Relacja ze targów kosmetycznych LNE w Krakowie 4 - 5 listopad 2017

W miniony weekend odbył się 36 kongres i targi kosmetyczne LNE w Krakowie. Wydarzenie miało miejsce w krakowskim EXPO. W ogromnej hali dwa razu do roku - kwiecień/listopad można zapoznać się z nowinkami branży beauty. To już moje czwarte targi, relacje z wcześniejszych wydarzeń znajdziecie, klikając → TU

Jeżeli chcecie uczestniczyć w takich targach, polecam śledzić stronę lne.pl i czekać na wiosnę :) W okolicach kwietnia będzie kolejna edycja kongresu, a przy okazji i targów. 


Wejście na targi jest biletowane. Wejściówki można kupić na stronie organizatora, jeżeli zrobimy to z dużym wyprzedzeniem możemy liczyć na wysokie rabaty.


Na ogromnej powierzchni znajduję się ponad 200 wystawców. Jeżeli w śród moich czytelników są osoby, które były wcześniej na targach, to zauważą na pewno, że sporo marek z roku na rok się powtarza. Każdy jednak na takie wydarzenie zabiera ze sobą swoje nowości, można także sprawdzić testery, dostać próbki i liczyć na zniżki przy zakupach. Oczywiście są stoiska do których notorycznie trzeba stać w kolejkach i uzbroić się w cierpliwość. Pojawiają się też co raz to nowsze marki i myślę, każdy znajdzie coś dla siebie.

Żeby obejść wszystkie miejsca trzeba poświęcić na to trochę czasu. Aby ułatwić odnalezienie drogi do ulubionych marek, można pobrać aplikację na telefon. Znajdziemy w niej listę wystawców oraz numery stoisk wraz z mapą.






W tym roku zauważyłam, że większość postawiła na kwiaty, aby upięknić swoje stoiska. Robiło to duże wrażenie, szczególnie przy stoisku Ziaji przy którym ustawiała się kolejka, aby sfotografować się na kwiecistej ściance.

































Na terenie targów było sporo miejsc na odpoczynek po intensywnym zwiedzaniu stoisk. Można było kupić kawę i coś do zjedzenia. Widać było też osoby prowadzące biznesowe rozmowy. Przy niektórych stoiskach były pokazy zabiegów, które dana firma oferowała. Spore kolejki ustawiały się do paznokciowych miejsc, gdzie można było zobaczyć jak stylistki ozdabiają paznokcie. Sama nigdy wcześniej nie skorzystałam z tych usług i szczerze nie wiem czy trzeba się na nie wcześniej umawiać, czy po prostu kto pierwszy ten lepszy. Na pewno jednak można podejść, zapytać i zobaczyć na czym dany zabieg polega. Sama skupiałam się na robieniu zdjęć, aby móc dziś napisać tą krótką relację.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje bardzo za każdy pozostawiony komentarz :)

Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger