Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty
Duet do pielęgnacji włosów z kolekcji Fortesse marki Halier

Duet do pielęgnacji włosów z kolekcji Fortesse marki Halier

Czy nie jest tak, że każda z nas marzy o pięknych, bujnych włosach? Paradoksem jest jednak to, że posiadaczki cienkich włosów chcą mieć grube; kręconych, proste; prostych, kręcone; krótkich, długie, a długich, krótkie itd. Można odnieś wrażenie, że chce się tego czego się aktualnie nie ma. Po prostu tak wygląda życie ;) Wracając jednak do sedna postu, chciałabym Wam przedstawić produkty, które ostatnio dostałam do testów od marki Halier. Będzie mowa o szamponie i odżywce z serii Fortesse. Sama wcześniej nie słyszałam o tych produktach, dlatego chętnie podjęłam się tego zadania. Jeżeli chcecie dowiedzieć się, jakie są moje odczucia po zużyciu produktów, zapraszam do lektury.


Produkty marki Halier są made in France, przeznaczone są do profesjonalnej pielęgnacji włosów i skóry głowy.  W serii dla kobiet znajdziemy kapsułki Hairvity oraz z serii Fortesse odżywkę, szampon i serum. Panowie znajdą podobne produkty przeznaczone do pielęgnacji ich włosów i skóry głowy, z wyjątkiem, że seria nazywa się Fortive. 


Producent obiecuje:
  • naprawę zniszczonych włosów od środka
  • przyspieszenie wzrostu włosów
  • spowolnienie wypadania oraz nadanie włosom gęstości

Produkty z kolekcji Fortesse to kompleksowa pielęgnacja włosów z tendencją do wypadania. Specjalnie opracowane formuły szamponu, odżywki i serum sprawiają, że włosy są lekkie, lśniące i szybciej rosną. Kosmetyki zapobiegają rozdwajaniu się końcówek i nadmiernemu wypadaniu włosów, głęboko wnikając w ich strukturę oraz regenerując je od cebulek aż po same końce. Produkty nie powodują alergii oraz podrażnień skóry głowy, ułatwiają rozczesywanie i doskonale rozprowadzają się na włosach. Dla optymalnych rezultatów zalecamy stosowanie szamponu, odżywki i serum jednocześnie. Produkty zostały przebadane dermatologicznie.



Tak jak pisałam powyżej, sama miałam okazję przetestować szampon oraz odżywkę. Przyjrzyjmy się więc zatem tej dwójce.

Codzienna pielęgnacja włosów, mająca na celu stymulację ich wzrostu. Specjalistyczna formuła wzmacnia i odbudowuje strukturę oraz zapobiega wypadaniu włosów. Nie zawiera SLS i SLES.  Szampon Fortesse przyspiesza wzrost włosów i zapobiega ich wypadaniu. Szampon świetnie myje i wzmacnia włosy, zapobiegając rozdwajaniu się końcówek. Unikalna formuła Advanced Hair Booster™ odżywia cebulki, poprawia elastyczność włosów oraz znakomicie regeneruje skórę głowy. Włosy są wygładzone, pełne blasku i podatne na układanie. Szampon nie obciąża włosów. Produkt został przebadany dermatologicznie.

Pojemność 250 ml, cena 89zł.


Skład macie na zdjęciu poniżej.

Unikalny skład zawiera zestaw witamin i minerałów, które są niezbędne dla zdrowia włosów. Skrzyp polny działa przeciwłupieżowo, nadaje włosom połysk i zapobiega wypadaniu włosów. Witamina B3 nawilża włosy i stymuluje ich wzrost. Ekstrakt z palmy sabałowej hamuje wypadanie włosów. Biotyna zwiększa objętość włosów, wzmacnia zniszczone pasma i sprawia, że włosy są grubsze i bardziej pełne.


O odżywce za to przeczytamy, że: przyspiesza wzrost włosów, zapobiega ich wypadaniu i ułatwia rozczesywanie. Do częstego stosowania na całej długości włosów. Lekka i nieobciążająca włosów konsystencja.

Odżywka Fortesse kompleksowo pielęgnuje włosy. Receptura z formułą Hair Vitality Complex™ przyspiesza porost nowych włosów, zapobiega ich wypadaniu, a dodatkowo nawilża i nadaje im naturalny połysk. Dzięki niej włosy nie elektryzują się, są odżywione i podatne na układanie.
Odżywka pielęgnuje skórę głowy, nie obciążając włosów, dlatego możesz nanosić ją bezpośrednio na skórę głowy. Produkt został przebadany dermatologicznie. Najlepsze efekty kuracji zauważysz, jeżeli połączysz działanie szamponu i odżywki z kolekcji FortesseSkrzyp jest prawdziwą skarbnicą łatwo przyswajalnej krzemionki oraz potasu, magnezu, kwercetyny i witaminy C. Odpowiada za utrzymanie prawidłowego stanu włosów, zapobiega wypadaniu, a dodatkowo wpływa na ich elastyczność i witalność.

Pojemność 150 ml, cena 99zł.



Zostawię tutaj jeszcze przepisany skład odżywki, gdyby ktoś nie umiał się doczytać ze zdjęcia: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Propylene Glycol, Dimethicone, Ricinus Communis Seed Oil, Olive Oil PEG-8 Esters, Panthenol, Glycerin, Phenoxyethanol, Silicone Quaternium-16, Equisetum Arvense Leaf Extract, Sereno Serrulata Fruit Extract, Parfum, Niacinamide, Helianthus Annuus Seed Oil, Undeceth-11, Ethylhexylglycerin, Butyloctanol, Disodium EDTA, Undeceth-5, Biotin, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool.


To przejdźmy do podsumowania jak powyższe dwa produkty się u mnie sprawdziły i co o nich sądzę. Zacznijmy może od mankamentów i tutaj na pierwszy ogień muszę rzucić dozownik. Jak całe opakowanie bardzo mi się podoba wizualnie, jest bardzo eleganckie i poręczne,  tak nie rozumiem dlaczego pompka dozuje tak małą ilość produktu. Oczywiście z jednej strony świetnie, że nie pluje produktem na prawo i lewo, tak by zadozować odpowiednią ilość szamponu potrzebowałam nacisnąć pompkę przynajmniej dziesięć razy, a odżywkę z dwadzieścia. Trzeba przyznać, że cena też może być zaskakująca. Tutaj mogę jedynie wtrącić, że kosmetyki profesjonalne (które nie są dostępne w każdej drogerii) potrafią mieć taką cenę. Kolejną rzeczą jest pojemność odżywki. Jak szampon o pojemności 250 ml to całkiem rozsądna ilość, tak odżywki 150 ml już gorzej. Osobiście zużywam więcej odżywki w stosunku do szamponu, w tym wypadku było podobnie. Szampon jest bardzo wydajny, opakowanie starczyło mi na ponad dwa miesiące używania! A myję głowę co drugi dzień, więc podkreślam to jako super zaletę. Odżywka starczyła na miesiąc. Dlaczego zaczęłam od mankamentów? Bo teraz czas powiedzieć prawdę, że z działania produktów jestem bardzo zadowolona. Szampon dobrze oczyszczał włosy, nie podrażnił mi skóry głowy i jak wspomniałam był bardzo wydajny. Odżywka za to nie obciążała włosów, ładnie je dociążała, przez co fajnie się układały. Widać to było dobrze po grzywce, która się nie wywijała na wszystkie strony i nie elektryzowała - producent wywiązał się z obietnicy. Nie mierzyłam długości włosów przed stosowaniem produktów Halier, ale znajomi, którzy nie widzieli mnie jakiś czas, zwrócili uwagę, że włosy mi podrosły. Nie zauważyłam jednak by ilość wypadających włosów zmniejszyła się. Wydaję mi się, że do tego potrzebna byłaby kompleksowa pielęgnacja wraz z serum. 


Produkty marki Halier dostępne są na stronie www.halier.pl. Ciekawa jestem czy znacie markę?
Greckie kosmetyki z oliwą i aloesem Olivaloe i OlivePlus - krem do twarzy, szampon, mydło z pyłem wulkanicznym. Jak się u mnie sprawdziły?

Greckie kosmetyki z oliwą i aloesem Olivaloe i OlivePlus - krem do twarzy, szampon, mydło z pyłem wulkanicznym. Jak się u mnie sprawdziły?

Kosmetyki testuję już jakiś czas, większość dobiła już dna, więc czas podsumować jak się u mnie sprawdziły i czy jestem z nich zadowolona. Postawiłam im wysoko poprzeczkę, po obietnicach producenta, o których opowiem przy opisie poszczególnych produktów. Oliwa i aloes brzmią bardzo zachęcająco, do tego testowanie nowej marki, która była mi nie znana i jest sprawdzana z Grecji, sprawiła, że ochoczo przystąpiłam do testowania.

Na pierwszy ogień idzie szampon wzmacniający Olivaloe, butelka 200ml. Na stronie www.kreta24.pl do kupienia w cenie 35zł.
  


Opis producenta

Wzmacniający szampon do włosów Olivaloe, zapobiegający wypadaniu - dla wszystkich rodzajów włosów z organiczną oliwą z oliwek, organicznym aloesem, witaminą H, prowitaminą B5 i ekstraktem z liści laurowych. Połączone działanie tych naturalnych składników wzmacnia cebulki włosowe, leczy skórę głowy, przez co znacznie zmniejsza wypadanie włosów, nadaje im objętość i blask. 

SPOSÓB UŻYCIA: Nanieść na wilgotne włosy, masować, aż do uzyskania piany, pozostawić na włosach 2 do 3 minut, spłukać - czynność powtórzyć. Po ostatnim myciu spłukać dokładnie w dużej ilości wody.


Skład: AQUA, SODIUM LAUROAMPHOCETATE, COCO-GLUCOSIDE, LAURETH 7 CITRATE, SODIUM COCOPOLYGLUCOSE TARTRATE, SODIUM LAUROYLSARCOSINATE, COCOMIDOPROPYL BETAINE, COCAMIDE DEA, DISODIUM CYSTINYL DISUCCINATE, PARFUM, TRIETHANOLAMINE, BUTYLENE GLYCOL, SODIUM HYDROXIDE, GLYCERINE VEGETABLE, PANTHENOL, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE, DISODIUM EDTA, SUGAR, LAURUS NOBILIS PLANT EXTRACT, BIOTIN, OLEA EUROPAEA (OLIVE) FRUIT OIL, ALOE VERA BARBANDENSIS POWDER, LINALOOL, AMYL-CINNAMAL, HEXYL CINNAMAL, CITRONELLOL, COUMARIN, CINNAMIC ALCOHOL, A-ISO METHYLIONONE, CINNAMIC, ALDEHYDE. 

Jak się u mnie sprawdził? 

Podoba mi się to, że szampon zamknięty jest w opakowaniu, przez który widać ile produktu nam ubywa. Mała rzecz, a jak praktyczna. Kolor szamponu jest ciemnożółtawy, a konsystencja jest lejąca się, ale nie powoduje to problemu z aplikacją. Produkt nie przelewa się przez palce jak woda, za to ułatwia to wydobycie go z opakowania. Już odrobina produktu pozwoliła na dobre spienienie i pokrycie wszystkich włosów. I teraz ciekawa rzecz - już przy spłukiwaniu czuć było różnicę między użyciem szamponu Olivaloe a innym. Już mokre włosy były, hmm nie wiem jak dobrze to określić, bardzo gładkie w dotyku. Czuć było jakby były czymś pokryte, ale nie powodowało to uczucia złego oczyszczenia. Przy rozczesywaniu również czuć było różnicę, nie było problemu z rozczesaniem włosów. Po wysuszeniu włosy ewidentnie błyszczały, były dociążone, ale co najważniejsze nie obciążone, szczególnie u nasady. Mam włosy suche, cienkie i proste, a po użyciu tego szamponu, moje włosy w dotyku stawały się jakby bardziej grubsze. Efekt bardzo mi się podobał. Tu muszę przyznać rację producentowi co do zapewnień o objętości i blasku. Na moich włosach ewidentnie było to czuć. Mój mąż również użył kilka razy tego szamponu i na jego włosach, które są kręcone i grube. Przyznał, że włosy po umyciu tym szamponem były inne w dotyku. Jeżeli chodzi o zmniejszenie wypadania włosów, to przez nawilżenie skóry głowy i wzmocnienie włosów można stwierdzić, że to prawda. Po ścięciu włosów, mam wrażenie, że tracę znacznie mniej włosów niż kiedyś, także nie będę tutaj widzieć spektakularnego efektu. Niemniej jednak myślę, że warto sięgnąć i wypróbować szampon.




Mydło oliwkowe z pyłem wulkanicznym i ekstraktem z winogron OlivePlus 100g, do kupienia na www.kreta24.pl w cenie 14,90zł.

Opis producenta

Mydło oliwkowe z pyłem wulkanicznym z Santorini i ekstraktem z winogron Physis of Crete. Naturalne czarne mydło oliwkowe z pyłem wulkanicznym pochodzącym z wyspy Santorini i ekstraktem winogronowym. Nadaje się idealnie do codziennej pielęgnacji skóry, idealne do peelingu.

Skład: saponifikowany olej roślinny, woda, sól, oliwa z oliwek, pył wulkaniczny z Santorini, ekstrakt z winogron


Jak się u mnie sprawdziło?

Na samym początku muszę zaznaczyć, że nie jestem fanką mydeł w kostce. Moimi faworytami są mydła w płynie, a kostki kojarzą mi się z oblepioną mydelniczką i upierdliwością mycia rąk. Co rusz mydło wyślizgnie się z dłoni, rozmoknie i ubrudzi wszystko dookoła. Tak jak widać, udowodniłam swoją niechęć do mydeł w kostce. Skusiła mnie jednak ciekawość, jak zachowa się pył wulkaniczny w połączeniu z oliwą i ekstraktem z winogron. Kupiłam mydelniczkę i zaczęłam testować. Obwiałam się, że cała umywalka będzie czarna podczas mycia rąk, na szczęście czarny scenariusz się nie sprawdził. Co prawda na mydelniczce osiada trochę czarnych mydlin, ale tragedii nie ma. Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że mydło nie wysusza rąk, z czym mam ogromny problem. Nie powoduje też uczulenia, które co jakiś czas dokucza mi na prawej dłoni. Widać było na umywalce lekkie tłuste zacieki po używaniu mydła, ale w końcu w składzie jest oliwa. Po dłuższym używaniu, mydło nie rozpuściło się w postać znienawidzonego przeze mnie gluta (nie cierpię takiej paćki z mydła - fuj!), lecz trochę się zasuszył i popękało z wierzchu. Jedyne do czego mogę się przyczepić to obiecywany przez producenta efekt peelingujący. Nie zauważyłam żadnych drobinek ścierających w mydle. Nie jest to dla mnie żadną tragedią, bo niekoniecznie chciałabym przy każdym myciu rąk zdzierać sobie naskórka. Jednak liczę się z tym, że ktoś chciałby używać mydła do kąpieli i tu mógłby się rozczarować z braku drobinek ścierających.



Krem do twarzy do cery delikatnej Olivaloe 50ml, do kupienia na www.kreta24.pl w cenie 65zł.

Od producenta

Olivaloe krem do twarzy do cery suchej i podrażnionej z  organiczną oliwą z oliwek, aloesem, woskiem pszczelim, nalewką propolisową, olejkiem migdałowym, rumiankowym, nagietkowym, witaminą E, Saint John’s Wort Oil  (Hypericum perforatum), olejkiem lawendowym. Głęboko i kojąco nawilża skórę wrażliwą i podrażnioną. Poprawia wygląd i strukturę skóry, chroni ją przed wolnymi rodnikami pozostawiając miękką i promienną.

Skład: AQUA, OLEA EUROPAEA (OLIVE) FRUIT OIL (ORGANIC), BEES WAX, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYC-ERIN, OLIVOYL HYDROLIZED WHEAT PROTEIN, CET-EARYL ALCOHOL, GLYCERYL OLEATE, PRUNUS AMYG-DALUS DULCIS OIL, OCTYL STEARATE, CALENDULA OFFICINALIS EXTRACT, CHAMOMILLA RECUTITA EX-TRACT, HYPERICUM PERFORATUM, PROPOLIS CERA, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT (ORGANIC), LEC-ITHIN, PHENOXYETHANOL, TOCOPHEROL, XANTHA GUM, DEHYDROACETIC ACID, BENZOIC ACID, ASCORBYL PALMITATE, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, LAVANDULA OFFICINALIS (ESS.OIL). 


Jak się u mnie sprawdził?

Krem zamknięty był w tubce, która nie sprawiała problemów z dozowaniem produktu. Konsystencja kremu była gęsta, można powiedzieć, że treściwa. Kolor kremu był lekko żółtawy, a w zapachu dominowała nuta lawendy oraz ziół. Nie jest to jednak zapach, który mi przeszkadzał i drażnił. Kremu używałam codziennie rano, po przebudzeniu przemywałam twarz i wklepywałam krem. Od razu po nałożeniu, twarz mocno się świeciła. Nie nakładałam od razu makijażu, śniadanie, ubranie się zajmowały chwilę. Po tym czasie skóra nadal lekko się świeciła. W okresie letnim moim ulubionym podkładem są minerały i z nimi krem bardzo dobrze się dogadywał. Od zimy borykam się z zaskórnikami i początkowo bałam się, że krem mógłby pogorszyć sprawę i zapchać moje pory jeszcze bardziej. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu, tak się nie stało. Skóra się uspokoiła również, jeżeli chodzi o zaczerwieniania. Jeżeli szukacie kremu dla suchej i wrażliwej cery, to spokojnie mogę go Wam polecić.
Kosmetyki prosto z Grecji - Olivaloe, Oliveplus przesyłka od Kreta24.pl

Kosmetyki prosto z Grecji - Olivaloe, Oliveplus przesyłka od Kreta24.pl

Niedawno na blogu w poście z relacją ze spotkania, pisałam, że chciałabym pojechać do Grecji. Co prawda do Grecji jeszcze nie pojechałam, ale kawałek Grecji przyjechał do mnie :) Wszystko to za sprawą Kreta24.pl i ich przesyłki, którą od nich otrzymałam. Dziś chciałabym Wam zaprezentować jej zawartość. Prócz kosmetyków w przesyłce znalazłam oliwę extra virgin oraz ciasteczka o aromacie pomarańczy i cynamonu, posypane sezamem. 


Po krótce sklep Kreta24.pl jest dystrybutorem serii kosmetyków Olivaloe i OlivePlus. Na stronie znajdziecie też greckie przysmaki m.in. oliwy, oliwek, octów balsamicznych i wiele innych śródziemnomorskich specjałów. Polecam zajrzeć jeżeli chcielibyście posmakować greckiej kuchni. A gdybyście chcieli znaleźć się w Grecji, to kreta24.pl to też dobre miejsce. Znajdziecie tam informacje odnośnie organizowanych wyjazdów na wyspę Kretę. 




Wracając jednak do kosmetyków to w serii produktów Olivaloe i OlivePlus występuje organiczny aloes oraz organiczna oliwa z oliwek prosto z Grecji. Poniżej znajdziecie opisy kosmetyków, które dostałam do testów, w większości wybierałam je sama. Jako pierwszy w ruch poszedł balsam do ust (zaraz po ciasteczkach, które nie zdążyłam nawet sfotografować, bo tak szybko zniknęły - mogliście je widzieć na moim instastory). Jestem nim bardzo miło zaskoczona i mam go przy sobie cały czas. Jestem ciekawa jak sprawdzi się reszta kosmetyków i na pewno Was o tym poinformuję :)




Tradycyjne, ręcznie wytwarzane mydło z oliwą z oliwek, ekstraktem z lawendy i aloesem. Zielony kolor mydło zawdzięcza naturalnej barwie oliwy z wytłoczyn. Bezzapachowe o właściwościach kojących, antyseptycznych, wygładzających i dezynfekujących. Całkowicie hypoalergiczne, oczyszcza i odświeża. Przeznaczone do mycia twarzy i ciała. Nadaje się do wszystkich rodzajów skóry szczególnie do skóry zniszczonej.



Naturalne czarne mydło oliwkowe z pyłem wulkanicznym pochodzącym z wyspy Santorini i ekstraktem winogronowym. Nadaje się idealnie do codziennej pielęgnacji skóry, idealne do peelingu.



Olivaloe balsam do ust z ekologiczną oliwą z oliwek, olejem z aloesu, woskiem pszczelim, olejem migdałowym, masłem kakaowym i witaminą E.



Krem do rąk z organiczną oliwą z oliwek z Krety, olejem arganowym, ekstraktem z aloesu, alatoniną, keratyną. Przeznaczony dla suchych i spierzchniętych rąk, wzmacnia paznokcie, dzięki zawartości keratyny.




Maska idealna do włosów suchych i farbowanych. Zawiera organiczną kreteńską oliwę z oliwek, olej z pestek winogron, ekstrakt z rumianku, prowitaminę B5,  białka pszenicy, keratynę i witaminę E, które nawilżają i odżywiają włosy, sprawiając, że są miękkie, zdrowe i lśniące, ponadto zapobiegając rozdwajaniu się ich końców.



Wzmacniający szampon do włosów Olivaloe, zapobiegający wypadaniu - dla wszystkich rodzajów włosów z organiczną oliwą z oliwek, organicznym aloesem, witaminą H, prowitaminą B5 i ekstraktem z liści laurowych. Połączone działanie tych naturalnych składników wzmacnia cebulki włosowe, leczy skórę głowy przez co znacznie zmniejsza wypadanie włosów, nadaje im objętość i blask. SPOSÓB UŻYCIA: Nanieść na wilgotne włosy, masować, aż do uzyskania piany, pozostawić na włosach 2 do 3 minut, spłukać - czynność powtórzyć. Po ostatnim myciu spłukać dokładnie w dużej ilości wody.



Olivaloe krem do twarzy do cery suchej i podrażnionej z  organiczną oliwą z oliwek, aloesem, woskiem pszczelim, nalewką propolisową, olejkiem migdałowym, rumiankowym, nagietkowym, witaminą E, olejkiem lawendowym. Głęboko i kojąco nawilża skórę wrażliwą i podrażnioną. Poprawia wygląd i strukturę skóry, chroni ją przed wolnymi rodnikami  pozostawiając miękką i promienną.



Krem z organiczną oliwą z oliwek, witaminą E ekstraktem z aloesu i ogórka. 




Krem do twarzy Olivaloe dla skóry suchej i odwodnionej o działaniu antystarzeniowym z organiczną oliwą z oliwek, organicznym aloesem, mleczkiem pszczelim, zieloną herbatą, witaminą E, prowitaminą B5, olejkiem z orzechów makadamia, bisabololem pochodzącym z rumianku, alatoiną oraz malwą, świetlikiem i ekstraktem z purpurowej orchidei. Ten wyjątkowo bogaty w składniki krem zapewnia nawilżenie, odżywienie i ochronę.


A teraz mam dla Was niespodziankę! Wpisując podczas zakupów na kreta24.pl kod promocyjny NOTTOOSERIOUS obniżycie wasze zamówienie o 10% :) Oczywiście dotyczy to zarówno kosmetyków jaki i pysznych greckich przysmaków, wyjątkiem są jedynie produkty, które aktualnie znajdują się w promocji.
Szampon do włosów Planeta Organica w wersji Aleppo

Szampon do włosów Planeta Organica w wersji Aleppo

Muszę się przyznać, że byłam bardzo sceptycznie nastawiona do rosyjskich kosmetyków. Nie wiem z czego to wynikało, pewnie z mojej niewiedzy. Natknęłam się też na kilka nieprzychylnych recenzji i jakoś tak omijałam te produkty z daleka. Będąc kiedyś w drogerii szukałam szamponu do włosów, stojąc przed półką przeglądałam po kolei każdy pod względem składu. Chciałam znaleźć taki bez SLS w składzie. Tak trafił w moje ręce szampon Planeta Organica. Czy jestem z niego zadowolona? Zapraszam do lektury ;)


Gdy zobaczyłam skład rosyjskich szamponów to szczerze powiem, że mnie zaskoczyły. Postanowiłam dać im szansę i wypróbować na własnych włosach. Stwierdziłam, że albo będzie to wspaniałe włosowe odkrycie, albo totalna klapa - czytałam recenzję, że się nie pienią, robią siano z włosów i tego typu rzeczy.

Skład INCI: Aqua with infusions of Organic Olea Europaea Fruit Oil, Ficus Carica (Fig) Fruit Extract, Nigella Sativa Seed Extract, Organic Rosa Damascena Flower Oil (róża damasceńska), Cedrus Atlantica Bark Oil (cedr atlantycki), Thymus Vulgaris Oil (tymianek), Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil (olej z pestek winogron), Crocus Sativus Oil (szafran); Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside, Potassium Olivate, Glycol Distearate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Sodium Chloride, Parfum, Citric Acid.

Szampon zawiera organiczną oliwę z oliwek, ekstrakt z owocu figi, czarny kminek, i różę damasceńską. Trzeba przyznać, że ma bardzo ciekawy skład zdominowany o owocowe ekstrakty. W składzie są obecne detergenty, ale znajdują się na dalszym miejscu i nie jest to zniesławiony SLS. 


Opakowanie szamponu jest estetyczne. Nieprzeźroczysta, ciemnobrązowa butelka o pojemności 280ml z dozownikiem z pompką jest bardzo praktyczne. Do tego ładna różowo kwiatowa etykieta. Aby zadozować odpowiednią ilość szamponu muszę nacisnąć kilka razy pompkę, ale nie sprawia mi to problemu (nie zacina się). Zapach szamponu jest bardzo przyjemny, delikatny, świeży. Wyczuwam w nim lekkie winogronowe nuty, o których nie można powiedzieć, że trącają sztucznością. Jak najbardziej odpowiadał mi zapach tego szamponu. Konsystencja jest żelowa, można powiedzieć glutowata. Nie ma problemu z rozlewaniem się szamponu. Jest przeźroczysty z lekko zielonkawą poświatą. U mnie szampon pienił się bardzo dobrze, nie miałam z tym w ogóle problemu. Dobrze się spłukiwał, a następnie dawałam na końcówki włosów odżywkę. Po umyciu mokre włosy bez problemu dało się rozczesać szczotką Tange Teezer. 

Zacznę ten fragment od tego przedstawienia jak wyglądają moje włosy - są długie, cienkie, ale w miarę jest ich sporo. Lubią się elektryzować i plątać, ale są proste. Głowę myję co drugi dzień. Po zastosowaniu szamponu Aleppo moje włosy stały się bardziej błyszczące i co dla mnie najważniejsze skóra głowy dobrze zareagowała na szampon, bo włosy nawet na drugi dzień wyglądały jak świeżo umyte i mogłam myć je co trzeci dzień!


Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona szamponem, włosy wyglądają po jego użyciu dużo lepiej. Myślę, że niepotrzebnie obawiałam się kosmetyków rosyjskich. Sugerowanie się opiniami innych czasem jest mylące, bo każdy z nas ma inną skórę, włosy i preferencję. Czasem warto spróbować coś samemu, ewentualnie podpatrzeć jak dany produkt sprawdził się u kogoś z podobnymi preferencjami co do kosmetyku. Dla osób, które szukają szamponu z dobrym składem i niewygórowaną ceną - kupiłam go chyba za 12zł mogę polecić szampon Planeta Organica. Narzeczonemu kupiłam inną wersję tej firmy i jego włosy wyglądają bardzo dobrze - mimo, że ma całkowicie różny włos od mojego ;)


Jestem ciekawa czy znacie i używanie kosmetyki rosyjskie? Też jesteście zdania, że albo się je lubi, albo nienawidzi? :)
Szampon oczyszczający Kebelo

Szampon oczyszczający Kebelo

Szampon dostałam w sierpniowym pudełku Birchbox. Jeżeli ktoś nie widział postu dotyczącego tego pudełka zapraszam link. Nie znałam wcześniej marki Kebelo. Przeczytałam, że znani są przede wszystkim z produktów do prostowania włosów. Dostałam wersję oczyszczającą włosy - czy sprawdziła się u mnie? Zapraszam dalej :)



Na początek skład: Aqua, TEA-Lauryl Sulfate, Lauryl Betaine, Propylene Glycol, Cocamide DEA, Parfum, Glycerin, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride

Producent zaleca, aby szampon używać raz, góra dwa razy w miesiącu. To już może świadczyć o tym jak mocnym jest produktem. W opisie na stronie Kebelo można jeszcze przeczytać, że dokładnie oczyszcza włosy z każdej substancji tj. lakier, oleje i inne zanieczyszczenia. Dodatkowo wyczytałam, że szampon otwiera łuski włosów, aby umożliwić lepsze wchłonięcie np. odżywki.


Jak się sprawdził u mnie?
To prawda, włosy są idealnie oczyszczone. Wystarczy raz zastosować, aby pozbyć się z włosów olejków, które stosuję na końcówki. Głowę myję zazwyczaj co drugi dzień. Podobnie było przy zastosowaniu szamponu Kebelo. Niestety po umyciu nim głowy, włosy szybciej się przetłuszczały. Jakby na przekór, były mocno oczyszczone, więc skóra pozbawiona naturalnej bariery - nie wiem jak to ładnie nazwać, bo przecież nie tłuszcz. Niby mówi się, że włosy się przetłuszczają, hmmm nazwijmy to ładnie warstwa lipidowa ;) W każdym razie włosy na drugi dzień po umyciu wyglądały bardzo nieświeżo. Może moje włosy nie są odpowiednie dla tego szamponu, albo odwrotnie ten szampon nie jest odpowiedni dla mnie.


Niemniej jednak wydaję mi się, że szampon może sprawdzić się przed zabiegami odżywczymi włosów. Jeżeli sprawia, że łuski włosów się otwierają to składniki odżywcze wchłoną się ładnie na całej powierzchni. Dostałam miniaturkę szamponu 50ml i przez to, że stosuje się go tak rzadko zostało mi go całkiem sporo. Sprawdzę jak ten szampon zadziała na włosach mojego narzeczonego. On ma grube kręcone włosy a ja mam cienkie prost, więc będzie porównanie ;)


Pełny produkt ma 250ml i kosztuje ok £13.
Jestem ciekawa czy znacie ten produkt?
A także co myślicie na temat silnego oczyszczania włosów?
Denko Maj 2015

Denko Maj 2015

Początek miesiąca, więc czas na denko ;) Poniżej moje zużycia w maju, nie jest tego dużo. Dziś postanowiłam zrobić zdjęcia na balkonie w pełnym słońcu! Jest taka piękna pogoda - mam nadzieję, że przez cały długi weekend tak się utrzyma. My jedziemy w Bieszczady pochodzić po górach :D A jak Wasze plany? Jestem bardzo ciekawa :))

Dobra, do rzeczy - majowe denko ;)



1. Płyn do demakijażu oczu, nawilżający, Ziaja.
Bardzo go lubię, za małe pieniądze dostajemy fajny produkt :) Na pewno znów trafi do mojej kosmetyczki.

2. Krem green naczynka regenerujący, Tołpa.
Kupiłam go, kiedy pojawił się w Biedronce. Przypadła mi do gustu konsystencja i kolor kremu. Szybko się wchłaniał i dobrze nawilżał - stosowałam go na wieczór. Chętnie kupię ponownie.

3. Krem BB przeciw zaczerwienieniom, odcień naturalny jasny, Mixa.
Pisałam już o nim w ulubieńcach, kupiłam kolejne opakowanie (w Rossmannie).

4. Korektor Lasting Perfection, odcień 1 fair, Collection.
Mój ulubiony :) Jedyny minus to dostępność - można kupić w UK lub ostatnio na allegro. Kupiłam już kolejne opakowanie :)


5. Płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym, Ziaja.
Najlepszy i nie zmienię na żaden inny - koniec i kropka ;)


6. Szampon z olejkiem arganowym, Vital Derm.
Dostałam go w marcowym pudełku beGlossy. Pisałam o nim już w recenzji pudelka. Jednak po wykończeniu całego opakowania mogę stwierdzić, że raz działał na moje włosy tak, że się elektryzowały i nie mogłam sobie z nimi dać rady a z raz wyglądały całkiem w porządku. Mam mieszane uczucia i chyba nie zakupię ponownie.


7. Antyperspirant Dove.
Dostałam go dawno temu i dopiero teraz wykończyłam. Był w porządku i chętnie kupię ponownie :)

8 Nawilżające mleczko łagodzące do ciała, Tołpa.
Mleczko znalazłam w kwietniowym JoyBox. Zapach, konsystencja, nawilżanie wszystko na plus. Jedynie co to dla mnie jest mało wydajny i w dodatku opakowanie trzeba rozciąć, żeby wydobyć spore resztki produktu. Cena to ok 20zł, więc na razie się wstrzymam z zakupem kolejnego opakowania.
Denko Luty 2015

Denko Luty 2015

Z projektem Denko, chodzi o to, żeby przez jakiś okres czasu np. miesiąc zbierać opakowania po kosmetykach, które w danym okresie czasu wykorzystałyśmy. Zrobiłam taki nazwijmy to eksperyment, żeby zobaczyć ile kosmetyków zużyłam. Poniższe kosmetyki zużyłam w lutym, ale kupiłam je jeszcze w zeszłym roku. 





1. Szampon Dove Nourishing oil care, 350ml. Bardzo lubię ten szampon, włosy po umyciu są nawilżone, nie elektryzują się i błyszczą. Sam szampon ma bardzo przyjemny zapach i dobrze się pieni. Na pewno zakupię kolejną butelkę szamponu. Cena waha się od 10 do 16zł


2. Olejek orientalny Marion, migdały, dzika róża, 30ml. Piękny zapach! Po umyciu włosów nakładam na dłoń kilka kropli tego olejku i wcieram w końcówki włosów i rozczesuje je. Odkąd go stosuje włosy nie rozdwajają się i nie mam problemu z ich rozczesywaniem. To opakowanie starczyło mi na ok 3 miesiące. Cena to ok. 6zł. Dostępne są jeszcze 3 inne olejki z tej serii. Na pewno wypróbuje resztę.




3. Suchy szampon do włosów Batiste, cherry, 50ml. To mój pierwszy suchy szampon z tej firmy. Kupiłam go w Hebe w promocji już jakiś czas temu. Wcześniej miałam suchy szampon z Syoss, który nie sprawdził mi się. Ten z Batiste oprócz pięknego zapachu - naprawdę czuć czereśnie :) nie pozostawia na włosach widocznego talku. Wiadomo, że po użyciu suchego szamponu włosy nie będą błyszczeć - bo w sumie nie o to chodzi, ale nie ma się widocznych śladów białego proszku co przy moich ciemnych włosach wyglądało bardzo nieestetycznie. Na pewno kupie sobie kolejne opakowanie. Dostępne są też opakowania o większej pojemności, ale ten mały jest bardzo poręczny w podróży czy nawet w kieszeni jak wracamy z imprezy zamiast gazu ;)


4. Perfecta beauty oil 5w1, 150ml. Ten produkt dostałam w prezencie na święta.
Według producenta: Zawiera pięć drogocennych olejków roślinnych: arganowy, z zielonej kawy, macadamia, różany, migdałowy. Wspomaga walkę z cellulitem. Poprawia elastyczność i jędrność skóry. Nie pozostawia tłustej warstwy.
Dla mnie plus jest, że posiada rozpylacz i aplikacja na pewno jest dzięki temu ułatwiona, ale z drugiej strony miałam wrażenie, że większość olejku jest na podłodze łazienki. Zapach w porządku, faktycznie wchłaniał się szybko. Jednak nie nawilżał dobrze. Nie kupiłabym go. Cena ok 18zł.

 
 5. Ziaja mleczko do ciała do skóry bardzo suchej, podrażnionej, 400ml. Duży plus za pompkę przez co aplikacja jest dużo szybsza, zapach jest w porządku, szybko się wchłania. Mleczko ma bardzo gęstą konsystencję przez co nie rozlewa się. Skóra jest nawilżona, stosuje je zawsze zimą. Kupiłam już kolejne opakowanie. Cena ok 12zł


6. Ziaja antyperspirant soft, 60ml. Bardzo lubię ten roll-on, ma delikatny zapach i nie podrażnia skóry. Nie brudzi ubrań. Mam go już jakiś czas, więc jest wydajny. Cena ok 7zł.


 7. Tołpa dermo face, rosacal, łagodzący krem wzmacniający na dzień, 40ml. Lubiłam ten krem, nie zauważyłam co prawda jakiś większych efektów, ale dobrze nawilżał. Krem ma lekko żółtozielony odcień, delikatny zapach. Mimo, że kremy w tubce są bardziej higieniczne, to dla mnie mniej poręczne. Tak jak  na zdjęciach u samej góry widać na samym początku odpadła mi zakrętka. tzn gwint od zakrętki. Można było tylko zatykać końcówkę a nie zakręcać co było nieporęczne. Cena to ok 43zł. Zastanawiam się czy bym kupiła jeszcze raz ten krem, na pewno nie za tą cenę. Niedawno kupiłam krem Tołpy Green na naczyńka w Biedronce za 20zł i jestem z niego zadowolona.



8. Perfecta balsam do ust 5w1, owocowa wersja granat i jagoda 6,5g. Dostałam go na święta i jestem miło zaskoczona. Bardzo ładny owocowy zapach, przyjemny słodki smak - niechemiczny, aż chce się go jeść ;), po nałożeniu lekko chłodzi i dobrze nawilża usta. Jest alternatywą dla Balmi czy EOS. Cena ok 16zł, ale warto polować na promocję :) Poniżej zdjęcie pozostałych dostępnych smaków: wanilia i mięta.


Copyright © 2014 Not Too Serious Blog , Blogger
Icons made by Freepik from www.flaticon.com is licensed by CC 3.0 BY