna czy chemiczna powoduje obniżenia ilości tych kwasów, a za tym idzie zmniejszenie walorów zdrowotnych. Zamykając kwestię legalności - tak, olejek konopny jest legalny w Polsce, ponieważ nie zawiera substancji z grupy kannabinoidów, działających psychoaktywnie. Zawiera on natomiast wiele cennych kwasów tłuszczowych i witamin, co sprawia, że jest cennym składnikiem pielęgnacyjnym.


W takim razie przejdźmy do tego jak prezentowany tutaj kosmetyk sprawdził się u mnie? Stosuję go na skórę oraz co jakiś czas na włosy i przyznam, że polubiłam się z tym produktem. Faktycznie ciut szybciej wchłania się niż inne olejki. Dodany do olejku zapach jest bardzo przyjemny, nie jest zbyt mocny, ale zostaje wyczuwalny po użyciu na skórze czy włosach. Forma dozownika z atomizerem jest praktyczna przy nakładaniu na włosy, jednak przy aplikacji na ciało, wolę odkręcić dozownik i nalać bezpośrednio na skórę. Mam wrażenie, że zasięg po naciśnięciu atomizera jest zbyt duży i większość olejku trafia na podłogę. Podsumowując skóra po używaniu olejku jest bardziej sprężysta, szczególnie widzę to na moich przesuszonych łydkach. Stosując olejek na włosach nie zauważyłam by je obciążał, po umyciu są błyszczące i miłe w dotyku.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger