Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Duet do pielęgnacji włosów z kolekcji Fortesse marki Halier

Duet do pielęgnacji włosów z kolekcji Fortesse marki Halier

Czy nie jest tak, że każda z nas marzy o pięknych, bujnych włosach? Paradoksem jest jednak to, że posiadaczki cienkich włosów chcą mieć grube; kręconych, proste; prostych, kręcone; krótkich, długie, a długich, krótkie itd. Można odnieś wrażenie, że chce się tego czego się aktualnie nie ma. Po prostu tak wygląda życie ;) Wracając jednak do sedna postu, chciałabym Wam przedstawić produkty, które ostatnio dostałam do testów od marki Halier. Będzie mowa o szamponie i odżywce z serii Fortesse. Sama wcześniej nie słyszałam o tych produktach, dlatego chętnie podjęłam się tego zadania. Jeżeli chcecie dowiedzieć się, jakie są moje odczucia po zużyciu produktów, zapraszam do lektury.


Produkty marki Halier są made in France, przeznaczone są do profesjonalnej pielęgnacji włosów i skóry głowy.  W serii dla kobiet znajdziemy kapsułki Hairvity oraz z serii Fortesse odżywkę, szampon i serum. Panowie znajdą podobne produkty przeznaczone do pielęgnacji ich włosów i skóry głowy, z wyjątkiem, że seria nazywa się Fortive. 


Producent obiecuje:
  • naprawę zniszczonych włosów od środka
  • przyspieszenie wzrostu włosów
  • spowolnienie wypadania oraz nadanie włosom gęstości

Produkty z kolekcji Fortesse to kompleksowa pielęgnacja włosów z tendencją do wypadania. Specjalnie opracowane formuły szamponu, odżywki i serum sprawiają, że włosy są lekkie, lśniące i szybciej rosną. Kosmetyki zapobiegają rozdwajaniu się końcówek i nadmiernemu wypadaniu włosów, głęboko wnikając w ich strukturę oraz regenerując je od cebulek aż po same końce. Produkty nie powodują alergii oraz podrażnień skóry głowy, ułatwiają rozczesywanie i doskonale rozprowadzają się na włosach. Dla optymalnych rezultatów zalecamy stosowanie szamponu, odżywki i serum jednocześnie. Produkty zostały przebadane dermatologicznie.



Tak jak pisałam powyżej, sama miałam okazję przetestować szampon oraz odżywkę. Przyjrzyjmy się więc zatem tej dwójce.

Codzienna pielęgnacja włosów, mająca na celu stymulację ich wzrostu. Specjalistyczna formuła wzmacnia i odbudowuje strukturę oraz zapobiega wypadaniu włosów. Nie zawiera SLS i SLES.  Szampon Fortesse przyspiesza wzrost włosów i zapobiega ich wypadaniu. Szampon świetnie myje i wzmacnia włosy, zapobiegając rozdwajaniu się końcówek. Unikalna formuła Advanced Hair Booster™ odżywia cebulki, poprawia elastyczność włosów oraz znakomicie regeneruje skórę głowy. Włosy są wygładzone, pełne blasku i podatne na układanie. Szampon nie obciąża włosów. Produkt został przebadany dermatologicznie.

Pojemność 250 ml, cena 89zł.


Skład macie na zdjęciu poniżej.

Unikalny skład zawiera zestaw witamin i minerałów, które są niezbędne dla zdrowia włosów. Skrzyp polny działa przeciwłupieżowo, nadaje włosom połysk i zapobiega wypadaniu włosów. Witamina B3 nawilża włosy i stymuluje ich wzrost. Ekstrakt z palmy sabałowej hamuje wypadanie włosów. Biotyna zwiększa objętość włosów, wzmacnia zniszczone pasma i sprawia, że włosy są grubsze i bardziej pełne.


O odżywce za to przeczytamy, że: przyspiesza wzrost włosów, zapobiega ich wypadaniu i ułatwia rozczesywanie. Do częstego stosowania na całej długości włosów. Lekka i nieobciążająca włosów konsystencja.

Odżywka Fortesse kompleksowo pielęgnuje włosy. Receptura z formułą Hair Vitality Complex™ przyspiesza porost nowych włosów, zapobiega ich wypadaniu, a dodatkowo nawilża i nadaje im naturalny połysk. Dzięki niej włosy nie elektryzują się, są odżywione i podatne na układanie.
Odżywka pielęgnuje skórę głowy, nie obciążając włosów, dlatego możesz nanosić ją bezpośrednio na skórę głowy. Produkt został przebadany dermatologicznie. Najlepsze efekty kuracji zauważysz, jeżeli połączysz działanie szamponu i odżywki z kolekcji Fortesse. Skrzyp jest prawdziwą skarbnicą łatwo przyswajalnej krzemionki oraz potasu, magnezu, kwercetyny i witaminy C. Odpowiada za utrzymanie prawidłowego stanu włosów, zapobiega wypadaniu, a dodatkowo wpływa na ich elastyczność i witalność.

Pojemność 150 ml, cena 99zł.



Zostawię tutaj jeszcze przepisany skład odżywki, gdyby ktoś nie umiał się doczytać ze zdjęcia: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Propylene Glycol, Dimethicone, Ricinus Communis Seed Oil, Olive Oil PEG-8 Esters, Panthenol, Glycerin, Phenoxyethanol, Silicone Quaternium-16, Equisetum Arvense Leaf Extract, Sereno Serrulata Fruit Extract, Parfum, Niacinamide, Helianthus Annuus Seed Oil, Undeceth-11, Ethylhexylglycerin, Butyloctanol, Disodium EDTA, Undeceth-5, Biotin, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool.


To przejdźmy do podsumowania jak powyższe dwa produkty się u mnie sprawdziły i co o nich sądzę. Zacznijmy może od mankamentów i tutaj na pierwszy ogień muszę rzucić dozownik. Jak całe opakowanie bardzo mi się podoba wizualnie, jest bardzo eleganckie i poręczne,  tak nie rozumiem dlaczego pompka dozuje tak małą ilość produktu. Oczywiście z jednej strony świetnie, że nie pluje produktem na prawo i lewo, tak by zadozować odpowiednią ilość szamponu potrzebowałam nacisnąć pompkę przynajmniej dziesięć razy, a odżywkę z dwadzieścia. Trzeba przyznać, że cena też może być zaskakująca. Tutaj mogę jedynie wtrącić, że kosmetyki profesjonalne (które nie są dostępne w każdej drogerii) potrafią mieć taką cenę. Kolejną rzeczą jest pojemność odżywki. Jak szampon o pojemności 250 ml to całkiem rozsądna ilość, tak odżywki 150 ml już gorzej. Osobiście zużywam więcej odżywki w stosunku do szamponu, w tym wypadku było podobnie. Szampon jest bardzo wydajny, opakowanie starczyło mi na ponad dwa miesiące używania! A myję głowę co drugi dzień, więc podkreślam to jako super zaletę. Odżywka starczyła na miesiąc. Dlaczego zaczęłam od mankamentów? Bo teraz czas powiedzieć prawdę, że z działania produktów jestem bardzo zadowolona. Szampon dobrze oczyszczał włosy, nie podrażnił mi skóry głowy i jak wspomniałam był bardzo wydajny. Odżywka za to nie obciążała włosów, ładnie je dociążała, przez co fajnie się układały. Widać to było dobrze po grzywce, która się nie wywijała na wszystkie strony i nie elektryzowała - producent wywiązał się z obietnicy. Nie mierzyłam długości włosów przed stosowaniem produktów Halier, ale znajomi, którzy nie widzieli mnie jakiś czas, zwrócili uwagę, że włosy mi podrosły. Nie zauważyłam jednak by ilość wypadających włosów zmniejszyła się. Wydaję mi się, że do tego potrzebna byłaby kompleksowa pielęgnacja wraz z serum. 


Produkty marki Halier dostępne są na stronie www.halier.pl. Ciekawa jestem czy znacie markę?
Kosmetyki z Kreta24.pl - Olivaloe i OlivePlus. Maska do włosów, krem do twarzy i mydło. KONKURS Dla Was!

Kosmetyki z Kreta24.pl - Olivaloe i OlivePlus. Maska do włosów, krem do twarzy i mydło. KONKURS Dla Was!



Maska do włosów z aloesem i z ekstraktem z oliwy z oliwek OlivePlus

Od producenta
Maska idealna do włosów suchych i farbowanych. Zawiera organiczną kreteńską oliwę z oliwek, olej z pestek winogron, ekstrakt z rumianku, prowitaminę B5,  białka pszenicy, keratynę i witaminę E, które nawilżają i odżywiają włosy, sprawiając, że są miękkie, zdrowe i lśniące, ponadto zapobiegając rozdwajaniu się ich końców.

Maska ma bardzo przyjemny zapach. Uspokajam osoby, które nie lubią zapachu oliwy - to nie ten zapach. 

Moje odczucia:
Maska miała gęstą, budyniową konsytencję, o przyjemnym zapachu. Stosowałam ją na całej długości włosów. Nie obciążała ich, nie sprawiała, że były przyklapnięte. Ładnie się po niej błyszczały i były dociążone. Nie latały wokół głowy, były wygładzone. Podobnie sprawa wyglądała na włosach kręconych, na których ją też wypróbowałam. Loki były sprężyste i nie puszyły się.



Naturalne mydło oliwkowe z aloesem i lawendą 200g Olivaloe

Od producenta
Tradycyjne, ręcznie wytwarzane mydło z oliwą z oliwek, ekstraktem z lawendy i aloesem. Zielony kolor mydło zawdzięcza naturalnej barwie oliwy z wytłoczyn. Bezzapachowe o właściwościach kojących, antyseptycznych, wygładzających i dezynfekujących. Całkowicie hypoalergiczne, oczyszcza i odświeża. Przeznaczone do mycia twarzy i ciała. Nadaje się do wszystkich rodzajów skóry szczególnie do skóry zniszczonej.

Skład: saponifikowana (zmydlona) oliwa z oliwek, lawenda, aloes, woda, sól

Moja opinia
Nie jestem fanką mydeł w kostce, to muszę zaznaczyć na początku. Nie lubię mieć ich na mydelniczce, zawsze zostawiają osad i dla mnie są nie praktycznie. To mydło nie zmieniło moich przekonań. W odróżnieniu do wcześniejszego - z pyłem wulkanicznym, było większe, miękło na mydelniczce pod wpływem wody. 





Krem do twarzy z oliwą z oliwek, aloesem oraz ekstraktem z ogórka OlivePlus

Od producenta
W skład kremu wchodzą m.in. BIO oliwa z oliwek, witamina E, aloes i wyciąg z ogórka, prowitamina B5. Dla wszystkich rodzajów skóry. Sposób użycia: Stosuj na oczyszczoną twarz oraz szyję codziennie rano i wieczorem.

Skład: poniżej na zdjęciu

Moja opinia
Krem był mocno nawilżający, stosowałam go tylko na wieczór. Po nałożeniu na twarz czułam lekkie mrowienie w okolicy nosa. Nie wiązało się to z żadnym uczuleniem, czy podrażnieniem. Skóra po prostu tak na niego reagowała, szczególnie po peelingu czy maseczce oczyszczającej. Zamknięcie w opakowaniu airless było bardzo wygodne, łatwo można było zadozować odpowiednią ilość produktu. 






A na koniec mam dla moich czytelników konkurs, w którym do wygrania będzie zestaw prezentowy z produktami OlivePlus, którego fundatorem jest kreta24. 

Jedynym warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest polubienie fanpage'u kreta24.pl. Będzie mi miło jeżeli w rubryce - Lubię Not too serious blog wpiszecie social media, które obserwujecie oraz jeżeli udostępnicie dalej informację o konkursie. Nie jest to jednak konieczne do wzięcia udziału w zabawie :) 




Do wygrania jest widoczny powyżej zestaw kosmetyków, w który wchodzi losowo jeden z:

  • krem do rąk i paznokci z olejem arganowym, aloevera, alantoliną i pantenolem 100ml
  • krem do rąk i paznokci z ekstraktem z granatu 100 ml
  • krem do stóp z miodem aloevera 100ml
oraz
  • mydło oliwkowe 100g losowo (różane, vanillia)
  • naturalny pumeks
Konkurs jest bardzo prosty :) Aby wygrać i móc przetestować samemu greckie kosmetyki należy wypełnić poniższy formularz.






Regulamin konkursu

1. Organizatorem rozdania jest właściciel bloga nottooseriousblog.blogspot.com. 
2. Sponsorem nagrody jest właściciel kreta24.pl
3. Produkty są nowe i nieużywane.
3. Koszt wysyłki pokrywa sponsor rozdania. Wysyłka tylko na terenie Polski.
4. Nagroda nie podlega wymianie na żadną inną ani na jej równoważność pieniężną. 
5. Aby wziąć udział w rozdaniu należy być osoba pełnoletnią i wypełnić popranie formularz zgłoszeniowy oraz odpowiedzieć na pytanie konkursowe.
6. Zgłoszenia przyjmuję od 11 listopada do 19 listopada 2017r. do 23:59, zgłoszenia wysyłane po terminie nie będą brane pod uwagę. 
7. Jeden zwycięzca zostanie wybrany spośród poprawnych zgłoszeń. 
8. Wyniki rozdania zostaną ogłoszone na blogu w terminie do 7 dni od daty zakończenia przyjmowania zgłoszeń. 
9. Czekam na odpowiedź 3 dni w celu uzyskania danych do wysyłki. Jeśli nie dostanę odpowiedzi w terminie, wyłonię zwycięzce jeszcze raz. 
10. Organizator zastrzega sobie możliwość wprowadzenia zmian w regulaminie w wyjątkowych sytuacjach. 
11. Zgłoszenie do konkursu jest równoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem niniejszego regulaminu oraz na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr 133 pozycja 883). 
12. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).


Dziękuje za wzięcie udziału w konkursie!
Zwycięzca to Monika Furtak - Gratulacje!
Zużyte produkty lipiec 2017 w minirecenzjach - m.in. Bandi, EOS, Korres, Iva Natura

Zużyte produkty lipiec 2017 w minirecenzjach - m.in. Bandi, EOS, Korres, Iva Natura

W lipcu udało mi się zużyć kilka produktów, więc mogę wydać pełny werdykt na ich temat. Trochę się tego nazbierało, więc bez zbędnego przedłużenia przechodzę do konkretów. 



1. Emulsja nawilżająca do twarzy z kwasem hialuronowym Hada Labo
Pierwszy raz miałam okazję używać tego typu produktu. Stosowałam go codziennie wieczorem, zaraz po umyciu twarzy, a przed nałożeniem kremu. Zaskoczyła mnie konsystencja kosmetyku - była jakby żelowa. Ułatwiało to nałożenie produktu poprzez wklepanie go w skórę twarzy. 

2. Krem do wrażliwej skóry twarzy Olivaloe
Jego pełną recenzję znajdziecie w tym poście → GRECKIE KOSMETYKI Z OLIWĄ I ALOESEM OLIVALOE I OLIVEPLUS - KREM DO TWARZY, SZAMPON, MYDŁO Z PYŁEM WULKANICZNYM. JAK SIĘ U MNIE SPRAWDZIŁY? 
3. Krem do twarzy na noc BeautyOil
Wersję na dzień przedstawiłam w tym poście → KREM NA DZIEŃ NAWILŻAJĄCO-OCHRONNY BEAUTYOIL - NATURALNY PRODUKT POLSKIEJ MARKI Muszę przyznać, że do wersji na noc miałam bardzo wysokie wymagania. Po tak dobrej recenzji kremu na dzień byłam pewna, że krem na noc będzie tak samo dobry. Dla mnie był jednak zbyt mało nawilżający. Nie przesuszył mi skóry, nie. Jednak praktycznie zaraz po nałożeniu na skórę miałam wrażenie, że krem się wchłonął przez co skóra nie będzie miała dostatecznego nawilżenia. Pewnie dla wiele osób będzie to atutem - błyskawiczne wchłonięcie się kremu. Tym osobom serdecznie go polecam, bo skład ma jak najbardziej przyzwoity i odpowiedni. Jednak sama sięgnę jednak tylko po wersję na dzień, a na wieczór poszukam czegoś bardziej natłuszczającego.

4. Lipowy płyn micelarny Sylveco
Ten produkt pojawia się u mnie już od ponad roku praktycznie w każdym denku. Na dowód tego wpis z pierwszą recenzją tego kosmetyku → BIOLAVEN VS SYLVECO - PORÓWNANIE PŁYNÓW MICELARNYCH. Świetny produkt!

 

5. Maska w płachcie Pure Source Sheet Mask Pearl Missha
6. Maska w płachcie brzoskwiniowa PURE SMILE PEACH MILK

Na maski w płachcie jest ostatnio wielki bum. Nie dziwię się, bo jest to bardzo wygodna forma nawilżania skóry. Można sobie zafundować szybkie i przyjemne SPA. Skóra twarzy po użyciu obydwóch masek była przyjemnie nawilżona i napięta.


7. Antyperspirant Vichy
Póki co jest to mój ulubiony produkt w tej kategorii. 

8. Pasta do zębów Blanx Med
Tak, wiem pasta do zębów. Jednak ta wersja pasty w stojącym opakowaniu jest bardzo wygodne. 


9. Rokietnikowy żel pod prysznic Natura Siberica
Pod względem składu, działania, wydajności jest to bardzo dobry produkt. Jedyne co chciałabym podkreślić to zapach. Jest on potwornie słodki. Nie jest to chemiczny, przykry zapach. Jednak jest bardzo intensywny, taki jakby miodowo - pomarańczowy. Oddałam go mężowi, bo jednak latem wolę mniej intensywne zapachy. Nie mniej jednak dla osób, które lubują się w takich nutach, będzie jak ta lala ;)

10. Samoopalająca maska na noc Vita Liberata
Produktu używałam rok temu i została mi dosłownie resztka produktu, której oczywiście trudno było mi się pozbyć. W końcu to drogi produkt mówiłam sobie ;) I tak leżał i przeleżał się, więc w końcu wyrzucam.

11. Emulsja kojąco regenerująca do twarzy i ciała UV Expert Bandi
Sprawdził się bardzo dobrze do ukojenia poparzonej skóry. Po przyjeździe z nad morza, gdzie praktycznie większość czasu słońce było za chmurkami, okazało się, że mój mąż spiekł niezłego raka. Pięknie odbite sandały, koszulka i krótkie spodenki. Smarowanie dawało ulgę. Sam produkt przyjemnie pachniał, zostawiał nawilżoną skórę.

12. Balsam do ciała Santorini Vine Korres
Próbka, którą dostałam w brytyjskim pudełku. Niestety zapach tego balsamu mi nie podszedł, podobnie jak formuła, która była bardzo rzadka.

13. Żel pod prysznic Karite Equilibra
Bardzo polubiłam się z aloesową wersją, postanowiłam w końcu wypróbować wersji z Masłem Shea. Żel używało się przyjemnie i chętnie sięgnę po niego ponownie. Jednak zdecydowanie kąpiele w łazience bardziej umilają mi owocowe zapachy.

14. Odżywka do włosów Jantar
3 opakowanie tej odżywki mam już w łazience. Aktualnie stosuję ją 1-2 razy w tygodniu. Spryskuję skórę i nasadę włosów. Wcześniej zrobiłam kurację codzienną i efekty dla mnie było widać. Wysyp włosków przy skroniach. Włosy jakby zaczęły szybciej rosnąć.


15. Krem pod oczy Iva Natura
Krem używałam na noc. Znalazł się w kosmetycznych ulubieńcach. Jego pojemność 30ml - gdzie przypomnę standardowa pojemność kremów pod oczy to 15ml, starczyła mi na pół roku używania. Nie żałowałam go sobie, jednak nie było co przesadzać, bo jednak jest ograniczona ilość produktu, która nasza skóra jest w stanie jednorazowo wchłonąć. Reszta po prostu się marnuje. Krem sprawdzał się bardzo dobrze. Skóra pod oczami rano, po użyciu kremu była dobrze napięta, wypoczęta. Zostawię tu jeszcze skład kremu, który jest na prawdę bardzo przyzwoity 

Skład: Aqua, Rosa damascena (Rose) Flower Distillate*, Caprylic/Capric Triglyceride**, Cetearyl Alcohol**, Glyceryl Stearate Se**, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Sodium Lauroyl Glutamate**, Myrtus communis*, Glycerin, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Hydrolyzed Rice protein, Hyaluronic acid**, Olea europaea Fruit Oil*, Argania spinosa Kernel Oil*, Shea Butter* Thymus vulgaris*, Benzyl Alcohol (And) Dehydroacetic Acid**, Propanediol (1) (And) Lecithin (2) **, Sodium Benzoate**, Citric Acid**, Capsicum annuum (Pepper) Extract (AP), Pinus pinea Kernel Oil (AP), Lonicera caprifolium (Honeysuckle)Flower Extract (AP), Triticum vulgare (Wheat) Germ Extract (AP)

16. Balsam do ust EOS, wersja truskawkowy sorbet
Bardzo lubię te urocze jajeczka do ust. Pięknie wyglądają, słodko smakują i do tego pielęgnują usta. Do tego są coraz łatwiej dostępne i można je już kupić w bardzo przyzwoitych cenach - oczywiście podczas różnego rodzaju przecenach, wyprzedażach. Dokładnie opisywałam EOS w tym poście → EOS VANILLA MINT


Próbki 
Krem pod oczy z Resibo był w porządku, ale nie powalił mnie na kolana. Po całym nagłośnieniu marki w internecie, byłam bardzo ciekawa ich produktów. Spodziewałam się chyba dotknięcia czarodziejskiej różdżki, moje oczekiwania były prawdopodobnie zbyt wysokie. Może kiedyś sprawdzę pełnowymiarowe opakowanie, ale póki co nie jest to must have. Kremy z seri nawilżającej od Dr.Norel są bardzo przyjemne w używaniu. Przy najbliższej okazji zaopatrzę się w nie. Zużyłam też w końcu miniaturkę zapachu Lolity Lempickiej, który bardzo lubię i miałam również w pełnowymiarowej wersji.


Profesjonalne produkty do włosów marki Joico K-PACK Color Therapy - Olejek do pielęgnacji i stylizacji włosów oraz Maska odbudowująca i przedłużająca trwałość koloru

Profesjonalne produkty do włosów marki Joico K-PACK Color Therapy - Olejek do pielęgnacji i stylizacji włosów oraz Maska odbudowująca i przedłużająca trwałość koloru

Joico to marka profesjonalnych kosmetyków do włosów, które stworzyli sami fryzjerzy. Należy do Grupy Shiseido oferującej produkty do włosów prosto z USA. Marka znajdziecie głównie w salonach fryzjerskich. Osobiście tak je właśnie kojarzyłam, z eleganckimi, profesjonalnymi salonami fryzjerskimi. Na lutowym spotkaniu blogerskim miałam okazję zapoznać się z pokrótce z marką. Dostałam również upominek w postaci dwóch produktów z linii K-PACK Color Therapy. Postanowiłam podarować mamie te produkty do testowania, ponieważ w przeciwieństwie do mnie to ona rozjaśnia włosy. Stwierdziłam, że na jej włosach będzie bardziej rzetelnie wypróbować czy produkty dają sobie radę z regeneracją i utrzymaniem koloru. Ja dostałam do testowania próbki z serii nawilżającej, które czekają na swoją kolej. Za to o olejku i masce mogę napisać Wam spostrzeżenia mojej mamy.


JOICO K-PAK Color Theraphy Olejek do pielęgnacji i stylizacji włosów

Przedłuża trwałość i intensywność koloru włosów farbowanych, wzmacnia i odbudowuje zniszczone włosy. Zawiera filtry UV. Ułatwia układanie włosów, skraca czas suszenia, nadaje włosom połysk bez ich obciążania. Nakładać na umyte, wilgotne włosy. Dla wygładzenia można nakładać ponownie na suche pasma włosów.

Na stronie Joicopolska przeczytamy o produkcie: 

Delikatna i łatwa pielęgnacja nigdy jeszcze nie była tak prosta. Wyjątkowa mieszanka olejków odbudowuje włos, uwalnia energię i blask.

K‐PAK Color Therapy Restorative Oil chroni i wzmacnia kolor odbudowując przy tym uszkodzone włókna włosów. Wykorzystuje najbardziej innowacyjną technologię , QuadraBond Peptide Complex™, która intensywnie rekonstruuje zniszczone włosy, sprawia, że stają się mocniejsze, przedłuża nawet dwukrotnie trwałość i nasycenie ich koloru. Aktywne składniki zawarte w kompleksie redukują łamliwość włosów  o 65%  już po pierwszym użyciu; koncentrują się na nadaniu, nawet najbardziej słabym, pozbawionym życia włosom, pożądanej tekstury, miękkości, jedwabistości i  formy. 

  


JOICO K-PAK Color Therapy Luster Lock Maska odbudowująca i przedłużająca trwałość koloru. 


Naprawia, wzmacnia i uzupełnia utracone cząsteczki keratyny we włosach dla natychmiastowego zmiękczenia, wygładzenia i dodania blasku włosom farbowanym. Zatrzymuje pigment wewnątrz włosa. Maskę nałożyć na czyste, wilgotne włosy i pozostawić na włosach na 3-5minut a następnie spłukać.

Na stronie Joicopolska przeczytamy o produkcie:

JOICO K-Pak Color Therapy Luster Lock to nowy, rewolucyjny produkt do pielęgnacji włosów farbowanych. Ta najnowsza w portfolio marki maska - K-Pak Color Therapy Luster Lock - gwarantuje odżywienie nawet najbardziej osłabionym włosom i zatrzymuje pigment wewnątrz. Produkt sprawia, że włosy są aż 9 razy silniejsze oraz bardziej lśniące.

Ten produkt to klucz do zdrowych włosów po koloryzacji, ponieważ posiada wszystko, czego potrzeba do uzyskania natychmiastowej, głębokiej odbudowy, pięknego połysku, żywych kolorów i jedwabistej struktury przy jednoczesnym zachowaniu swojego ulubionego koloru.

Pokochasz go, ponieważ gwarantuje:

  • długotrwały połysk i ożywienie koloru podczas jednego zabiegu
  • wygładzenie włosów pogrubienie włosów i łatwość układania
  • wzmocnienie włosów i ochronę podczas stylizacji
  • ochronę przed uszkodzeniami
  • formułę dopasowującą się do rodzaju i kondycji włosów
     
Jak wypadły?

Mama stwierdziła, że olejek ma konsystencja suchego olejku - po aplikacji na dłoniach nie pozostaje tłusty nalot. Zapach jest bardzo przyjemny, nie jest to zapach kwiatów, kojarzą się jej z dobrymi perfumami. Nie jest to jednak duszący, przytłaczający zapach. Zapach maski jest również przyjemny. Mama rozjaśnia włosy farbami na bardzo jasny bond ze swojego naturalnego brązowego koloru. Odcień blondu nie zmienił się, mama była zadowolona. Przy stosowaniu powyższych produktów włosy nie puszą się, ale nie są także zbyt obciążone, łatwo się je układa. Maskę nakłada na umyte mokre włosy, zostawia ją na chwilę i spłukuje. Olejek natomiast nakłada już na wysuszone włosy do stylizacji. Włosy nabierają ładnego blasku i dobrze się układają nawet na następny dzień. Nadmienię jeszcze, że wydajność produktów jest zaskakująco dobra, szczególnie olejku, którego do aplikacji wystarczy na prawdę odrobina.
Jak pomóc innym? Możesz to zrobić nawet u fryzjera! Fundacja Przyjaźni WeGirls

Jak pomóc innym? Możesz to zrobić nawet u fryzjera! Fundacja Przyjaźni WeGirls

Jak można pomóc innym? Jest na to wiele sposobów - akcja krwiodawstwa, Fundacja DKMS, Szlachetna Paczka. Każdą fundacje można oczywiście wesprzeć finansowo. Dodatkowo przy rozliczeniu podatkowym, każdy ma możliwość przekazać swój 1% podatku na wskazany cel. Pomaganie jest fajne! Czasami nie musi nas kosztować wiele, a dla innych jest to zbawienne. Oprócz krwi, szpiku, pieniędzy darować można również włosy. Wiem, że wśród Was jest wiele włosomaniaczek, które nie wyobrażają sobie ściąć włosy. W takim wypadku można wrócić do początku postu i jeżeli chce się zrobić coś dobrego, wybrać inną formę pomocy :) Jeżeli natomiast macie ochotę np. na zmianę wizerunku, a przy okazji zrobić tzw. dobry uczynek to zapraszam dalej, gdzie opiszę dokładnie jak to zrobić.
 
Znam dwie fundacje, które zajmują się dostarczaniem peruk dla osób chorych, które straciły własne włosy. Fundacja Rak'n roll ruszyła z akcją Daj Włos! Na stronie Fundacji przeczytać możemy: 
Obecnie w Polsce peruki z naturalnych włosów są tylko częściowo refundowane przez NFZ, a dopłata do nich jest wyjątkowo wysoka. W odpowiedzi na tą sytuację ruszyła akcja „Daj Włos!”. Każdy, kto chce obciąć włosy, może to zrobić w dobrym celu – na peruki dla kobiet w trakcie chemioterapii. Angażujemy do współpracy zakłady fryzjerskie, które ścinają włosy w odpowiedni sposób, a następnie przekazują je nam. Dalej wędrują do perukarni Rokoko, która robi doskonałe, wygodne i piękne peruki. Te są przekazywane za darmo kobietom, które walczą z rakiem. Dzięki temu mogą wyglądać znacznie lepiej i mają więcej siły w drodze do zdrowia.  


Drugą fundację, którą znalazłam jest  Fundacja Przyjaźni WeGirls.
 

Na stronie fundacji przeczytamy : Fundacja Przyjaźni WeGirls działa prężnie już od kilku lat. Dzięki naszym darczyńcom nie tylko z Polski ale i z innych krajów, zbieramy włosy, a dzięki naszemu partnerowi – firmie Rokoko – dostarczamy peruki uzyskiwane w toku całkowicie bezpłatnej  produkcji. Zaangażowanie firmy Rokoko, z którą współpracujemy już kolejny rok, praca całego zespołu oraz woluntariuszy pozwala nam przekazywać darmowe peruki dzieciom, które ich potrzebują. 

Zdecydowałam, że po ślubie zetnę włosy i przekaże je fundacji, która zrobi z nich perukę i przekaże potrzebującym dzieciom.
Niezależnie której fundacji przekażecie włosy, instrukcja ścinania włosów jest podobna. Oby dwie Fundacje organizują akcje, gdzie można ściąć włosy. Dodatkowo na stronie można znaleźć listę salonów fryzjerskich, gdzie obetniemy włosy za darmo. Jeżeli nie ma takiego w pobliżu waszego miejsca zamieszkania, włosy można ściąć według poniżej zamieszczonych zasad i wysłać na adres fundacji.

Minimalna długość włosów, które można przekazać fundacji to 25 cm. Włosy należy przed ścięciem umyć, bez korzystania odżywki, nie wolno pomieszać końca włosów z nasadą. 25 cm to minimalna długość włosa, z którego perukarz jest w stanie utkać perukę 15 cm. Krótsze włosy nie są wykorzystywane. Można za to oddać włosy, które mają więcej niż 25cm, wtedy powstanie peruka z dłuższymi włosami. Włosy mogą być farbowane na ciemniejsze kolory, nie mogą być jednak rozjaśniane, ombre ani po hennie! Z ciekawostek - żeby zrobić jedną perukę, trzeba zebrać włosy od trzech dawców!

Instrukcja ścięcia włosów:
 
1.  Umyte i wysuszone włosy dzielimy na kilka pasm. Nie nakładamy odżywki na włosy!
2. Każde pasmo pleciemy w warkocz, po czym wiążemy gumką (najlepiej recepturką) dla bezpieczeństwa w kilku miejscach.
3. Warkocze ucinamy około 2 cm powyżej utrzymującej ich gumki (od strony głowy), nie należy ich wyrównywać.
4. Ścięte i dokładnie wysuszone warkocze zawijamy, np. w papier.
5. Oznaczamy nasadę włosa, np. wkładamy pod gumkę karteczkę z napisem "nasada".
6. Włosy wysyłamy na adres Fundacji podany poniżej. 

Adres do wysyłki włosów:

Fundacja Przyjaźni WeGirls
ul. Grochowska 341/89
03-822 Warszawa

lub

Fundacja Rak'n'Roll
ul. Wiśniowa 59/6
02 - 520 Warszawa






Oddałam pół metra włosów, wile osób mnie pytało czy nie żałuję. Oczywiście, że nie żałuję. Włosy przecież odrosną! Nigdy nie miałam krótkich włosów, a okazja, żeby sprawdzić nową fryzurę i do tego pomóc komuś to idealne zestawienie. Teraz włosy schną mi chwilę w porównaniu do kilku godzin, kiedy miałam długie włosy :) Także jeżeli macie ochotę na małą odmianę lub po prostu chcecie skrócić włosy to pomyślcie o oddaniu 25cm dla innych!
L`biotica, Biovax Orchid, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów

L`biotica, Biovax Orchid, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów

Dzięki Kopalni różności mogę testować maskę do włosów L`biotica, Biovax w wersji Orchid. Wcześniej nie używałam żadnych produktów z tej marki. Wiele wzmianek o tej masce pojawiało się na blogach, byłam więc ciekawa jak sprawdzi się u mnie.


Na początek skład maski: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Ceteareth-20, Glycol Distearate, Quaternium-87, Cetrimonium Chloride, Orchis Mascula Flower Extract, Tuber Magnatum Extract, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Betain, Lawsonia Inermis Leaf Extract, Sorbitan Stearate, Synthetic Wax, Polysorbate 60, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Phenoxyethanol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Talc, C.I. 77007, C.I. 73360, Hexyl Cinnamal.


Opis producenta: Biovax® Orchid łączy w sobie najdroższe ekstrakty ze świata flory, wykorzystując cenne właściwości najrzadziej występujących gatunków. Ich niezwykłe przymioty sprawiają, że włosy nabierają niespotykanej miękkości. Ukryte w intensywnie regenerującej maseczce, wydobywają z włosów piękno i zjawiskowy blask. Ekstrakt z Purpurowej Orchidei – wyciąg z tych egzotycznych, królewskich kwiatów działa wyjątkowo nawilżająco i zmiękczająco na włosy. Hamuje również działanie wolnych rodników, przyczyniając się do dłuższego zachowania młodości włosów. Wyciąg z Białych Trufli – jeden z najrzadszych komponentów na świecie, symbol prestiżu i wyrafinowanego smaku. Należy do najbogatszych źródeł witamin z grupy B, działających na włosy upiększająco i wzmacniająco. Poprawia wytrzymałość włosów, chroni przed kruchością i łamliwością. Dzięki bogactwu soli mineralnych i aminokwasów, dogłębnie odżywia i nawilża włosy, wydobywając ich naturalne piękno i blask.


Cena za opakowanie zawierające 125ml produktu to 17,99zł.


Maskę testuję od ok. miesiąca i pierwsze co muszę o niej powiedzieć - jest bardzo wydajna. Wydawać się może, że 125ml to bardzo mało jak na maskę, jednak w tym przypadku pół opakowania zużyłam w miesiąc. Jasne możemy kupić Kallosa gdzie otrzymujemy 1000g, ale wtedy też narzekamy, że "kiedy ja to zużyję" ;) Opakowanie jest poręczne do przewożenia, co do dozowania to szkoda, że nie ma pompki, ale tragedii z otwieraniem nie ma.


Jak moje włosy zareagowały na maskę?

Jestem pozytywnie zaskoczona wyglądem moich włosów. Nie elektryzują się, są miękkie i błyszczące. Maskę nie nakładam od nasady głowy, mam długie włosy, więc nakładam ją na całą długość. Podoba mi się zapach, jest bardzo przyjemny i pozostaje na włosach po spłukaniu i wysuszeniu. Chętnie zapoznam się też z innymi wersjami maski, chociaż ta wersja bardzo przypadła mi do gustu.
Denko Luty 2015

Denko Luty 2015

Z projektem Denko, chodzi o to, żeby przez jakiś okres czasu np. miesiąc zbierać opakowania po kosmetykach, które w danym okresie czasu wykorzystałyśmy. Zrobiłam taki nazwijmy to eksperyment, żeby zobaczyć ile kosmetyków zużyłam. Poniższe kosmetyki zużyłam w lutym, ale kupiłam je jeszcze w zeszłym roku. 





1. Szampon Dove Nourishing oil care, 350ml. Bardzo lubię ten szampon, włosy po umyciu są nawilżone, nie elektryzują się i błyszczą. Sam szampon ma bardzo przyjemny zapach i dobrze się pieni. Na pewno zakupię kolejną butelkę szamponu. Cena waha się od 10 do 16zł


2. Olejek orientalny Marion, migdały, dzika róża, 30ml. Piękny zapach! Po umyciu włosów nakładam na dłoń kilka kropli tego olejku i wcieram w końcówki włosów i rozczesuje je. Odkąd go stosuje włosy nie rozdwajają się i nie mam problemu z ich rozczesywaniem. To opakowanie starczyło mi na ok 3 miesiące. Cena to ok. 6zł. Dostępne są jeszcze 3 inne olejki z tej serii. Na pewno wypróbuje resztę.




3. Suchy szampon do włosów Batiste, cherry, 50ml. To mój pierwszy suchy szampon z tej firmy. Kupiłam go w Hebe w promocji już jakiś czas temu. Wcześniej miałam suchy szampon z Syoss, który nie sprawdził mi się. Ten z Batiste oprócz pięknego zapachu - naprawdę czuć czereśnie :) nie pozostawia na włosach widocznego talku. Wiadomo, że po użyciu suchego szamponu włosy nie będą błyszczeć - bo w sumie nie o to chodzi, ale nie ma się widocznych śladów białego proszku co przy moich ciemnych włosach wyglądało bardzo nieestetycznie. Na pewno kupie sobie kolejne opakowanie. Dostępne są też opakowania o większej pojemności, ale ten mały jest bardzo poręczny w podróży czy nawet w kieszeni jak wracamy z imprezy zamiast gazu ;)


4. Perfecta beauty oil 5w1, 150ml. Ten produkt dostałam w prezencie na święta.
Według producenta: Zawiera pięć drogocennych olejków roślinnych: arganowy, z zielonej kawy, macadamia, różany, migdałowy. Wspomaga walkę z cellulitem. Poprawia elastyczność i jędrność skóry. Nie pozostawia tłustej warstwy.
Dla mnie plus jest, że posiada rozpylacz i aplikacja na pewno jest dzięki temu ułatwiona, ale z drugiej strony miałam wrażenie, że większość olejku jest na podłodze łazienki. Zapach w porządku, faktycznie wchłaniał się szybko. Jednak nie nawilżał dobrze. Nie kupiłabym go. Cena ok 18zł.

 
 5. Ziaja mleczko do ciała do skóry bardzo suchej, podrażnionej, 400ml. Duży plus za pompkę przez co aplikacja jest dużo szybsza, zapach jest w porządku, szybko się wchłania. Mleczko ma bardzo gęstą konsystencję przez co nie rozlewa się. Skóra jest nawilżona, stosuje je zawsze zimą. Kupiłam już kolejne opakowanie. Cena ok 12zł


6. Ziaja antyperspirant soft, 60ml. Bardzo lubię ten roll-on, ma delikatny zapach i nie podrażnia skóry. Nie brudzi ubrań. Mam go już jakiś czas, więc jest wydajny. Cena ok 7zł.


 7. Tołpa dermo face, rosacal, łagodzący krem wzmacniający na dzień, 40ml. Lubiłam ten krem, nie zauważyłam co prawda jakiś większych efektów, ale dobrze nawilżał. Krem ma lekko żółtozielony odcień, delikatny zapach. Mimo, że kremy w tubce są bardziej higieniczne, to dla mnie mniej poręczne. Tak jak  na zdjęciach u samej góry widać na samym początku odpadła mi zakrętka. tzn gwint od zakrętki. Można było tylko zatykać końcówkę a nie zakręcać co było nieporęczne. Cena to ok 43zł. Zastanawiam się czy bym kupiła jeszcze raz ten krem, na pewno nie za tą cenę. Niedawno kupiłam krem Tołpy Green na naczyńka w Biedronce za 20zł i jestem z niego zadowolona.



8. Perfecta balsam do ust 5w1, owocowa wersja granat i jagoda 6,5g. Dostałam go na święta i jestem miło zaskoczona. Bardzo ładny owocowy zapach, przyjemny słodki smak - niechemiczny, aż chce się go jeść ;), po nałożeniu lekko chłodzi i dobrze nawilża usta. Jest alternatywą dla Balmi czy EOS. Cena ok 16zł, ale warto polować na promocję :) Poniżej zdjęcie pozostałych dostępnych smaków: wanilia i mięta.


Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger
Icons made by Freepik from www.flaticon.com is licensed by CC 3.0 BY